Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Filizof

Relacje lozkowe!

Polecane posty

Gość Filizof

Od pewnego czasu jestem w zwiazku z nowa partnerka po dluzszej przerwie. Jestesmy soba zauroczeni, z mojej strony jestem w stanie powiedziec ze jest to nawet cos wiecej. Dogadujemy sie i uwielbiamy spedzac ze soba czas, kilka dni rozlaki ktore teraz mielismy bylo straszne dla obojga. Problemem zas jest sex, moja partnerka wziac porownuje mnie, chociaz mi tego nie mowi wprost do swojego bylego (byl to dotychczas jej pierwszy i jedyny partner). Mam problem z doprowadzeniem jej do orgazmu, gdzie jak mi to kiedys powiedziala jej byly byl w stanie doprowadzic ja 5-6 razy. Ja sam w przeszlosci mialem 2 stale partnerki, z ktorymi wspolzylem regularnie i nie mielismy zadnych problemow, zawsze bylo pelne podniecenie i stosunek udawal sie genialnie. Czy to co sie dzieje z obecna partnerka moze wynikac z jej przyzwuczajenia do robienia czegos w taki sposob jak robil to jej jedyny dotychczas parner (byli ze soba 4 lata), czy moze to wynikac z naglej zmiany parnera? jakis obaw? strachu? nieprzyzwyczajenia? Bo najsmieszniejsze jest to ze strasznie mamy sie ku sobie.. chcemy siebie.. a wychodzi to nijak. Prosze o jakies wskazowki, gdyz sex jest bardzo wazny dla mojej parnerki, wazniejszy chyba niz dla mnie, a niechce jej przez to stracic, a boje sie o to :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przedewszystkim nie myśl o tamtym pajacu tylko działaj po swojemu. spytaj ją co lubi dodaj coś od siebie i cheja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co z takim zrobic?
z dosiwadczenia Tobie powiem, ze ja po zeraniu z pierwszym partnerem czulam taka dziwna przynaleznosc do niego, wydawalo mi sie ze nigdy z nikim innym. Przykre tez bylo to ze pozniej kochajac sie z nowym partnerem pierwszy raz myslalam caly czas o poprzednim. Na poczatku nie czulam zadnej przyjemnosci, ale z czasem zaczelo byc lepiej. Brzmisz jak bardzo rozsadny facet i do tego milo ze martwi Cie ten problem, bo wiekszosc ma w nosie taki dywagacje, wiec na Twoim miejscu bym z nia porozmawiala, ale tak raczej na luzie, moze sprobujcie czegos nowego dla was obojga, Zapytaj ja jak najbardziej lubi byc dotykana i gdzie, zrobcie z tego zabawe niz spieta sytuacje.A porownywanie z bylym jest naturalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filizof
Pytalem co, mowilem zeby dala mi jakies wskazowki co lubi, jak lubi.. czy cos co robie jej nieodpowiada.. no ale nigdy nie potrafila dac mi jednoznacznej odpowiedzi, zawsze mowila.. "wydaje mi sie ze robisz wszystko dobrze".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filizof
Samo porownywanie mnie tak nie martwi, bo wiem ze zawsze ten element bedzie wystepowal, martwi mnie tez troche to ze ja zabardzo chce, a przez to moge cos zepsuc, bo nawet jak jest dobrze szukam dziury w calym i mysle co by tu poprawic. Wada perfekcjonisty.. moze troche wiecej spontanicznosci.. w kazdym razie ona zwrocila mi juz na to uwage, ze nie jest dobrze w lozku i ze sie o nas obawia, strasznie mnie to zabolalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki za odpowiedz! Prosze jeszcze o jakies sugestie czy wskazowki, a moze jeszcze jakies opisy z doswiadczenia, bede wdzieczny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uświadomię WAs...
no hej. ja swojemu nowemu partnerowi powiedziłam prosto co i jak. spytał a ja odpowiedziałam. ze szczegółami. w trakcie zachęcałam do pewnych zachowań. pokazywał gdzie i jak ma mnie dotknąć. po dwóch próbach w końcu się udało.! przypil ja bardziej a powie ci co i jak masz robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm, no bede probowal, za bardzo mi na tym zwiazku zalezy zeby sie poddawac, dzieki za sugestie. P.S. Jak myslicie? pokazac jej za jakis czas to co napisaliscie? Bo z tego jak zrozumialem ja ona twierdzi ze cos z nami jest nie tak, badz niepasujemy do konca do siebie.. a chcialbym zeby ona tez byla swiadoma tego ze to nie jest do konca ani moj ani jej problem.. mnie wydaje sie ze poprostu musimy sie do siebie przyzwuczaic, poznac.. lepiej zrozumiec zeby sex dawal te prawdziwa przyjemnosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgorzata taa
musisz jej pokazac jaki jesteś pewny siebie. nie myśl o tamtym.. każdy trochę porównuje. zamiast skupiac się na tym co było zwróćci uwagę na Wasz związek. Perfekcjonista? Zmień nastawienie postaw na dobra zabawę , spontaniczność, eksperymentujcie. Ale nie pytaj się co chwile czy jej dobrze - to przyjdzie z czasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polecam zagłębić się w tematy dotyczące hormonów. Troszkę biologii tu się przyda, a także sprawy psychologiczne. To wcale nie musi być Twoja wina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mysle ze postawie na zabawe, bo od poczatku tak jak to tez zauwazylem nasze stosunki lozkowe odbywaly sie w troche spietej atmosferze.. a co do kwestii psychologicznych to powiesz cos wiecej? nakierujesz mnie na odpowiednie tematy? szukalem ale nic co chociaby posrednio pasowalo nieznalazlem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×