Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

blondzia

skończyło się

Polecane posty

Jak życ, kiedy ktoś, kogo się pokochało bardziej niż samo życie, odszedł na zawsze? Co robić kiedy nieznośny ból rozsadza serce, kiedy dusza jest niczym pulsująca rana, wciąż na nowo rozdzierana przez wspomnienia i tęsknotę? Co wtedy człowiekowi pozostaje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak się pozbierałyście po skończeniu związku? bo nie ma idealnej metody,żeby to zrobić. Walczyłyście o miłość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja była truła się pare razy tabletkami. Tylko ty tego nie rób. Wódka z przyjaciółkami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma szans, nie mam zamiaru targać się na życie. Tylko to cholernie boli, zwłaszcza,że rozstanie jest bez powodu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
jak to bez powodu???????????? napewno musiał byc jaki s powód. opowiedz cos wiecej:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanie pomocnicze
każdy się kiedyś rozstanie, a to rozstanie ma ci uświadomić, że nie ma rzeczy na świecie, które możesz zatrzymać na zawsze. pracuj nad sobą bo co będzie, jak odejdzie ktoś z twojej najbliższej rodziny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzia88
Ja nie mogę się pozbierać już ponad 2 miesiące... Jedyna rada- wyjdź do ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chodzi o to,że między nami nic się nie wydarzyło. Nie zdradziliśmy się, byliśmy wobec siebie szczerzy, kochaliśmy się.. poszło o moich rodziców. Tzn po tym jak wróciłam do domu nawalona (pierwszy raz w życiu mnie tak ścięło, chora byłam trochę) mama stwierdziła,że to narkotyki. Awantura w domu, na nic nie zdały się przekonania, testy itd. Nie przyjeżdżał do mnie, nie chcieliśmy robić awantury. Potem wszystko wróciło do normy. A kilka dni temu nagle ni stąd ni zowąd..koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
a moze on ma kogos na boku a to jest tylko taki pretekst zeby miec powód zeby zerwac???????????miałas jakies sygnały ze ma kogos na boku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No_More_27
blondzia kiedy się rozstaliście? macie kontakt ze sobą? Zrób coś żeby to naprawić, zawalcz troche

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prawdę powiedziawszy była rozmowa w piątek,ale nie ostateczna, aczkolwiek to już koniec, nie ma innej, wiem na 100 bo było do tej pory tak,ze zawsze razem, non stop, czy na gg, to przez tel. Poza tym wspólni znajomi itd. Jesli jest powód, to tylko ten o jakim napisałam. Chcę walczyć, walczę o spotkanie od soboty, dziś już to będzie ostateczność, chcę mu tylko powiedzieć,że moja mama też chce wszystko od początku zacząć,że nic do niego nie ma.. nic. Ale do niego to nie trafi, zaciął się. Słowo kocham już tu nie działa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak bardzo chciałabym zeby sie zgodził spróbować od początku, jeśli uzna że to shit, rozejdziemy się. Nie wierzę,że można przestać kogoś kochać ot tak,że można nic nie czuć, wyzbyć się uczuć i emocji. To co było między nami, a wierzę,że jest nadal było silne. Przeszliśmy razem wiele przez te osiem miesięcy. To miała być miłość na całe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
a ja jestem prawie 4 i tez chyba wszystko sie posypie:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i czym tu się podniecać?
ale to jeszcze nie ciąża :D, brakuje jednego miesiąca :D daruj sobie, ale jesteś tragiczna kobieto. coś co się kończy, musi się skończyć, i nie zmusisz go do miłości żadną siłą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
owszem,ale nie ma racjonalnego powodu żeby się rozstać. A jeśli jest niech mi go wytłumaczy, bo zarówno ja jak i inni tego nie widzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×