Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ola,,,;;./;,

ja nie wiem co ja mam robic:(:(

Polecane posty

Prawdziwa milosc sprawia ze inne osoby staja sie dla zakochanego asexualne , nie wiem jak to inaczej opisac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola,,,;;./;,
tak wiem o czym mowisz ale ta ciekawosc mnie przerasta. Musze przestac o tym myslec bo zrobie cos glupiego:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Prawdziwa milosc sprawia ze inne osoby staja sie dla zakochanego asexualne" tak, przez pierwszy rok, czasem dwa. Potem człowiek znowu normalnie zaczyna patrzeć na świat i ludzi wokół i nie znaczy to, że nie kocha czy mniej kocha - to zupełnie naturalne. Oczywiście nie usprawiedliwiam tutaj chęci zdrady, ale akurat autorka jest w dość specyficznej sytuacji i takie myśli mają swoje logiczne wytłumaczenie. Ne chce zdradzić, ale ciekawość (nie pragnienie innego mężczyzny, nie chęć zabawienia się) ciągnie jej mysli w tę stronę. Zupełnie inna sprawa czy sobie z tym poradzi, czy jakoś zatrzyma tę ciekawość w sferze wyobraźni czy jednak ... wykona ;) Autorko, zamiast rozczulać się nad wyrzutami sumienia, które są naprawdę niepotrzebne , skup się nad okiełznaniem tego. A kiedyś może sytuacja sama się rozwiąże bez tego typu ruchów z Twojej strony (i nie pytaj co chcę przez to powiedziec, bo w tym momencie to mało istotne ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Prawdziwa milosc sprawia ze inne osoby staja sie dla zakochanego asexualne" tak, przez pierwszy rok, czasem dwa. Potem człowiek znowu normalnie zaczyna patrzeć na świat i ludzi wokół i nie znaczy to, że nie kocha czy mniej kocha - to zupełnie naturalne. Oczywiście nie usprawiedliwiam tutaj chęci zdrady, ale akurat autorka jest w dość specyficznej sytuacji i takie myśli mają swoje logiczne wytłumaczenie. Ne chce zdradzić, ale ciekawość (nie pragnienie innego mężczyzny, nie chęć zabawienia się) ciągnie jej mysli w tę stronę. Zupełnie inna sprawa czy sobie z tym poradzi, czy jakoś zatrzyma tę ciekawość w sferze wyobraźni czy jednak ... wykona ;) Autorko, zamiast rozczulać się nad wyrzutami sumienia, które są naprawdę niepotrzebne , skup się nad okiełznaniem tego. A kiedyś może sytuacja sama się rozwiąże bez tego typu ruchów z Twojej strony (i nie pytaj co chcę przez to powiedziec, bo w tym momencie to mało istotne ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×