Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość poradzcie coś

mąż ma mnie gdzieś

Polecane posty

Gość poradzcie coś

od jakiegoś czasu się nam nie układa on ciągle w pracy ja z dzieckiem w domu, ostatnio to już wogóle tragedia ciągle się klucimy, on już od dawna mnie nie przytula, nie mówi że kocha, ja go poprostu chyba juz nie obchodzę prubuje z nim rozmawiac to zawsze kończy się na tym że on stwierdza że któregoś dnia się rozpier...bo jest kierowcą i będzie święty spokój i wtedy już się nie odzywam bo mnie to rozpier...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale orty sadzisz
wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
co to za różnica jakie ż czy u tu chodzi o problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niunka998
idz do pracy ,dziecko do przedszkola !!poznasz nowych ludzi!maz stanie sie zazdrosny i zacznie sie toba interesowac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vikariusz
ortografia jest ważna nikt nie potraktuje poważnie osoby z taką ortografią i ty żoną jesteś? podstawówkę choć skończyłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
to nie takie proste mała ma dopiero dwa lata więc za mała do przedszkola bo z chęcią bym do pracy poszła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
a za błędy sory nie mam głowy żeby się zastanawiać nad tym jak co piszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podejrzewam co czujesz. I boje sie, ze sama nie za bardzo w takiej sytuacji zdzialasz. Ja nie mam dziecka, ale musze wybuchnąc i pozniej jest troszke lepiej. Tylko zadaje sobie pytanie: ile tak wytrzymam? Bo kazda moja chwila slabosci jest gorsza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
moja mala mam 2,5 roku, odkad skonczyla pol roku pracuje. Mozna wynajac opiekunke. A jak skonczy 3 latka do przedszkola. Ale nie warto z takim kims byc, trzeba kopnac go w d****. Wiem cos o tym, obecnie samotnie wychowuje dziecko. I zaluje, ze nie zrobilam tego wczesniej. On Cie i tak zostawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
eMieM ja już nie mam siły na kłutnie jest mi tak bardzo przykro i taka jestem zraniona że już nie mam siły się mu żalić, o sexie to mogę jedynie pomażyć bo on jest ciągle zmęczony i niewyspany-wiem że wcześnie wstaje ale widzę też że mu nie zależy na mnie jak gdzieś wychodzimy to tak jakby się mnie wstydził bo każde osobno i nie jesteśmy dlugo po ślubie bo ponad 2 lata dodam że przed ślubem znalazł sobie przyjaciólkę od sercaq która mu się niezmiernie podobała i zakończyło się tylko na całowaniu i to 5 dni przed ślubem ale dla mnie to już była zdrada - niestety byłam w ciąży i nie odwołałam ślubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
nie stać mnie na opiekunkę jestem studentką na zaocznych więc jeszcze studia musze płacić;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
Ja tez bylam wciazy i presja rodziny sprawila, ze nie odwolalam slubu, chociaz bardzo chcialam. Mam zal o to do ojca, zreszta ojca alkoholika:( Przykre, ale nie jest zle, jestem niezalezna i bardzo dobrze daje sobie rade, dzieki pracy. Bez pracy bym oszalała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
Ja tez bylam na studiach, w zeszlym roku je skonczylam, godzilam wszystko z praca, ale rodzice pomagali przy dziecku, to fakt. Jestem im za to wdzieczna. A rodzice nie pomoga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mieszkanka rzeszowa:)
to może nadal sie z nia spotyka zdradza cie 2 lata po ślubie to troche za wczesnie na takie cyrki ja jestem 11lat po ślubie i nie wyobrażam sobie takiego zchowania ze strony mojego męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
Moj maz sie podobnie zachowywal, po prostu tak zachowuje sie czlowiek, ktoremu nie zalezy, ktory nie kocha. I byc moze ma kogos na boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
ojciec we francji nieźle zarabia ale nie uznaje mnie za córkę-też był alkoholikiem i bił matkę, a mama miała op[erację na kręgosłup i sama ledwo chodzi więc nawet nie bede prosiła jej o pomoc beznadziejna sytuacja, nie widzę z niej wyjścia nie chce się dłużej męczyć a z drugiej strony kocham go choć jest takim draniem, dlaczego to takie trudne znienawidzić kogoś kogo się kocha a kto tak rani

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
fergiiii dokładnie ja widze to że mu nie zależy, tylko dlaczego? przecież bylismy tacy szczęsliwi a koleżanki nadal ma tylko jak zrobiła awanturę to się uspokoiło teraz też go sprawdzam ale on mógł się wycwanić i wie jak mnie oszukiwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
Jestes wspoluzalezniona, do mnie to tez dotarlo. I niekoniecznie od swojego meza, byc moze od ojca.... Musisz sie uniezaleznic finansowo, to Cie podniesie na duchu, staniesz na nogi. Zerwij toksyczne relacje, a odżyjesz. Zastanow sie czy Twoj maz nie jest od czegos uzalezniony, moze hazard, niekoniecznie alkohol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dużo Ci tych studiów zostało? Nie możesz sie tak męczyc, bo KAŻDY MA PRAWO DO SZCZESCIA! Kazdy ma prawo zyć i byc zadowolonym i usmiechnietym kazdego dnia. Wg mnie on ma kogos na boku, bo takiego zachowania nie da sie wytlumaczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
Sama wiem, po sobie, ze nie pomoze, gdy dasz mu wiecej swobody, przestaniesz robic awantury i go sprawdzac, owszem bedzie spokoj w domu, ale bedzie w nim bywał coraz rzadziej i coraz bardziej bedzie prowadzil zycie na boku. U mnie tak bylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
boję się tego że kiedyś będę miała żal do swojej córeczki że to przez nią mam zmarnowane życie i choć nie chce tak myśleć to gdzieś podświadomie coągle mi to do głowy przychodzi z pracą jest ciężko nawet jeśli bym ją miała nie stać mnie będzi na mieszkanie i nianie i studia - teraz bede na 3 roku ale to dopiero licencjat;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
on teraz trochę więcej czasu w domu spedza więc mówi że się nudzi w domu a nie pomyśli o tym żeby wziąć małą na spacer albo żebyśmy razem jakiś film obejrzeli, on się zmienił już nie mamy wspolnych tematów jak kiedyś jego interesuję co innego a jak rozmawiamy to on mnie wogóle nie słucha tylko zaraz wyjeżdża mi z czymś innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
O to sie nie martw. Przyjdzie moment kiedy uswiadomisz sobie, ze jest jedyna osoba , ktora prawdziwie Cie kocha, bezinteresowanie i pokochasz ja tym żarliwiej. Bedzie dodawac Ci sił do dalszej pracy nad soba i do dalszego zycia. Bo zycie nie jest latwe, w pojedynke tym bardziej, ale najwazniejsze, by miec szacunek do siebie, otaczac sie ludzmi , ktorzy nas szanuja. Musisz uwierzyc w siebie, ze zaslugujesz na szczescie. Celem zycia czlowieka nie jest bycie zona, zwlaszcza zona podłego typa....Musi to do Ciebie dotrzec. Nie zaznalas milosci w domu wiec szukalams jej u nieodpowiednich mezczyzn. Ja mialam tak samo. Gdybys postawila 20, to zawsze bym wybrala albo alkoholika, albo narkomana, albo hazardziste. Mam to we krwi...Dlatego teraz jestem czujna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
ale on nie ma nałogów oprócz papierosów i dopuki nie byliśmy małżenstwem było ok potem obowiązki ja ciągle w domu potem miałam poważna operację ale wyszłam i jest ok a on mi po jakimś czasie powiedział że najbardziej martwił się że zostanie sam z dzieckiem i jak on sobie biedny poradzi, nie powiedział że nie umiałby bezemnie żyć tylko że nie wie czy by sobie z dzieckiem poradził co ja mam teraz robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprobuj żyć, wyjdz gdzieś. Pokaż mu, że są ludzie których interesujesz. Może stanie sie zazdrosny i zacznie docierac do niego, że może Cie stracic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
Ja po urodzeniu corki zostalam bez pracy, bo przedluzyli mi umowe do konca porodu. I jakos znalazlam, zaczynalam od 1500zł, ale teraz mam duzo duzo wiecej, bo ciezko pracowalam, jestem jednym z lepszych pracownikow, poza tym mialam szczescie, ze moim szefem jest czlowiek uczciwy i dobry, dzisiaj wlasnie mu powiedzialam o rozwodzie, od listopada bede miala podwyzke, naprawde nie jest zle. I wiesz, nie chcialabym cofnac czasu, bo nigdy bym tylu rzeczy nie zrozumiala o sobie i innych. Wykonalam ogrom pracy nad soba i widze efekty i nawet ludzie mnie bardziej lubia:) I zmienilam fryzure, nowe zycie nowa twarz, z brunetki zmienilam sie w blondynke, to tez poprawia humor;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fergiiii
Nikt Ci nie da niezawodnej recepty na zycie, sama musisz podjac decyzje. Ja juz Ci poradzilam, bo swoje przezylam...Kiedys wspomnisz moje slowa, bo to malzenstwo i tak sie wczesniej czy pozniej rozpadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fergiii Bardzo ładnie piszesz. Widze, ze duzo przezyłas. Chcialabym aby wiecej było takich osob jak Ty. Moglabym cos wiecej o Tobie wiedziec? W jakim jestes wieku? Powiem Ci TAK TRZYMAj super Kobitka pewnie jestes!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
tylko to bie miał kto pomóc bo mówiłąs że rodzice - ja nie mam nikogo takiego mieszkamy kątem u teściów nawet własnego mieszkania nie mamy - ja nigdy nie pracowałam więc jeśli dostałabym te 1500 byłabym szczęsliwa, tyle to mój mąż zarabia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradzcie coś
ja też cię podziwiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×