Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zlamananazawsze

skrzywdzona

Polecane posty

Gość zlamananazawsze
a Ty bzdura na caly max ile masz lat? i ile mialas wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
TAK CHCIAL - ale dlaczego????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To nie prawda co pisze
Ja tez jestem wierząca ale też zadawałam sobie pytanie, dlaczego to moja Mama a nie jakiś menel, bandyta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
34. bzdura=Dorota. Mama umarła półtora roku temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piekna Helena
cóż wyroki boskie są nie zbadane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
I też jestem wierząca, a mój pastor był przy mojej mamie do końca. I co z tego, jak Bóg nie usłuchał naszych próśb. I żal mam do niego za to cały czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piekna Helena
może bóg uznał ze bardziej mu tam będzie potrzebna niż na ziemskim padole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
Moj zal, nie zna granic, w ogole juz rozpatruje to wszystko tak, ze jeszcze mi gorzej od tego. Bo jestem w blednym kole, mamy nie ma, pytam czemu, Bo Bog tak chcial, czemu? Niewiadomo. Bajbolesniejsze jest kazde wyjscie w swiat, zetkniecie sie z rzeczywistoscia i szczesciem innych. To nie dobija, nie moge nawet gadac z kolezankami, bo mnie szlag trafia, lzy zalewaja, jak one opowiadaja o swoich mamach. Jak widze te mamy. teraz jak wyjde na ulice, widze tylko corki i mamy, doslownie troja sie i dwoja, zeby mnie jeszcze bardziej zdolowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
mnie dobija*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
Jako wierząca chrześcijanka powiedziałabym: bo Jego ścieżki to nie nasze ścieżki, a Jego myśli to nie nasze myśli i, że taki był Jego plan. Jako zrozpaczona córka mówię: mam żal do Boga. Obraziłam się na niego i nie mogę "odobrazić". Co oczywiście odbija się na moim życiu i stronieniu od innych chrześcijan, wymyślaniu wymówek, żeby nie iść na nabożeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
ale ona mi teraz jest BARDZO POTRZEBNA, JEST MI TERAZ NAJBARDZIEJ POTRZEBNA, teraz kiedy dopiero wchodze w doroslosc, poznaje prawdziwy juz nie dzieciecy swiat, potrzebuje jej wsparcia i rad. Tyle bym jej jeszcze chciala powiedziec. Zaluje, ze sie z nia nie pozegnalam, ze jej smierc nadeszla tak szybko, wiedzialam, ze jest chora ale nigdy nie myslalam o smierci, myslalam, ze jest jak jest i tak bedzie, ze ona nie odejdzie. Jednak smierc przyszla i zadrwila ze mnia najwyrazniej, jechalam wtedy do mamy do szpitala, bylo zle, spieszylam sie jak moglam i spoznilam sie 10 minut, serce mi peka na mysl o tym do tej pory, ze nie mogla mnie zobaczyc jeszcze choc przez sekundke, powiedziec cokolwiek, ostatni raz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pocalowac i przytulic!!!!!!!!!!!!!!!!!! tak zaluje, ze nie zdazylam!!!!!!!!!!!! mam w sobie tyle zalu i bolu, ze moge o tym gadac non stop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
rozumiem, ze nie chodzisz do kosciola? ja akurat ciagle sie modle, za dusze mamusi, zeby poszla do raju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
Ja nie jestem katoliczką, nie widzę sensu modlenia się o kogoś po jego śmierci. Moja mama się nawróciła przed śmiercią i wiem, że została zbawiona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To nie prawda co pisze
Ja też nie chodzę bo to właśnie w kościele nie potrafiłam opanowac emocji.Łzy leciały mi ciurkiem.Najgorsze były okresy Świat Bożego Narodzenia.Z Kościoła musiałam wychodzić bo dosłownie zanosiłam się płaczem - każdego roku tak samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
Chodziłam do kościoła regularnie, byłam nauczycielem w szkółce niedzielnej, liderem grupy młodzieżowej. Dziś unikam tego, do zboru chodzę sporadycznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
moja mama podczas choroby tez sie modlila i ja sie modlilam, teraz tez sie modle, bo co mi pozostaje? Jesli Bog tak chcial, to niech chociaz dobrze ja tam przyjmie. Nie rozumiem i pewnie nigdy nie zrozumiem dlatego taka krzywda moja mamusie spotkala. A my z mamusia mam nadzieje,ze spotkamy sie wkrotce i juz na wieki bedziemy razem. Oby bylo to niebo i zycie pozagrobowe, bo gdyby nie bylo tego, to wtedy dla mnie to wszystko juz nie mialo sensu, to cale zycie. Jesli nie bedzie potem zadnej nagrody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To nie prawda co pisze
Zanim dojdzie do tego o czym piszesz, stworzysz Swoja rodzinę, bedziesz szczęsliwa bo Twoja Mama już o to zadba - uwierz mi. Ona zawsze będzie czuwać nad Tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
Jednego dnia jestem silnie przekonana, że Bóg jest i odpowiada na moje modlitwy. Innego, że to nierealne, że nic nie ma. A odpowiedź na modlitwy to kwestia przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
Kiedys pamietam, jak mamusia mowila, ze bedzie moim Aniolkiem, ktory bedzie zawsze przy mnie stal. Zawsze sie wtedy denerwowalam, nie chcialam tego sluchac i mowilam, zeby tak nie mowila. A teraz jak o tym pomysle, to m isie ryczec chce. Pewnie tak jest, ze rodzice czuwaja po smierci nad swoimi dziecmi, staraja sie im pomoc. Zdarzyło sie wam kiedys poczuc, ze wasze mamy sa obok i was wspieraja jakos? Ja marze o tym, zeby mi sie przysnila i porozmawiala ze mna we snie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
Ponieważ jestem zielonoświątkowcem, nie wierzę, że umarli mają z nami kontakt. Kiedyś jednak mama mi się nie śniła no więc jej to wygarnęłam. Pytałam, czemu mi się nie śni. No to mi się śniła 4 noce pod rząd. Śniła mi się też babcia i dziadek, który po śmierci przyśnił mi się raz. I to jak! Śniło mi się, że przyszedł do mnie i mówił, żebym nikomu nie mówiła, że mi się śnił, bo więcej do mnie nie przyjdzie. A ja rano opowiedziałam to i mamie i babci. Oczywiście więcej mi się nie śnił. Aż do kilku tygodni wstecz, kiedy z mamą i babcią do mnie przyszli. No i jak to tłumaczyć? Babcia mówiła, że jak człowiek śpi, to dusza idzie na pierdoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
Widzisz, nie wiezysz w ten kontakt, a jednak sie z Toba skontaktowali! Ja tez mam nadzieje, ze mi sie moja mamusia przysni tak zebysmy we snie mogly porozmawiac. Moze mi wtedy lzej bedzie. Czy Tobie ulzy po tych snach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
ulzylo* jejku jak ja sie myle, pozno juz, a ja znowu i dalej nie spie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
Nie wiem czy się mama skontaktowała, czy też to był efekt że o tym myślałam i mój mózg sam mi te obrazy podpowiedział. Poza tym my wierzymy, że to Bóg przychodzi do nas w snach pod postacią rodziny. Nie wiem. I wcale mi nie było lepiej. Było mi gorzej. Umęczona kolejnym snem (idę po schodach na górę do mojego starego mieszkania, z psem, ciemno na korytarzu, ktoś za mną idzie, otwierają się drzwi, jasno, mama na mnie czeka) poszłam do pracy. Pracuję w Anglii, w poradni wielospecjalistycznej. Wchodzę do pracy, a tu się okazuje, że mam pracować po raz pierwszy w poradni chorób piersi. Poszłam tam i jedyne, co mogłam zrobić, to był płacz. Koleżanki zadzwoniły do przełożonej i mnie przeniosła gdzie indziej. Mama miała raka piersi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
No późno, ja to sobie obiecuję, że za 10 minut pójdę spać. Mój chłopak jakieś 10 minut temu wziął kota na górę i poszli do łóżka. Idę też. Dobranoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
biedactwo. teraz tez juz bede isc spac. dobranoc kochana!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdura na cały max
Pa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To nie prawda co pisze
To ja też juz idę bo późno ale powiem Ci jeszcze coś. To że nie zdążyłas do Swojej Mamy na koniec...ja byłam przy mojej Mamie kiedy umierała i uwierz mi to co przezyłam miało i ma skutek /negatywny/ w przyszłości. Dobrze sie stało że nie zdążyłaś... Co do snów to był czas kiedy sniła mi się cała szczęsliwa i wtedy czułam się świetnie ale były chyba z dwa sny kiedy widziałam ją też umeczoną chorobą. Te smutne sny to chyba przez to że przestalam sie codziennie modlić za nią, przestałam chodzić do Kościoła.... Dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
Ale mamusia dzwonila jeszcze zebym przyjechala, jechalam jak najszybciej umiem, nie myslalam nawet ze to juz, ale ze sie o 10 min spoznilam, to boli mnie serce caly czas. moze jeszcze mi cos chciala powiedziec? chciala zobaczyc ostatni raz..... a mnie nie bylo ;( dzisiaj rano mialam napad jakis, codziennie jak sie budze czuje sie tak fatalnie, tak mi sie ryczec chce, powietrza brak i okropne poty mnie oblewaja i w ogole to wszystko mi sie koluje, ze mamy nie ma, ze jestem sama i rycze. nie moge sie uspokoic, nie wiem ile tak pociagne, tak mi brak mamusi;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona chce tego
zycie jest gowniane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamananazawsze
niestety jest :( minął już rok. To prawda, czas troche leczy rany, jest mi lżej... ale wciąż to życie jest teraz takie jałowe, bezpłodne, suche i beznadziejne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×