Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

jaktosierobi

zdrada przyznac sie czy zapomniec

Polecane posty

jak to jest, czy jak sie zdradza kogos to znaczy ze sie go nie kocha? to sie łaczy czy jak? bo zdradzilam chlopaka i nie wiem czy go nie kocham czy jestem psychiczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem w takiej sytacji
a powiedz mi kochasz kogos z kogo robisz szmate? kochasz kogos kogo nie szanujesz bo sie puscilas ? kochasz kogos z kogo uczciami sie nie liczysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no zadaje sobie dokladnie ciagle takie pytania... i to ja Zdradzilam, taka niby wierna na 100% mysle wlasnie ze jak sie kogos kocha to sie nie zdradza... ale z 2 strony jak to był wyskok? i moge przekreslic cale zycie, milosc... ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tancze na golasa
ja sie przyznalam... wybaczyl... ale stracil chyba zaufanie do mnie i choc juz daleko mi do tego zeby kogos zdradzic to mi nie wierzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem pewna ze mnie zostawi, jak sie przyznam, a czytalam ze lepiej sie nie przyznawac, bo tylko ta 2 osoba bedzie cierpiec bardziej... ale 5 lat takiej milosci.. eh zostawil mnie na 2 miesiace, dla mamusi....;/ wyjechal, a ja prosilam go ze nie wytrzymam juz kolejnych samotnych wakacji.. eh jest dorosly ma 24 lata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znaczy przyznac sie i byc samotna eh tak ciezko po takim czasie zostawic kogos.. ale kude zdradzilam go i to tak bardzo ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hah tak raz sie nie liczy, po pijaku sie nie liczy z przyjacielem sie nie liczy heh... pojechalam z chlopakiem na weekend, nad wode, mojemu powiedzialam ze jade do kolezanki, weekend love, w ogole maskara, jak w filmach, jesli mnie rozumiecie, po powrocie zakonczylam znajomosc, sama, no i wrocil chlopak.. i teraz nie moge mu w oczy patrzec.. heh...;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo to juz mysle jest kur ()rewstwo tak zrobic komus ;/ przerabane.. a boje sie ze powiem mu on mnie zostawi i bede jak debilka zalowac wszystkiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jesteś pewna, że go kochasz? Obecnego? Ja też zdradziłam... Tylko, nie wiem, czy można nazwać to do końca zdradą, bo to było wtedy, kiedy jeszcze ze sobą tak na poważnie nie byliśmy, bardziej taki przyjacielski układ. A zdradziłam z... Jego bratem :/ wyobraźcie sobie to teraz, kiedy mój obecny już narzeczony o niczym nie wie, a ja z jego bratem widuję się czasami na niedzielnym obiedzie np., na świętach itd... Dodam, że niespecjalnie za sobą teraz przepadamy, kiedyś to była chyba chwila słabości, namiętności... A teraz, żadne z nas oczywiście na ten temat nie pisnęło słówka, ale mnie w takie niedziele ciśnienie zawsze się podnosi i oddycham z ulgą dopiero, kiedy idziemy do swojego pokoju...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o_kruszynka.. heh ale w zyciu sie uklada czasem nie... masakra heh wspolczuje, ja to z tamtym "kochankiem" moze sie raz w roku na ulicy mine i tyle, oj bylam sama 2 miesiace, mowilam mu kur wa zeby nie jechal bo juz kolejnych wakacji sama nie wytrzymam no i pojechal , no i wrocil a ja mam taki metlik w glowie...eh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaktosierobi - powiem Ci, że do tego jego brata zawsze miałam jakąś głupią słabość... Taki typ zimnego drania - a mój... Kochany, czuły, ciepły, ale kiedy trzeba to walnie pięścią w stół, tyle, że... Sama nie wiem, jak to określić. Po prostu po spotkaniu z moim, jego brat przyszedł pożyczyć cd ode mnie - oboje nie wiedzieli o tym, że przed chwilą się widziałam z jednym, a teraz z drugim. No i jak wszedł, to jakoś tak wyszło, że się napiliśmy po drineczku jednym, drugim, piątym... Pamiętam wszystko, łącznie z tym uczuciem, kiedy obudziłam się o 5 rano z jego ręką na mojej talii :/ i nawet mu w oczy nie chciałam spojrzeć. Jego text na pożegnanie - no to hej mała, dzięki - wracam, bo powiedziałem, że wrócę z disco około 6. Ogarnął mnie pusty śmiech. Wtedy nie żałowałam, dziś tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana.. no ja nie wiem jak on m,ogl Cie zostawic na tyle :/ My dnia bez siebie nie możemy.. dlatego na szybko remoncik i juz razem :)) rzucil prace bo kazali mu wyjechac za granice na 1,5 miesiaca:D nie wyobrazam sobie tego :o ale skoro tak robi to moglas sie poczuc opusczona i moglo Ci brakowac bliskiej osoby :PP ( wymyslam tlumaczenia):D Kieszeń ZASZYC!:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhfgjfhgjfgj
Zdradziłam mimo że kocham, zdrada nie miala nic wspolnego z miloscia a czystym fizycznym pozadaniem, nie przyznalam sie, dlaczego mam jego tez tym obarczac, sama sie z tym mecze, nikt nie bedzie ze mna tego dzwigac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie.. moj "kochanek" tez sie rozni i to taki wariat, co idzie sie kapac nago, biega w nocy po lesie, niczego sie nie boi, spi na podlodze pod kocem, itp takie glupoty, a z moim chlopakiem nie bylimy na wakacjach NIGDY bo nie bylo niby kasy ! sciema! (kazdy placi za siebie) albo nie chcialo mu sie, woli przed tv...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najlepsze było to, że ten młodszy, z którym wtedy mojego zdradziłam, wiedział, że na drugi dzień mam się spotkać z jego bratem, słowem się nie odezwał. Przypuszczam, że dlatego, że on wtedy był (i jest) w związku z laską, którą znam, a z którą się nie znosimy. Ale wtedy ja o tym nie wiedziałam, bo cały czas utrzymywał, że jest sam - ja zresztą też za singla się wtedy uważałam, skąd mogłam wiedzieć, że jakieś 2 tyg po tym się zakocham... Magia, jak sobie to wszystko przypomnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie... ja tez bez niego nie moglam wytrzymac ;( i jeszcze czlowiek mlody i ktos cie tak kreci a ty jak glupek samotna... ajj takie zycie heh.. chyba ta zdrada oznacza ze go nie kocham.. jak ktos napisal ze kobieta jak zdradza to nie kocha.. tylko jak ja z nim zerwe, jestem taka wystraszona tego heh ps: na wesele pojde sama chyba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaktosierobi - tylko, żebyś za tym kochankiem nie zatęskniła, bo wtedy będzie kiepsko. Potraktuj to jak chwilę słabości i weź do serca radę Cudownej Wenus - zaszyj kieszeń. Najlepiej dratwą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też słyszałam o tym, że szczęśliwa w związku kobieta NIE ZDRADZA ;o... Jeśli naprawdę Ci nie zależy, to nie powinnaś się bać zerwania... Tak mi się wydaje. Pewnie, że przykro i głupio, ale człowiek nie ma tego dziwnego "strachu" przed tym krokiem. To może jednak jeszcze Ci zależy? Rozstania to beznadziejna sprawa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×