Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość urszul@

Przyjaciel???

Polecane posty

Gość urszul@

Mam ogromny problem. Od 2 lat mam przyjaciela.Dla wyjaśnienia sytuacji dodam, że oboje jesteśmy w stałych związkach. Poznaliśmy się w specyficznych okolicznościach, chorowałam, on miał podobny problem.Zbliżyliśmy się do siebie. Ciężkie chwile dawno za nami, a my pozostaliśmy przyjaciołmi. Prawie codziennie kontaktowaliśmy się mailowo lub telefonicznie.Spotykamy co jakiś czas. Mowiłam mu o wszystkim, on mi też, przynajmniej tak myślałam... Moj partner wie o nim, on swojej nie powiedzial, twierdząc, że jest bardzo zazdrosna i nie zrozumie naszej relacji. Trochę to mnie dziwiło, ale on zachowywał się jak prawdziwy przyjaciel, był na każde moje zawołanie, taki jakby brat...ktorego nie mam.Zawsze w porządku. Byłam bardzo szczęśliwa, ze jest ktoś taki w moim życiu. Kilka dni temu to wszystko runęło. Na spotkaniu pocałował mnie, ja uciekłam. Czuję się oszukana, zdradzona... On błaga mnie o spotkanie i zapewnia, że jest tylko przyjacielem, że nie wie czemu tak zrobił. Twierdzi, że może być wszystko tak jak dawniej, że nic się nie stało...że to była chwila, impuls, że jestem piękna... A ja się poczułam tak, jak by mnie chciał wykorzystać... Może ktoś przeżył coś podobnego? Czy mogę mu jeszcze wierzyć?Czy to możliwe, ze mowi prawdę, czy mogę się czuć przy nim bezpiecznie??? Czuję się okropnie, bo on był dla mnie bardzo ważny. Nigdy jednak nie zdradziłabym mojego mężczyzny. Dodam, ze nastolatkami nie jesteśmy od wielu lat... Proszę o radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hymka
No to ładnie ładnie. A co czujesz? Zrób tak jak czujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urszul@
Chciałabym, żeby było jak wcześniej, ale zaczęłam się zastanawiać czy tego nie planował, jeśli tak nie mogłabym mu już zaufać. Nie wiem co robić, jestem rozdarta, nie wiem jak sprawdzić czy mowi prawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzomiłaa
no myślę że może tak się zdarzyć, że jakiś impuls zadecydował o tym, że cię pocałował,chociaż mogło też być inaczej.Pogadajcie szczerze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gsegseg453534
nie ma przyjazni damsko meskiej, w pewnym momencie albo chlopak, albo dziewczyna zakocha się i tak się stało w przypadku twojego przyjaciela. Mam taki sam problem tzn. mialam.. w sumie to dale j sie przyjaznimy, mi nigdy nie powiedzial wprost ze kocha, tylko w zartach tak mowil , jak spytalam go powaznie czy naprawde mnie kocha to powiedzial ze tak, ale jak siostre.. ale wiem ze to było kłamstwo, może pogadaj z nim że nie może na nic liczyć i ty kochasz innego i ze jak chce to nie spotykajcie sie juz zeby sie odkochał, jezeli bedzie chcial dalej sie przyjaznic to przyjaznijcie się dalej, tylko juz bez takich numerów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gsegseg453534
chyba ze byl wtedy pijany - to wszystko wyjasnia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość reżerą
a mnie się zdaje, że ta rozmowa niczego nie zmieni, chciał tę znajomość pociągnąć inaczej, do myślasz się jak. i jak już mu taka myśl zaświtała we łbie na pewno kiedyś wylądujecie w łóżku. ty też tego chcesz bo się podnieciłaś pisząc to tutaj. miałem kiedyś dziewczynę, wydawało się taką czystą i wierną, a okazało się, że po 2 latach polazła za kimś, kogo znała właśnie z takich niewinnych rozmów. i napiszę szczerze, chuj jej w dupę. cierpiałem, ale na szczęście już wyszedłem z tego gówna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urszul@
Nie, nie był pijany, był zupełnie trzeźwy. Ja mu wtedy opowiadałam o swoich problemach w związku, byłam zmartwiona, nie wiem, może to odczytał jak zachętę... Ja się zupełnie nie spodziewałam tego, nigdy się nie zastanawiałam czy mu się podobam, zresztą on mowił że kocha kobietę z ktorą jest. Zastanawiam się czy to wogole możliwe że wyszło przypadkiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urszul@
reżerą Możesz mi nie wierzyć ale ja kocham swojego faceta i nie mam zamiaru go zostawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzomiłaa
Ula pogadaj z nim inaczej się nie dowiesz. Tylko swojemu facetowi nic przypadkiem nie mow, bo koniec przyjaźni nieunikniony:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urszul@
Jak poznać czy nie kłamie? Kurcze, strasznie mi z tym ciężko o niczym innym nie myślę od kilku dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość reżerą
nie znoszę imienia - urszulka, to po pierwsze, i nie uznaję w kobietach kretynek, to po drugie. bądź więc sobie z nim i nie zawracaj nikomu dupy oraz nie zakładaj tematów świadczących o twojej głupocie i bezsilności. masz problem, radź sobie sama bo i tak nie czytasz tego, co ktoś ci życzliwie pisze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sara Julia
Kiedyś usłyszałam od bardzo mądrej jak dla mnie osoby, że "Nie ma przyjaźni damsko-męskiej do momentu, kiedy coś między tymi osobami zaiskrzy i kiedy to stwierdzą, że nie są dla siebie" Uwierz mi to się sprawdza!!! Między wami a raczej ze strony tego męzczyzny coś właśnie zaiskrzyło...ty wiesz, ze nigdy nic z tego nie będzie, dla niego być może była to chwila słabości, ale przyjaźń polega własnie na rozmowie, rownież teraz musicie porozmawiać! Ja też to przeszłam 9 lat temu i tak naprawdę prawdziwego przyjaciela mam właśnie od momentu pierwszego pocałunku. Kocham go jak brata, on mnie jak siostre i do tej pory dajemy sobie "przyjacielskie cmoki w usta" bez najmniejszych podtekstów! A jak poznałam mojego ukochanego to w ciągu pierwszej godziny rozmowy wiedział, że mężczyzna który się ze mna zwiąże "weźmie" mnie, mojego psa i przyjaciela. Na początku się śmiał, teraz zrozumiał o czym mówiłam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inaczej być nie może..
Myślę że nie ma sensu z nim rozmawiać, on ewidentnie na ciebie leci, na pewno chce się z tobą przespać. Jeśli tego nie chcesz to go zostaw, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Teraz może się przestraszył, że cię straci ale cdn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sara Julia
A poza tym autorko, jesteście przyjaciółmi jak piszesz 2 lata, zatem skąd nagle w tobie takie wątpliwości w "niego" Tak naprawdę zaczynasz myśleć o tym, co by było gdyby...prawda? Przyjaciel to przyjaciel i nie ma sensu roztrząsanie tego co było...obróć to w żart podczas rozmowy bo w przeciwnym razie wasz kontakt prędzej czy pozniej sie urwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urszul@
reżerą nie obchodzi mnie jakie imiona lubisz i to raczej ty nie czytasz ze zrozumieniem tego o czy ja piszę:-( Masz juz własna ideologię, bo ciebie ktoś zostawił:-( A ja proszę o radę, bo to dla mnie cięzki czas. Sara Julia Dziękuję, pokrzepiłaś mnie, że jednak czasem się da:-) to nie był zwykły pocałunek i dlatego nie mogę przestać o tym myśleć:-( Wiem jedno, mimo, że moj przyjaciel jest dla mnie ogromnie ważny nigdy z nim nie będę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inaczej być nie może..
A ja nie wierzę w taką przyjaźń jak opisuje SARA jULIA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rebusik
ojej, miałam podobną sytuację tylko w młodości. Miałam wtedy jakieś 18 lat.Chłopak co go bardzo lubiłam ale nic więcej pocałował mnie. Bardzo mnie to wtedy zaskoczyło. Niestety u nas było tak, ze on się zakochał, a raczej zauroczył a ja nie no i musieliśmy przestać się widywać. Skoro wy jesteście dojrzali to myślę, że to nie mogło być przypadkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urszul@
Tego się właśnie boję, że to nie było przypadkowe:-( Ufałam mu.Jeśli on to planował czułabym się wykorzystana:-((( Jest dla mnie taki ważny, ciężko mi sobie wyobrazić, że go nie ma... Boję się co on czuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chlopaknaopak
a mnie się widzi że tobie on tez nie obojętny bo jak zrozumiałem pocałunek był namiętny i go oddałaś?:-) To jak to jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkmbyyyy4445
on chce cie na kochankę i tyle, bo niby czemu swojej nic nie powiedział. Jak dla mnie to ewidentne co on od ciebie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkmbyyyy4445
A no i zauważ że nikt nikomu jęzora przypadkiem nie pcha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urszul@
Może ktoś jeszcze coś doradzi mądrego? HELP!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mglisty poraanek
to nie jest przyjaciel, przyjaciele tak się nie zachowują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvww22
A czujesz do niego pożądanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×