Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziubek2408

szantazuje,bije,poniza

Polecane posty

Gość dziubek2408

BYlam z chlopakiem od roku. Ja mam 18 lat on 23. Od jakiegos czasu nie ukladalo nam sie wcale. Bylam na kursie jezykowym w Anglii przez miesiac i od tamtego czasu jest tylko gorzej. Po powrocie(jakies dwa tygodnie temu) poznalam wspanialego faceta. Nie chcialam jednak jechac ba dwa fronty,wiec zerwalam z moim chlopakiem z ktorym bylam rok. Wtedy okazalo sie,ze ma isc do szpitala,ze jest powaznie chory. Postanowilam przy nim zostac az do czasu kiedy wyjdzie ze szpitala i wroci do normalnego zycia. W tym samym czasie caly czas rozmawialam z chlopakiem,ktorego poznalam. Dzisiaj chlopak z ktorym byylam rok dowiedzial sie o tym. Zaczal mnie bic, szarpac, rzucac mna o kanape. Potem powiedzial,ze jak sie kochalismy to nagral wystzko iw teraz wrzuci to do Internetu jesli nie spelnie wystzkich warunkow jakie mi kaze. Poza tym powiedzial,ze pokaze to moim rodzicom.... Ponadto dodal,ze jesli spotka mnie keidykolwiek z tym chloapkiem ktoego poznalam to go zabije.... On ma bron... bardzo dobrze strzela... Boje sie go... nie wiem co robic , Rodzicom nie moge nic powiedziec ,bo wteyd on pokaze im ten filmik. Co mam robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziubek2408
prosze pomozcie,bo nie wiem co robic,...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że powinnaś o wszystkim powiedzieć rodzicom. W końcu Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze... Nie masz 100 procentowej pewności, że nagrał ten filmik. A nawet jeśli, to umieszczenie takiego filmiku gdziekolwiek bez Twojej zgody jest karalne, bo jest to bezprawne wykorzystanie wizerunku i coś tam jeszcze, ale już nie pamietam, o co dokładnie chodzi. Wiesz, jak znów Ci będzie groził, to nagraj wszystko na telefon. Pokaż rodzicom, porozmawiaj z nimi szczerze i zdecydujcie, co z tym zrobicie. Czy zgłosicie na policję, że Ci facet grozi, czy może po prostu nie będziecie reagowac i może koleś sam się uspokoi w końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I jeszcze jedno:p Jak powiesz rodzicom o filmie, to myślę, że nic złego nie powiedzą. To chyba normalne, że młodzi w końcu zaczynają ze sobą sypiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziubek2408
Dziekuje;* Powiedzialabym rodizcom od razu,,ale znam ich pdoejscie i jelsi wyjdzoie ten filmik to bedzie masakra...sa totalnie konserwatywni. Na dodatek doslownie go nienawidzili i zawsze zabraniali mi sie z nim spotykac... dlatego teraz boje sie przyznac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ujynnnnnnnnnnnnnnn
olej filmik powiedz ze to nie ty i wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to troche kicha... ale myślę, że dla Twoich rodziców mimo wszystko Twoje bezpieczeństwo jest ważniejsze i może na początku będą wściekli, ale jak ochłoną, to na pewno Ci pomogą... Choć moja matka w tej sytuacji by powiedziała, że "skoro jej nie słuchałam, to mam robić co chcę"... Ale mam nadzieję, że Twoi rodzice nie są tacy jak Twoja matka i w razie czego Ci pomoga:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziubek2408
Obawiam sie,ze sa dokaldnie tacy jak Twoja mama... probuje z nim gadac po dobroci... boli bardzo,bo ie mam ochoty go ogladac po tej akcji,ale chce go jakos udbruchac,zbey zdobyc ten filmik...ma go na pewno bo mi pokazal....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W takim razie chyba jedynym wyjściem pozostaje Ci nagranie jego gróźb i zgłoszenie tego na policję. Myślę, że udobruchanie go nie ma żadnego sensu, bo tylko umocnisz go w przekonaniu, że jest górą, że dajesz się zastraszyć. A jak raz to pokażesz, to on już będzie to wykorzystywał cały czas przeciw Tobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziubek2408
Dziekuje za dobra rade;) skozystam. Ciesze sie, ze moglam sie wygadac... wstydze sie pzyznac przed znajomymi i przyjaciolmi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, kobiety tak mają, że się wstydzą do tego przyznać, że były bite i poniżane przez swoich facetów, bo myślą, że to ich wina, że nikt nie weźmie ich w obronę, że nikt im nie uwierzy. Bo większość facetów publicznie jest cudowna, a dopiero w domowym zaciszu wychodzi, jacy oni są. Powiem tak, mój facet kilka razy mnie uderzył, jednak ciągle wierzyłam, że on się zmieni i od niego nie potrafiłam odejść, szczególnie że przy znajomych, mojej i swojej rodzinie zachowywał się jak ideał. Moja matka to była w nim bardziej zakochana niż ja. I jak od niego odeszłam 2 tyg. temu to nie mogła uwierzyć, że on był jaki był i jeszcze się na mnie obraziła i do dziś się do mnie nie odzywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziubek2408
Mam wrazenie,ze mamy bardzo podobna sytuacje i jestesmy bardzo podobne jesli chodzi o reakcje;) milo znalezc kogos kto tak rozumie na takim forum. Balam sie,ze tu tez mnie wysmieja,ze sama sobie zasluzylam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziubek2408
Ja soebi keidys postanowilamz, ejesli facet uderzy mnie raz to pworotow nie bedzie. Mam w rodzinie wujka ktory bije ciocie... a przy ludziach to on jest idelany,bo ona juz jest wykonczona nerwowo i nie potarfi byc dla niego mila i czula,a z niego jest dobry aktor. Najgorsze,ze nawet wie jak uderzyc,zeby nie bylo sladu,ale zbye bolalo,zna wstzkie kruczki prawne, a ja zmusil,zeby rzucila prace i teraz jest od niego zalezna. Tak wiec,postanowilam sobie,z enigdy na to nie pozwole,zbey facet mnie uderzyl... ale dzisiaj cuzlam sie jak szmata jak probowalam sie bronic i po rpostu nie mialam wystarczajco duzo sily,...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale tak to właśnie działa. My, kobiety, gdy kochamy, to bez względu na wszystko. I wierzymy, że facet się zmieni. A facet to wykorzystuje i bije coraz bardziej, bo jest pewny, że my i tak nie odejdziemy od niego, bo przecież bez faceta jesteśmy nikim, bo sobie bez niego nie poradzimy, bo się boimy, co ludzie powiedzą. U nas to niestety panuje takie przekonanie, że jak kobieta jest bita, to nie ma prawa odejść od męża, bo przecież mu ślubowała itd. Nie ma większego głupstwa moim zdaniem. Bo czy ważniejsza jest jakaś przysięga, czy zdrowie a nawet życie bitej kobiety? Wiele kobiet, przede wszystkim tych wierzących, w ten sposób właśnie myśli, że nie może odejść, bo ślubowała przed Bogiem... Są także kobiety, które godzą się na takie traktowanie, bo boją się, że bez faceta sobie nie poradzą, bo np. tylko on pracuje. Ty jesteś w o tyle dobrej sytuacji, bo nie jesteście małżeństwem, nie jesteś od niego zależna. Nie musisz mieć więc dylematów, czy dobrze robisz łamiąc przysięgę (jeśli oczywiście jesteś bardzo wierząca, to pewnie by Cię to nurtowało, choć ja osobiście uważam, że w takim momencie to jest najmniej ważne). Tak więc uciekaj od niego jak najdalej, możesz pójść na policję nawet bez tego nagrania gróźb i spytać, co możesz zrobić w tej sytuacji, bo się po prostu boisz. Jeśli on się dowie, że byłaś, że składałaś jakieś zeznania, to może postąpić na dwa sposoby: 1)będzie próbował groźbami zmusić Cię do odwołania wszystkiego; 2) zacznie Cię przepraszać, obiecywać, że to się nigdy nie powtórzy, byle byś tylko wycofała oskarżenie. Niezależnie od tego, jak postąpi, nie odwołuj tego! Nie wierz w to, że się zmieni. Ważne jednak, abyś miała obok siebie kogoś zaufanego, kto będzie Cię wspierał... Wiesz, mój facet uderzył mnie dwa razy, podczas kłótni. Częściej to było jednak szarpanie, popychanie, wyzywanie. Na co dzień na serio był bardzo, ale to bardzo kochany. Ale uświadomiłam sobie, że tak być nie może! Że jeśli facet kocha swoją dziewczynę, to nie ma prawa tak się zachowywać wobec niej, powinien ją bronić, a nie jeszcze samemu krzywdzić. Odeszłam od niego dwa tygodnie temu, błagał mnie na kolanach, abym tego nie zrobiła, płakał i mówił, że mnie kocha nad życie... Ale ja mu nie potrafię zaufać i boję się, że to się znów kiedyś powtórzy. Teraz jesteśmy w kontaktach koleżeńskich i jest ok. Ale na pewno już więcej się nie zdecyduję na związek z nim... Tak więc Ty również zostaw tego sadystę i uciekaj jak najdalej, bo nie zasługujesz a to, aby Cię tak traktował. A swoją drogą facet pewnie ma niską samoocenę i chce pokazać przez swoje zachowanie, jaki to on niby męski jest... Ale ciekawe czy taki odważny by był, gdyby miał równego sobie przeciwnika???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×