Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość co za ludzie chorzy naprawde

czy to normalne w zwiazkach?

Polecane posty

Gość co za ludzie chorzy naprawde

czy bedac w zwiazku wychodzicie sami bez swoich partnerow na imprezy?czy tylko mi wydaje mi sie to troche nie fair? przedstawie wam moja sytuacje i ocencie czy mam racje? tak wiec do konca sierpnia pracuje pare nocy jako kelnerka.moj chlopak poznal mnie gdy juz tak pracowalam. on gdy ja pracuje nie wychodzi sam na imprezy-dodam ze oboje jestesmy zazdrosni- bo ustalislismy pewne reguly np ze jesli wychodzimy to razem. nietety to nie podoba sie jego dwom przyjacielom.oni martwia sie ze moj chlopak jest pod moim wplywem,ze jest marionetka w moich rekach,ze musi mnie zawsze pytac o zgode na wyjscie,ze on nie ma swojego zdania.nazywaja go PANTOFLARZEM.mowia ze sie zmienil. to prawda ze poznaniem mnie wychodzil co piatek czy sobote na impreze,chyba w tym nic dziwnego. kto ma racje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wychodze bez faceta czasem..on czasem tez ale rzadziej, mamy zaufanie do siebie..chociaz wolałabym zeby był bardziej zazdrosny i mi czegos zabronił a do pubów mozecie osobno chodzic? czy wszedzie razem:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za ludzie chorzy naprawde
to znaczy jak np on chce zobaczy jakis mecz z kolegami to oczywiscie moze isc.nie ma problemu zapomnialam dodac ze jego koledzy to tacy faceci co lubia podrywac,bawic sie dziewczynami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Esmerka
Wiesz co a jak ma rozmawiać z kolegami o komputerach, samochodach, silnikach, o Tobie? ja bym UMARŁA Z NUDÓW jakbym miała iść z moim facetem do baru:D pomyśl sama- przyjemnie byłoby Ci z koleżankami jakby on był obok? Nie mam pojęcia jak rozumiesz słowo impreza, więc do nie oceniam Cię. My wychodzimy osobno- ja z koleżankami, on z kolegami, często również razem. I nie jestem zazdrosna jak idzie na piwo- przyjmuję, że idzie się napić piwa i pogadać z kumplami, jakby chciał mnie zdradzić to wcale nie musi wychodzić do baru, może zrobić to równie dobrze w naszym łożu. Dajcie sobie luzu, ja bym padła jakbym miała spędzać czas tylko z nim. A gdzie miejsce na plotki z koleżankami? Powiem szczerze, że cierpią w takich sytuacjach również bliscy. Moja koleżanka chodzi wszędzie z chłopakiem i nigdy nie mogę sobie pogadać z nią tak szczerze i otwarcie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sa imprezy na ktore chodzimy
osobno, i taki na ktore chodzimy razem... czy jest w tym cos dziwnego??? nie sadze :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chodzimy
na imperzy "prywatne" chodzimy razem z mężem natomiast na te związane z pracą oczywiście osobno. Jeżeli jakaś koleżanka chce ze mną pogadać to od tego jest spotkanie na obiad albo kawę a nie w klubie. Na imprezy typu panieńskie, kawalerkie i inne tego typu oczywiście osobno :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za ludzie chorzy naprawde
impreza to dla mnie wyjscie na jaks domowke do klubu na cala noc nie mam nic przeciwko wyjsciu z kolega na jakies piwo-chodzi o nocne wychodzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TeKet
bo jestes chora kobieto ludzie musza miec swoje zycie... ja sie nie dziwie jego kolega.. to nie jest normalne zeby wszedzie razem wychodzic... moja kobieta czesto nocuje u mnie i nie ma nic przeciwko ze wyjde na bale z kolega czy znajomymi.. to jest potrzebne w zwiazku zeby spedzic czasami czas oddzielnie...jq nie wyobrazam nie muc isc na piwo z kolezanka czy kolega na balety, albo na weekend gdzies nie wyskoc\zyc... to co robicbie samo sie na was zemsci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sa imprezy na ktore chodzimy
e to my na nocne nie chodzimy, bo pracujemy i potem bylby problem z tym, aby wstac rano :D a weekendy wolimy znow spedzac na wyjazdach poza miasto, jakis rower czy cos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ja sie jego kolegom
nie dziwie... Wszedzie musicie razem wychodzic? przeciez to zalosne! nie macie do siebie zaufania?! nie potrafilabym powiedziec nie mozesz isc beze mnie gdziestam... albo ze on mi czegos zabroni. O nie! Ja w klatce trzymana nie bede i tego sama ludziom nie robie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×