Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Arielka82

Doradzcie! Bez sens czy tak powinno byc?

Polecane posty

Gość Arielka82

Mieszkamy z narzeczonym we Francjii od 4 lat... w Polsce za ten czas urodzily sie dzieci kuzynow, siostr, kuzynek i stal sie on chrzestnym az 4 razy... Czy powinien jesli go nie ma na mikolaja i na urodziny nadrabiac "zaleglosci" gdy przyjezdza do Polski? Sadze ze nie i on rowniez ale uslyszelismy sporo negatywnych slow ze stron rodzicow tych dzieci. On nie prosil sie aby zostac chrzestnym... A zgodzil sie z grzecznosci, bo tak wypada ale to nie znaszy wg nas ze stal sie swietym mikolajem dla tych dzieci! Jaka jest wasza opinia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamy w d...
ciebie jego rodzinę a zwłaszcza rozwrzeszczane bachory czekające na prezenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arielka82
Czyli co Sw. Milokaj tak? :S

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem, moglby na te Boz Narodzenie dac jakies drobne prezenty chrzesniakom. Oczywiscie, jesli was stać. Ja mam dwoje chrzesniaków. Nie prosiłam się o bycie chrzestną. Tym bardziej że to nawet nie w rodzinie... ale prezenty na Święta daję. Chce by te dzieci miały dobrą chrzestną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mieszkamy za granicą i mąż jest chrzestnym swojej siostrzenicy. do kraju przyjeżdżamy raz do roku, zazwyczaj na święta. chrześnicy mąż daje prezent gwiazdkowy normalnie ale nie nadrabia całego roku dając ich kilka bo ominęły nas urodziny, imieniny, mikołaj, dzień dziecka czy jeszcze jakieś inne święta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem na nie
mieszkam za granica, mam 1 chrzesniaka. zwykle odwiedzam go wtedy kiedy jestem w Polsce, glownie w okresie wakacji. zwykle daje mu pieniadze ok 100zl bo ma 14 lat i jest za duzy na zabawki. nie nadrabiam za caly rok, urodziny gwiazdke itp chociaz mnie stac. po prostu nie uwazam ze chrzestni powinni byc maszynkami do kasy i prezentow. nie slyszalam zeby mi ktos z tego powodu obrabial dupe a nawet jesli to mi to wisi i powiewa. konkretniejszy prezent dostanie na 18stke czy na slub ale teraz nie widze potrzeby systematycznego sponsoringu i nadmiernego obdarowywania. od czasu pobytu za granica bylam juz 2 razy proszona o bycie chrzestna ale odmowilam wlasnie dlatego ze mieszkam za granica i mam trudnosci z urlopem. poza tym nie bawi mnie wydawanie 1tys na weekendowy przyjazd do kraju zeby dostapic szczytnej roli chrzestnej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nedelema
Utarłos ie,ze rodzice chrzesni kupuja prezenty na rozne okazje. Ja nie mam zadnych chrzesniakow własnie z tego powodu.NIe mam zamiaru obsypywac prezentami nie swoje dzieci,mnawet z rodziny tylko dlatego,ze zostałabym chrzestna.Rozumiem chrzest,komunia,slub.Ale zeby gwiazdka,imieniny,urodziny ,dzien dzoiecka i inne takie takm okazje. Chrzestni nie sa od prezentow ale od tego,ze w razie gdyby zabrakło rodzicow to chrzesni pomogą chrzesniakowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×