Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość uparta ja

dlaczego niektorzy ex

Polecane posty

Gość uparta ja

dlaczego niektorzy ex chca po zerwaniu utrzymywac kontakt, byc kolega/kolezanka badz przyjacielem/przyjaciolka? czy to nie jest troche chore, skoro ktos zrywa z dana osoba, to chyba dlatego, ze mu cos w niej nie pasowalo, a teraz nagle co "friends"? ciekawa jestem Waszysz opinii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejednavxvddfcd
do mnie z czasem odzywaja sie prawie wszyscy moi ex albo i tez tacy z ktorymi nic nie wyszlo.. tez tego nie rozumiem ale jest zabawnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejednavxvddfcd
gorguś mikryzancjusz potrafisz czytać? dokładnie jest napisane "niektorzy ex " NIEKTORZY!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
... bo NIEKTORZY nie potrafia czytac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gorguś mikryzancjusz
sory, jestem po 5 piwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niektorzy ex
ja utrzymywalam kontakty z exami do momentu, kiedy cos tam jeszcze czulam do nich, i chyba bardziej tak podswiadomie, mialam jakies przeczucie ze to jeszcze nie musi byc koniec, mimo tego ze decyzja o zerwaniu byla swiadoma. Czyli jeszcze byly jednak jakies emocje. Kiedy jednak juz sie zupelnie wyleczylam, nie czulam zadnej potrzeby kontaktowania sie z nimi. Mysle wiec, ze dopkoki byli daza do kontaktu ze soba, to cos tam jeszcze musi sie tlic, w obojgu, bo zwykle, jesli jedna strona nie chce, to potrafi skutecznie zniechecic ta druga do podtrzymywania znajomosci. To moze byc tez taka potrzeba bycia z kims, nawet jesli nie naprawde, to posiadanie swiadomosci tego ze jest sie dla kogos waznym, ze ktos mysli i potrzebuje kontaktu ze mna. albo tez takie zalagodzenie leku przed wlasna nieudolnoscia, ktory sie czesto pojawia po rozstaniu, na zasadzie, ze, mimo ze nam nie wyszlo, to chyba nie jestem taka beznadziejna/beznadziejny, skoro byly zgadza sie na dalsza znajomosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
hmmm dla mnie to troszke dziwne bo to on ze mna zerwal (wrocil do swojej bylej) a bylo to 3 lata temu fakt ze prawie codziennie go widuje i jakis tam sentyment mam do niego, ale on zawsze sie odzywa gdy ja juz o nim zapominam na stale, a tu bach! sie odzywa i znow jakies wspomnienia wracaja co ciekawe odzywa sie wtedy kiedy on tego potrzebuje, ja nigdy pierwsza nie nawiazuje rozmowy itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
a ja utrzymuję kontakty z moją byłą. spędziliśmy razem dużo lat i przyjaźń pozostała. to ja ją zostawiłem, ale przekonałem się już kilka razy, że jeśli mogłem na kogoś liczyć w trudnej dla mnie sytuacji, zawsze mogłem na nią liczyć. mimo, że to ja ją zostawiłem, podkreślam. ta kobieta, jest inna, niż kobiety z którymi bywałem. ona rozumie mnie, nie jest upierdliwa, cenię w niej jej zadradność życiową, jej mądrość, jej status społeczny. to nie jest pospolita kobieta, która myśli, o mnie jako o kochanku na jedną chwilę. nasze spotkania łączą nas jeszcze więcej bo widzę, że ona mimo, że mnie kocha nie wyraża zgody na płytkie zaspakajanie mnie erotyczne. mamy wiele wspólnych pasji, jej słowa biorę sobie do serca. ona też może na mnie liczyć zawsze. największym zaskoczyeniem dla mnie, a jednocześnie niespodzianką było to, że tuż po rozstaniu pomogła mi przy pielęgnacji mojej schorowanej matki, a później w jej pogrzebie. cenię ją i za inne sprawy, dzięki którym, zrozumiałem, że życie, jakie prowadziłem bez niej było jednym wielkim nieporozumieniem bo właściwie poza eroytycznymi uniesieniami z innymi kobietami, nie miałem z nimi nic wspólnego. z moją ex mam, przyjaźń, której nigdy już nie zniszczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
to czemu nie mozesz do niej wrocic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
vernix a na moj gust, to ona ma ciagle nadzieje, ze do niej wrocisz, momo ze piszesz, iz ona jest inna, to jednak ludzie maja schematy zapisane w genach i wydaje mi sie ze ona zyje jeszcze nadzieja na Twoj powrot w jej ramiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
bo nie jest łatwo wracać do kogoś, kogo się krzywdzi. myślę, że ona o tym też wie. zaczyna mi jej brakować, kiedy gdzieś wyjeźdza, i nie ma jej w mieście. przyłapuję się na tym, że uczucie do niej we mnie wzrasta, ale to poczucie wstydu, które jest we mnie, z przeszlłości zabrania mi mówić jej o tym, że ja ją teraz właśnie kocham naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
uparta - mylisz się. ona nie nie mówi o tym. coraz częściej przyłapuję się na tym, że to ja chciałbym być z nią już na zawsze. boję, się, że ona wiedzą o mnie dużo, nie będzie chciała tego, co ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
chociaz jeden facet, ktory ma troche wstydu w sobie moj byly to chyba za grosz wstydu nie ma ani godnosci, zeby sie do mnie odzywac po tym co mi zrobil (moze i troche mojej winy w tym jest, ale to on mnie wykorzystywal :/)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
vernix no ona o tym nie mowi, bo pewnie boi sie ze wyjdzie na idiotke, ktora Cie dalej kocha, dlatego milczy. Ale zapewne jakas iskra nadziei na Twoj powrot jest (jestem tego pewna na 99%)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czasami jeśli się z kimś zrywa, to nie dlatego, że coś nam w danej osobie przeszkadza, ale dlatego, że uczucie po prostu się wypaliło. z jednej bądź oby dwóch stron. wtedy zależy na tym, by rozstać się w zgodzie i utrzymywać kontakt, spotykać się, lecz już nie tak często i intensywnie jak kiedyś ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
uparta - dlaczego więc za nim tęsknisz, dlaczego chcesz z nim być ? ten wstyd u mnie wywodzi się z lat obserwacji siebie samego. nie każdy do tego dochodzi bo nie każdy umie na siebie spojrzeć z prespektywy własnych przeżyć oraz zdać sobie sprawę, co jest dla niego ważne. kobiety pociągają każdego mężczyznę, to taki wabik. jednak przyznanie się przed sobą, że kobiety są w zasadzie jednakowe w swoich wymaganiach, to już postęp. a przyjaźń wynikająca ze zrozumienia swoich błędów, to pewnego rodzaju sukces i umiejętność odrzucania ziaren od plew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
no niestety u mnie sie nic nie wypalilo, bo nie mialo co sie wypalic. ja go kochalam a on mnie nie (chyba bylam pocieszeniem)... ale kuzwa kontakt to chce ze mna miec :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja byla tez idiotke zgrywala
a zostawila mnie dla lepszego:D ja tam zycze jej dobrze, a ona popisowke odstawiala, gowniara i jakies podchody:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
ja nie chce z nim byc, a tesknie za tym co bylo, a nie za tym co mogloby byc. tak zranil moje ego, ze masakra, a ego to mam jak facet :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
moja byla tez idiotke zgrywala widac baby to tez ch**e :) twierdze ze nawet sa gorsze niz faceci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
uparta - ja wiem, że ona kocha mnie dalej, ale ona potrafi kochać wszystkich ludzi. doskonale ją rozumiem, że może się bać. zawiodłem ją kiedyś przecież. jednak nasze rozmowy, spotkania dają mi nadzieję, że może kiedyś odważę się ją zapytać, czy nie zechciałaby spróbować wszystkiego od nowa. też się tego boję. to nie jest łatwe zadanie, nawet dla takiego męźczyzny, jakim jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
uparta - tęsknisz za tym, co było...ale to co było, już nie istnieje, więc nie ma za czym tęsknić. ja utrzymuję ten kontakt z nią dlatego, żebym nie musiał bardziej tęsknić od Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
no ja na Twoim miejscu tez bym sie bala, ale nie wiem czy bym sie odwazyla zapytac, malo tego wstyd by mi bylo, ze kogos zranilam a potem chce wrocic, nie wiem czy honor by mi na to pozwolil :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
wszystko byloby dobrze gdybym wiecej go nie spotkala, szybciej sie wtedy zapomina itp a ja widuje go praktycznie codziennie, dobija mnie to czasem ... coz zycie moze nie tyle tesknie co wzdycham, gdyz to byla moja pierwsza prawdziwa niespelniona milosc i wkurza mnie to strasznie, ze nic lepszego mi sie nie trafia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
uparta - jeśli chodzi o honor, to sam go zniszczyłem, nie potrafię powiedzieć, czy zniszczyłbym go więcej prosząc o powrót. teraz, jestem szczęśliwy, że nie odmawia mi spotkań, że mogę z nią od czasu do czasu porozmawiać na interesujące mnie tematy, że widzę jej zaangażowanie w te rozmowy, że lubi je nadal i to teraz musi mi wystarczyć. na szczęście dla mnie, nie zapomniała o mnie. na szczęscie dla mnie, nie spaliłem za sobą wszystkich mostów bo później trudno jest je odbudować od nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
uparta - masz szansę poznać kogoś ciekawszego, jeśli nie potrafisz poradzić sobie z niechęcią do poprzednika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
no to ja moge Ci tylko zyczyc powodzenia i odwagi, szkoda tylko ze ona musiala cierpiec zebys Ty doszedl do takich wnioskow jak teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
no chyba troszke nie potrafie sobie z tym poradzic, ale dlatego ze ciagle go widzuje ciagle mam zal do niego i tyle, ale staram sie zyczyc mu wszystkiego naj... itp a przez niego teraz boje sie komus zaufac, zeby znow nie czuc sie wykorzystana :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vernix
tak, zawsze ktoś cierpi, jeśli rani się i nie docenia osób, które nas kochają. myślę jednak, że każdy kiedyś dojrzewa, że każdy kiedyś próbuje zastanowić się, czy to, co robi jest właściwe i dobre dla niego. jednak, nie przychodzi to łatwo bo każdy człowiek ma w sobie egoistę, patrzącego prawie zawsze na swoje dobro, a dopiero później na czyjeś. ileż byłoby na świecie szczęśliwszych ludzi, gdyby wiedzieli, że miłość mozna srtacić bardzo szybko i należy chronić ją i dbać o nią każdego dnia, a także nie kosztować wszystkiego wokół, choć kusi korolrami i odmiennością. mądrość tego rodzaju przychodzi z czasem, i oby ten czas był dla wszystkich tak samo łaskawy, jak kiedyś, kiedy nie doceniliście tego, co macie. miło się "rozmawiało" z Tobą uparta, mimo, że uważasz, iż byłych należy skreślać, a najlepiej, nie spotykać ich. ;) wiem, że były Cię zranił, ale to właśnie Ty odważ się spojrzeć na niego z wyrozumiałością i wybacz mu wszystko. jeśli to zrobisz, spotkanie z nim nie będzie dla Ciebie trudne. śmiem nawet twierdzić, że zdołasz się do niego uśmiechnąć bowiem spotkasz kogoś, kto pokocha Cię z wzajemnością, i nie będzie to on, ale zupełnie ktoś inny. muszę niestety już kończyć, rano czekają mnie codzienne obowiązki. powodzenia 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uparta ja
rowniez dzieki za rozmowe zycze powodzenia i wytrwalosci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×