Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jadeautobusem

czy zerwac zareczyny?

Polecane posty

Gość jadeautobusem

Bardzo kocham moja narzeczona. Ale... Ona sie na mnie denerwuje, poucza, czesto kloci. A ja ponad wszystko cenie cisze i spokoj. Znosze te wystepki ale trace cierpliwosc. Czekam az przestanie a ona nic, coraz bardziej... Poza tym nie mowi mi za czesto ze mnie kocha, ze chce byc moja zona. Ze jestem spoko. W ogole nie ustalila terminu slubu a minelo juz pol roku! Ciagle jakis problem. Jakos malo sie stara. Mysle ze spotkam sie z nia, powiem ze miarka sie przebrala. I rozstane sie z nia. Troche glupio, bo meilismy razem w koncu zamieszkac, mieszkanie wlasciwie gotowe... Tydzien temu mowilem jej ze jest wspania, piekna, ze ja kocham ze bedzie tak fajnie. W ogole non stop jej to mowilem. Ale.... Czy uwazacie ze jak zerwe to bedzie dobra decyzja? Wiem ze nas nie znacie ale jak czujecie? czy to najlepsze co moge zrobic... troche to bedzie dziwne, jest mi bliska, mieszkanie, rodziny, wspolne plany...ale ja nie chce wykitowac!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gt433434
Jak często się kłóci to ją olej. I mówię to jako kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
ja nic od niej nie chce, nic jej nie kaze, nic nie mowie, nigdy sie nie zezloscilem a ona odwrotnie moim celem w zyciu jest swiety spokoj, a ona chce sie chyba nawalac... chce zebym z nia flirtowal, zeby cos sie w zwiazku dzialo etc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
jak jest spokojnie, monotonnie, nic sie nie dzieje, to ona zawsze musi miec jakis problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość degrengolada z polewą
Jeśli cenisz ciszę i spokój ponad nią to faktycznie pora się rozstać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak cenisz spokoj ponad
wszystko tz. ponad dziewczyne to masz odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zerwij, zrobisz jej tylko przysługę nudziarzu -.-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
ona jest madra, piekna, czasem naprawde slodka i fajna dzziewczyna ale potrafi byc wybuchowa, i w ogole ma taki goracy temperament...nie lubi jak nic sie nie dzieje....dosc duzo ode mnie wymaga... a ja jestem spokojnym facetem z malego miasta, prostym , nie flirtuje, nie uzywam aluzji, lubie jak akzdy dzien jest taki sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak ja kochasz t dlaczego chcesz zrywacz zareczyny?? wczesiej nie wiedziales jak ona sie zachowuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość degrengolada z polewą
Autorko, znudziło ci się już zakładanie topików o twoim problemie z mężczyzną, który cię za dobrze traktuje? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
ona uwaza ze to normalne zeby sie klocic, chce zebym cos od niej wymagal, zebym ja stopowal, hamowal stresuje mnie to, denerwuje sie, i wszyscy w pracy pytaja mnie co sie dzieje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
no wlasnie ona taka zawsze byla, byly lepsze i gorsze okresy. caly czas w srodku liczylem ze sie zmieni, ze to w srodku batrdzo dobra dziewczyna, tylko na zewnatrz jej nie wychodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maniuska
A ja uważam ze najpierw z nia porozmawiaj Nie mozna zerwac zareczyn bez szczerej rozmowy. Musisz dac jej szanse

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jnnnnnnnnnnn
Porozmawiaj z nia o tym. POwiedz jej wszystko to co nam, powiedz ze nie wytrzymujsz ciaglego pouczania, ze cenisz spojoj. Zastanowcie sie czy znajdziecie kompromis, czy spotkacie sie w polowie drogi. Jesli nie, to lepiej sie rozstac, bo macie inne cele i oczekiwania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
Wlasciwie w kazdym tygodniu byl jakis problem, afera, cos jej sie nie podobalo. Ja ani razu nie zwrocilem jej uwagi, mialem anielska cierpliwosc. Ale to do niczego nie prowadzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maniuska
rozmwailes z nia/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezeli zawsze taka byla t dlaczeg sie zareczyliscie?? p to zeby teraz zrywac zareczyny??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
w zeszlym roku mielismy kryzys... ale ewidetnie oboje widzielismy ze sie cos sypie ona sie klocila, ja ja olewalem w koncu pozarlismy sie i zerwalismy pod koniec wakacji spotkalismy sie , troche pogadalismy o tym co sie stalo, okazalo sie ze w ogole sie nie zrozumielismy, ze nikt nie chcial nic zlego dla drugiej osoby ale ze tak wyszlo... i zdecydowalismy sie byc razem znowu...przez pierwsze meisiace bylo super, wiec jej sie oswiadczylem... i od tych oswiadczyn... jakby coraz gorzej...to znaczy nie bylo na zewnatrz tego az tak widac, mysle ze ona sie zupelnie nie spodziewa, bo ciagle jej mowilem ze ja kocham i w ogole...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maniuska
Powiedz jej to wszystko Nie mozesz z nia zerwac tak poprostu Ona musi miec szanse na poprawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
tak ale czy to zerwanie w zeszlym roku to juz nie byla szansa? miala czyste konto....i tak sobie przez pol roku zbierala, zbierala az w koncu sie napelnil dzbanek.... bylem cierpliwy, nic nie mowilem, nie usnosilem sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqwesdxzcxc
Słuchaj, jeśli lubi jak się coś dzieje- to zrywając z nią powinieneś w jakimś stopniu dać jej satysfakcję, może będzie chciała coś naprawić a jak na prawi na nowo wróci nuda... I tak to jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
tak, jak w koncu mowie ze cos mi w niej nie pasuje(wtedy wyrzucam z siebie wszystko, wszystkie zle zreczy ktore robila przez rok) i od razu potem groze zerwaniem to ona momentalnie sie zmienia o 180 stopni. Jest mila kochana....to trwa iles miesiecy...a potem jak wszystko wraca do normay i znowu jest spokoj, cisza, ja nic nie mowie....to ona .... odkrylem juz ta taktyke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maniuska
Wyglada na to ze ona juz poprostu taka jest. Nie zmienisz jej. A po slubie to juz nie bedzie sie starała bo wtedy bedzie Cie juz miala dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
rozmawialem z nia chwile....powiedzialem o zerwaniu, ze to chyba nie ma sensu... ona jest w ciezkim szoku, mowi ze mnie kocha, ze w ogole...o niczym nie miala pojecia, ze ok, kilka razy sie zle zachowala ale nie miala pojecia ze jestem zly, nieszczesliwy, ze tak sie nie robi, ze sie na biezaco rozmawia, tak zeby druga strona miaal szanse sie poprawic... ze to co robie jest chore....ze co ona by nie robila czy ktokolwiek to poki nie bede mowil na biezaco ze cos mi nie gra to zawsze w koncu przegnie. ze kumuluje zlosc. ze ona o nicyzm nie wiedziala, ze mi vczegos brakuje, ze cos mi sie nie podoba....bo nic nie mowilem:|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jadeautobusem
gadalem z nia 10 minut....kocha mnie uwielbia...nie wierze...na pewno klamie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aż się wierzyć nie chce. Myślałam, że jest na odwrót zaszwe... Co to za związek, jak ludzie nie spełniają swoich PODSTAWOWYCH oczekiwań. Ale... Może ona ma trudny okres w życiu? Może właśnie te zaręczyny ją tak stresują, nie może się wczuć w nową rolę? Nie wiem jak to jest, nie byłam nigdy zaręczona (cholera!). Zawsze taka była?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O przepraszam, napisałeś że zawsze- moje niedopatrzenie. W takim razie... Hmmmm... No ja bym się zastanowiła. Pamiętaj, że po ślubie może być gorzej, a wtedy ciężko już z ucieczką w stronę, tak potrzebnego Tobie, spokoju. Ale nic pochopnie. Daj sobie czas na przemyślenia. Pamiętaj, że tu są rady jedynie obcych ludzi, którzy nie mają o Was i Waszym związku pojęcia. Może i mamy swoje prawdy życiowe i złote rady, ale one niekoniecznie mogą być tu dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×