Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość millllenkaa

NIENAWIDZE GOOOOO

Polecane posty

Gość millllenkaa

Mojego taty za to, że swoim alkoholizmem niszczy cała rodzine :( mnie, brata i mame. Nie mam siły, nie potrafie sie cieszyć w pełni z niczego. Musiałam to napisac, moze ktos napisze jakies ciepłe słowo, bo okazało sie ze przyjaciół ma sie tylko wtedy jak wszystko jest dobrze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dallia
rozumiem Cię doskonale, też mam ojca alkoholika...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millllenkaa
tata po pijaku dobiera się do mnie. Chyba pójdę na policje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millllenkaa
nawet podszywaczom nie zycze takiej tragedii jaką jest alkoholizm w rodzinie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dallia
millllenkaa czy Twój tata chodził kiedykolwiek na terapię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szafiareczka987665
a my wlasnie dostaismy telefon od ciotki ktorej maz idzie siedziec na 3 lata za to ze znecal sie nad nimi pod wplywem alkohiolu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
millllenka głowa do góry...niestety alkoholizm to choroba. Twój tata musi sam zdecydować się na leczenie, żadne prośby ani groźby nie pomogą, siłą też nie wyciągniesz go z nałogu. Możesz próbować spokojnie z nim porozmawiać. Bardzo Ci współczuję, wiem ile może zniszczyć alkohol. Twój ojciec musi upaść na samo dno, niestety i albo się od niego odbije albo utonie... trzymaj się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millllenkaa
Dzięki tym, ktorzy jak widze rozumieja co to za problem. Człowiek, ktoremu sie zwierzam to moj przyjaciel najwiekszy, ale widze ze on ma dosyc od samego słuchania a ja musze to znosic. Jak tylko zaczynałam temat to platal, nie wiedzial co ma mowic uciekał. Teraz wiem ze nie moge go udreczac moimi prolemami. Ale ja juz czasami nie daje rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro człowiek, któremu ufasz i się zwierzasz unika rozmów na tematy które cię bolą i są dla ciebie ważne to sorry ale żaden z niego przyjaciel. Powinnaś znaleźć osobę, która wysłuchałaby Cię zawsze gdy tego potrzebujesz...to oczywiście musi działać w obie strony. Pamiętaj, że nie jesteś pępkiem świata i inni ludzie tez mają problemy, czasem warto posłuchać tego, co mówią. Nawet, gdy narzekają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aleks23
Szczerze współczuje Tobie. Znam ten problem i wiem, jak potrafi człowieka niszczyć. Zaczyna się niewinnie... Znam wielu ludzi, którzy nadużywają alkoholu. Niestety po pijanemu nic do tych ludzi nie dociera, a na następny dzień albo nie pamietają albo mówią, obiecują, że zmienią się. Niestety to tylko puste słowa. Najgorsze jest to, że ciepi na tym rodzina i mało kto wie, jak pomóc pijącej osobie i całej rodzinie. To jest niestety choroba, ale dopóki taka osoba nie dostanie "kopa" nie zrozumie swoich błędów. Wiem na ten temat sporo, ponieważ studiuję kierunek, który pozwolił mi dostrzec w/w problem. Mało tego moja mama nadużywa alkoholu:( Jest mi tym bardziej ciężko, bo mieszkam tylko z nią. Znam ten stres związany z piciem drugiej osoby....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millllenkaa
Nalewam tatusiowi szklanke żytniej i stawiam obok kojca w którym spi, zeby tatus miał co rano do pyska wlac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie martw sie tez byłam w podobnej sytuacji ...jakos to przetrzymałam...teraz juz na szczescie z nim nie mieszkam...a powiec ty mi ile masz lat??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millllenkaa
A do podszywaczy: cieszcie sie tlyko ze was ten problem nie dotknął, gratuluje ze jestescie szczesliwi na tym etapie zycia i macie nastroje do zartow. Wasze podszywy nie sa ani smieszne ani mnie nie dołuja wiec mozecie sobie odpuscic bo po co robic z siebie idiote.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millllenkaa
mam 19 lat, zaczynam studia od pazdziernika w innym miesice i własnie troche sie boje jak to bedzie jaak nie bede mogła kontrolowac calej sytuacji. moj brat jest młodszy o 3 lata odemnie i jak narazie tylko na mnie moja mama moze polegac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millllenkaa
chce tylko jeszcze powiedziec ze kocham mojego tate, kiedys byl zdrowy i wtedy byl wzorowym tata, jestem wdzieczna moim rodzicom za to ze mnie wychowali na "normalna" dziewczyne, za to ze ich ciezka praca (teraz juz tylko mojej mamy) umozliwia mi pojscie na studia, ale alkoholizm przekształcił milosc w nienawisc! nie wiem cz da sie to jeszcze odwrocic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pappapap
witaj w klubie, u nas pomogl wyrok za znecanie, no i stracil zdrowie, nadal jednak ejstem nerwowa i jak widze pijanego to mnie skreca z nerwow, mimo, ze to np.obcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×