Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ala73

dzieci mąż i kłamstwa

Polecane posty

Gość ala73

jestem meżatką od 12 lat mam 2 dzieci i nie mogę znieść tego że co chwilę jestem oszukiwana przez męża czuje się bardzo zagubiona dotyczy to przeważnie imprez integracyjnych w pracy- mówi mi że wyjeżdża służbowo a za każdym razem jak dzwonię o ile odbierze słyszę w tle bawiące się toważystwo i jego plączący się język z nadmiaru alkocholu, jutro właśnie mamy wyjechać na wczasy późnym wieczorem a on pijany na imprezce i tłumaczy mi że dobrze że tu jest bo dużo się dowiedział a niby rano mieli jakąś ważną sprawę załatwić tylko podejżewam że do rana nie wytrzeźwieje Takie sytuacje mam co chwilę, od samego początku czasami nawet nie wiedziałam gdzie jest i czy żyje - nie wiedziałam co dzieciom tłumaczyć jak rano wstały i pytały o tatę Czasami te jego wypady kończyły się tak że musiałam nagle wziąć urlop w pracy Jeśli bym nie miała dzieci to wiedziała bym co zrobić w tej sytuacji a tak czuję się jak bym wpadła do studni. Córka któregoś dnia miała przedstawienie i musieliśmy na nie wyjechać z domu rano o 7 a szanownego taty nie było mało tego zabrał samochód którym miałyśmy na nie dojechać nie odbierał telefonu- nie wiedziałam co myśleć , zadzwoniłam do jego kolegów którzy twierdzili że wczoraj wyszedł z pracy Przyjechał po 7 i zaczął kłamać że zabawił z kolegami tylko jeszcze dziwniejsza sprawa nie czułam od niego alkocholu ... Następną jego wymówką było że grał na automatach...? Jestem bardzo troskliwą mamą i bardzo mnie ta sytuacja niepokoi boję się o dzieci bo nie potrafię w niektórych sytuacjach ukryć łez i gniewu moja córka cały czas się boi że się rozwiedziemy i jest zagubiona tak jak ja. Mogła bym tu jeszcze wiele wiele przykładów podać. Czuję się przerażona tą sytuacją i za każdym razem rozmawiam z mężem na ten temat ale rozmowa polega na tym że on robi smutną minę a ja gadam jak do ściany Po tych wszystkich rozmowach kłutniach itp. zaczyna być dobrze i nie wiadomoi kiedy jak jest okazja znowu powtarza się sytuacja ale ostatnio mam wrażenie że coraz częściej... Szkoda mi dzieci... jak sobie z tym radzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rzuc gooo
co za dupek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ala73
Stawiałam ale chyba za słabo wie że dzieci są dla mnie bardzo ważne i że i ż będę bała się podjąć takiego kroku ze względu na nie poza tym w pracy otaczają go sami rozwodnicy którzy by mu przyklasneli Rjujnuje mi to wszystko - moją pracę, rodzinę, pewność siebie I pomyśleć sobie że jutro zaczynamy urlop i mogło by być tak fajnie a dzieci zamiast radosci będą słyszały tylko kłutni albo milczenie naprawdę nie wiem co robić i co w tej sytuacji było by lepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ala73
chętnie bym to zrobiła najgorsze jest to że nie potrafię podjąć takiego kroku boję się o dzieci i że sobie sama ze wszystkim nie poradzę a on wykorzystuje tą są sytuację i to coraz częściej Później ja staram się o wszystkim zapomnieć i żyć spokojnie a za chwilę znowu kłamstwa ..i tłumaczenie dzieciom że tata zaraz będzie albo jest zmęczony. Tylko że dzieci dorastają i zaczynją wszystko rozumieć czego bym bardzo nie chciała bo to zawsze dla nich tata a dla mnie tylko mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zastanow sie czy chcesz zeby wlasnie dzieci dorastaly w takiej atmosferze? moze lepiej bedzie wtedy kiedy "tatus" bedzie odwiedzal dzieci wypoczety 2 x w miesiacu? zawsze mozna to dzieciakom wytlumaczyc wiem ze to nie latwa decyzja ale musisz wziasc za i przeciw!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupia i naiwna
nie znam twjego meza, nie wiem jak jest miedzy wami. ale dzis po raz kolejny zrozumialam ze faceci to pieprzone klamczuchy. oki moze nie wszyscy. widzisz ja bylam glupia i naiwna. wierzylam we wszystkie wymowiki i tlumaczenia. a jak sie skonczylo? wiem ze nie wszyscy sa tacy. zastanow sie nad swoim mezem. ufasz mu? wierzysz mu? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ala73
jesteście kochani że mi odpowiadacie bo jestem praktycznie sama z tym tematem i nie mam za bardzo z kim o tym pogadać Nigdy nie korzystałam z portali i muszę przyznać że w jakimś stopniu poczułam ulgę jak się odezwaliście mężowi nie ufam i bardzo mi to przeszkadza mąż mówi że jestem za bardzo podejżliwa oczywiście mam rozum i wiem z kąd takie uczucie we mnie Zastanawiam się jaki momęt wybrać na taką decyzję i jak ją tłumaczyć dzieciom i jak na spokojnie to przeprowadzić Brałam już za i przeciw dałam mu szansę po zmianie pracy ale widzę że zmiana mu nic ale to nic nie dała dzieciaki są z nami bardzo zżyte i wiem że bardzo boją się że się rozwiedziemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupia i naiwna
wiem ze teraz pewnie pisze przez pryzmat tego co sie u mnie stalo. jak masz ochote wejdz i przeczytaj moj topik. ale dla mnie twoj maz to dupek. zachowuje sie jakby albo mu sie znudzilo zycie rodzinne, albo go malo interesowalo. porazka. moze nie dorosl to dak waznej roli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ala73 musisz miec poparcie rodziny! bo bedzie Ci bardzo ciezko! ale dzieci jak dorosna to Cie zrozumieja poczatki sa zawsze trudne :( ps w nocy zazwyczaj siedza tutaj normalni ludzie,nawet Ci mlodzi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
glupia i naiwna raczej maz Ali potwierdza regule ze czesc facetow szuka w zonie matki czyt.sprzataczki,kucharki i matki:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ala73
rodziny praktycznie nie mam mogę liczyć tylko na wsparcie mojej siostry bo teściowa z którą bardzo dobrze żyję i jej rodzina nie wiem jak zareagują tym bardziej że moja wspaniała w dobrym znaczeniu teściowa mieszka na wsi i będzie się tego faktu wstydziła obroną w tej sytuacji będzie pewnie zwalenie na mnie " to wszystko przez nią"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ala73 masz racje! zwala wine na Ciebie! nawet nie masz pojecia jak mi Cie szkoda!! masz siostre chociaz,mam nadzieje ze jestescie blisko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ala73
jedna za drugą by w ogień wskoczyła oczywiście wszystko z bezpiecznym dystansem :) Najgorsze w tym wszystkim jest fakt że sama siebie niszczę i nie wiem jak wybrnąć z sytuacji za każdym razem wybieram te samą drogę czyli pogodzenie się i obawy - już teraz jestem nawet pewna że za chwilę czeka mnie kolejny wypad mojego męża w sprawie służbowej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość omg123
Ala sluchaj, on juz sie nigdy nie zmieni, tacy faceci maja to we krwi i po prostu to lubia, i nie wiem co by ci obiecywal i jak bardzo by sie staral to wczesniej czy pozniej poczuje w sobie zew krwi i ta potrzebe szalenstwa i tylko na tobie sie to odbije bo bedzie cie oszukiwal w coraz bardziej wyrafinowany sposob. Pamietaj jestes jeszcze mloda, caly swiat przed toba i tyle mozliwosci...dla ciebie i twoich dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupia i naiwna
wiem, ja juz nie wybacze. koniec mojej głupoty. jak raz zdradzi to zawsze juz bedzie. wiem o tym. jak bylam mlodsza kolo 20 lat zawsze powtarzama ze zdradzy nie wybacze, ajelsi maz mnie zdradzi po slubie to wole byc wdowa niz rozwodka (w sensie ze goz abije- troche zart). a potem moja madraosc mi minela i stalam sie naiwna i glupia i zaslepiona. nie wolno wierzyc. oni tacy sa. a tobie bardzo wspolczuje. wiem co czujesz. mam nadzieje ze wsyztsko ci sie ulozy i dasz sobei rade z pomoca siostry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ala73
fakt - kłamstwo to jego sposób na życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość omg123
a powiem wam ze taki typ co oficjalnie sie szlaja to nie jest najgorszy, sama znam przypadek takiego jednego co jest kochanym ojcem i czulym mezem a ma kogos na boku juz ladnych pare lat...i jeszcze twierdzi ze kocha je obie, to dopiero dupek....oni juz tacy sa, wystarczy ze sprobuja a nie daj Boze sie im uda utrzymac to w tajemnicy to uwazaja ze caly swiat do nich nalezy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×