Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość polokanie

mąż lekceważy swoje dziecko

Polecane posty

Gość polokanie

witam,od dłuższego czasu mieszkam z mężem oddzielnie ,i w tym momencie rozważam już tylko rozwód,ale mój problem i pytanie do Was jest inne,otóż mamy z mężem dwuletniego synka Kubusia,i to co mnie boli to to że mąż zachowuje się tak jakby nic do niego nie czul,na początku przyjeżdzał ,czasami coś synkowi kupił,ale ani go na powitanie nie przytulił ani nie pocałował,kiedyś wręczyłam mu butelke z mlekiem aby dziecko nakarmił,odmówił,kiedyś powiedział abym zdięła synkowi buciki,a przecież sam mógł to zrobić....Pisze do Was ze łzami w oczach,bo mój mąż nie odwiedził dziecka juz od półtora miesiaca,nawet nie zadzwoni ,nie zapyta jak się czuje,czy jest chory itp.Co ja mam o nim sądzić,co Wy sądzicie,bo dla mnie to NIENATURALNE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co robic zeby to zmienic
skoro mieszkacie oddzielnie nie z obiektywnej koniecznosci (praca w innym miescie)-to juz znak, ze jest cos nie tak. Poza tym pytanie czy maz zawsze tak chlodno traktowal synka? Moze Twoj maz jest chory, ma chorobe Asperegera, moze epilepsję, inna chorobe, ktora zaburza emocje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjoop
ma cie w dupie to i dziecko to tak dziala;)) epilepsja ha hah aha..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polokanie
mieszkamy osobno,nie z powodu jego pracy w innym miescie,tylko z powodu natury osobistej,,,czeka nas rozwód niestety .Ale ja nie o rozwodzie,bo mnie może tak traktować jeśli chce,chodzi mi o dziecko bo przecież to jego dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co robic zeby to zmienic
po mojemu to skoro byl tak zawsze to oznacza, ze jemu nie zalezy na Tobie -to raz. I niestety nie zalezy mu na dziecku. Z tego co widze to ten stan trwa juz jakis czas. To chyba typ faceta, ktory jak przestaje kochac matke swojego dziecka to i dziecko schodzi na plan dalszy.Brutalne, ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polokanie
ale czy to dobrze o nim świadczy?????jako o ojcu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co robic zeby to zmienic
nie patrz tak na to: bo to albo prymityw albo/i psychopata albo / i gosc o zaburzonym systemie wartosci. Szkoda, ze maly na tym cierpi, ze ten go odtraca . Musisz byc silna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patologia66666
im predzej to zrozumiesz ze ma was gdzies tym lepiej dziewczyno szybciej staniej na nogi postaraj sie o alimenty ogranicz prawa rodzicielskie czyt paszport i zapomnij.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polokanie
dla mnie to nie naturalne naprawde,moim zdaniem jak ja mu nie pasuje to okey przezyje,ale względem swojego własnego dziecka ,to ja nie wiem naprawde prymityw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyzwyczaj sieeeeeeeeee
to tak dziala rozwod i koniec alimenty i juz uloz sobie zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co robic zeby to zmienic
nic nie zrobisz. Wiadomo, serce sie kraje, jak takie malutkie dziecko sie garnie i widzisz, ze jest odtracane, ale nic nie zmienisz. Mozna go bylo jedynie spytac, czemu tak robi, ale jesli np.w jego domu ojciec traktowal rodzine i dzieci jak psy to on to widzial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polokanie
a ja uważam tak,że jeśli ojciec jest wartościowym kochającym swoje dziecko tatą,to nawet po rozwodzie bedzie zawsze dążył do spotkń ze swym dzieckiem,bo jest ojcem jak ja matką....i uważam ze tylko prymitywy robią tak jak mój obecny jeszcze mąż,i że nie jest wart tego dziecka,nieraz w telewizji pokazują jak ojcowie walczą o widzenia ze swymi dziecmi,i tą kochający ojcowie,WIĘC MOJE ZDANIE JEST WŁAŚNIE TAKIE,że nie ważne ze rodzice po rozwodzie ,ale dziecko wspólne ,i jeśli sie kocha to wszystko sie zrobi aby sie z nim spotkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdefdetry
czyli nie kocha sama sobie powiedzialas i o co ci chodzi.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polokanie
tak sama sobie to powiedziałam i to chyba święta prawda,a chodziło mi o to jak wy się wypowiecie,bo jak na razie to nie piszecie mi co myślicie o zachowanie mego męża,czy uważacie że to naturalne,dobre czy ze on zachowuje sie jak palant,tak tylko sobie piszecie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdefdetry
to wiem z swojego doswiadczenie i moich znajomych taka jest regula. jak facet nigdy nie kochal to dziecko ma w dupie / jak kochal to sie troszczy o dziecko;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polokanie
no więc chyba nigdy go nie kochał ,boże jakie przykre,przecież to jego cząstka,jak tak można,....i to prawda gdyby kochał to nawet po rozwodzie ze mną troszczył by się o niego,taka prawda niestety,bo dlaczego dziecko ma być odtrącane przez ojca ,bo co bo rozwiódł sie z mama tego dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bhjhjoio]
taka regula. moj ex nigdy mnie nie kochal moje dzieci ma w dupie. moj obecny partner od 7 lat ma dziecko i go kocha bo kochal matke. przykre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×