Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cytrynowa007

POMÓŻCIE! Miłość, związek!

Polecane posty

Gość cytrynowa007

mój chłopak chodzi ze mną do jednego liceum. jesteśmy z równoległej klasy. Jestem dość impulsywna i zazdrosna. Nie znoszę jego kolegów, nie ma w nich nic imponującego, nie uczą się ani nic, piją itp;/ jednak osoby w szkole bardzo ich lubią. ale nie w tym problem. Chodzi o to że nie znoszę kiedy on jest z tymi osobami! np. siedzę na ławce na przerwie a on przejdzie obok mnie i nawet nie spojrzy na mnie, jak mamy lekcje obok w klasach to idę z nim a on a on jakby mnie nie widział i idzie do nich, mijamy się na korytarzu a on nawet nie spojrzy, nie uśmiechnie się.. Oczywiście nie jest tak cały czas. Ma dla mnie coraz mniej czasu. wypomina mi też moją przeszłość co bardzo mnie boli. Próbowałam rozmawiać z nim, nie odzywałam się do niego i jak podszedł do mnie to odchodziłam to on nawet nie zwrócił na mnie uwagi tylko zadzwonił potem i mówił że mnie kocha, prawie nigdy za mną nie pobiegł nie odezwał się pierwszy zawsze to ja! jest mi bardzo przykro, bo bardzo go kocham i nie chce go stracić.. myślałam też żeby odejść na jakiś czas, bo może się tym przejmie zmieni się trochę ale nie mam na tyle siły żeby to zrobić,a poza tym wiem że on nie przeprosiłby mnie, nie odezwałby się pierwszy.. nie wiem może to we mnie jest problem? a nie w nim? może on jest ze mną na siłę? ale po co byłby ze mną tyle czasu? po co przyjeżdżałby tak często do mnie? po mówiłby, że mnie kocha? dodam że, on jest moim pierwszym chłopakiem takim na poważnie.. proszę poradźcie co mogę zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nederalis
jedną dam ci radę- rzuć go i weź się za naukę. Jeśli zamieścisz jeszcze raz ten sam temat to zgłoszę to do moderacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
uczę się bardzo dobrze! chodzę do najlepszego Lo w mieście..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukam męża nic nie umiem
zlam mu noge to nie ucieknie od ciebie i bedziesz mogla byc calymi dniami z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
napisałam tu bo potrzebuję jakiś porad.. jest mi przykro że "zagroziłaś" ze zgłosisz do usunięcia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nederalis
Uczysz się świetnie ale nie masz do siebie szacunku skoro dajesz sobą pomiatać jakiemuś gowniarzowi. Co, żaden inny Cie nie zechce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nederalis
Zagroziłam, bo spamujesz to forum i zachowujesz się jak desperatka :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamadara
Olej go takiego kwiatu jest na pęczki. Trktuje Cię tak jakby z braku laku . Jeszcze za nim biegasz ? Sama siebie nie szanujesz a on to wykozystuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
tylko ja nie byłam z nim miesiąc.. tylko niecałe 3 lata i dla mnie to coś znaczy.. może się zdziwisz ale jestem zdesperowana..;/ ja go naprawde bardzo kocham.. gdyby zawsze się tak zachowywał to bym z nim nie była.. to trwa od 2/3 miesięcy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nederalis
Ok, rozumiem Cię. Ale musisz spojrzeć na to obiektywnie- choć pewnie to będzie bolesne. On Cię olewa i traktuje bardzo nieładnie, udając że Cię nie zna przy kumplach. Jeśli trwa to już dłuższy czas, to nie jest to chwilowy kryzys. Widocznie przestało mu zależeć. Dlaczego z nim nie pogadasz o tym? Moim zdaniem nie ma sensu walczyć o niego i starać się, skoro on nie wykazuje inicjatywy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
Mamadara! to powiedz jak mam się zachowywać? mam przejść obojętnie obok osoby którą bardzo kocham? ja tak nie potrafię! szanuję się tylko on wie że go kocham i że nie potrafię sie gniewać na nikogo i być moze to, to właśnie wykorzystuje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdhdfhdhfhd
ja tez tak mialam.. ze nie zwracalam uwagi na chlopaka, no moze nie az tak, ale ja nie chcialam zeby ktos mowil ze taki chlopak ma taka dziewczyne jak ja, a on myslal ze sie go wstydze:P nie przejmuj sie tym, moze nie chce zeby cala szkola wiedziala o was bo ktos bedzie chcial to zepsuc... czemu si e tym przejmujesz? pogadaj z nim a nie ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
a jak mam rozumieć jak on jest zazdrosny o mnie jak rozmawiam z kolegami? jak denerwuje go to że kiedyś byłam z innym chłopakiem<z którym wtedy chodziłam> i on mnie pocałował.. z tym chłopakiem nie byłam wtedy i nawet nie myślałam że będę.. czasem myślę że to moja wina.. a jak on jest ze mną sam na sam i przytuli mnie, na rękach mnie nosi, mówi że mnie kocha, całuję.. to jak ja mam nie dawać sobie nadziei?! gadałam z nim dziś np. to zrobił tak : przytulił mnie, i pocałował i pow "przysięgam ze się zmienię"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nederalis
Wiesz dlaczego tu napisałam? Bo jestem starsza od Ciebie o parę lat a w Twoim wieku miałam podobną sytuację. Tez chłopak, który o mnie bardzo zabiegał i był cudowny zmienił się. A ja go kochałam. No ale ktoś mi dobrze poradził- olać go przez jakiś czas i zobaczyć, czy zacznie się o mnie starać. Niestety-stety on odpuścił i choć bolało to wiedziałam, że po prostu mu na mnie nie zależało. Wiesz, faceci róznią sie od dziewczyn. Jeśli czujesz, że coś się zmieniło, to znaczy, że coś jest na rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nederalis
Widocznie jest bardzo zaborczy. Nie radze pakować się w związek z kimś takim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
ale o nas już wszyscy wiedzą! w zeszłym roku zostaliśmy wybrani na "pare roku" uwierz, że wiedzą o tym kompletnie wszyscy.. rozmawiać próbowałam wiele razy.. tylko nasze rozmowy kończą się na tym ze on obieca mi że sie poprawi i powie ze mnie kocha itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukam męża nic nie umiem
to naprawde głebokie uczucie jest nie wiem czy sobie z tym sama poradzisz mama da ci najlepsze dla ciebie rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
dzięki wam dziewczyny :) choć wy mi dobrze radzicie.. w głębi rozumu wiem, że powinnam go olać, dać mu odpocząć.. a w mojej podświadomości tkwi wiara w niego, w jego miłość.. i podświadomość wygrywa łudzę się tym co być moze nie istnieje.. moja mama poradziłaby mi pewnie ze mam się pierwsza nie odzywać. poczekać aż on pierwszy napisze, zadzwoni a jak już to zrobi mam się zachowywać normalnie.. ale nie kłócić się wyzywać go.. mam nie okazywać że mi na nim zalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WhisperersTwitters
A ja mam wrażenie, że tu nie o kryzys chodzi, tylko po prostu jego kumple cię nie lubią (jak widać, z wzajemnością) i pewnie kładą mu do głowy, że powinien sobie znaleźć inną dziewczynę. Być może wyśmiewają i dogryzają mu z twojego powodu, a on, żeby nie stracić twarzy woli udawać że cię nie zna, natomiast otwiera się dopiero kiedy jesteście sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
jest mi tak przykro.. wolałabym żeby on mi powiedział że to koniec.. niż tak traktował.. bo jeśli odejdzie to być może po jakimś czasie to nie bd tak bolało a jak będę z nim i będzie tak samo to będę cierpiała cały czas.. 6 mija 2 lata i 9 miesięcy.. jutro pewnie przyjedzie będzie chciał się całować przytulać itp.. a potem znów jakby mnie nie było.. czasem myślę że jestem do całowania.. tylko zawsze jak jesteśmy razem to jest cudownie, czuję ze ona mnie naprawdę kocha..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WhisperersTwitters
Mama ma rację - nie odzywaj się pierwsza, nie biegaj za nim, schłódź kontakt ale nie rób tego w atmosferze obrazy, tylko po prostu udawaj, że jesteś aktualnie zaabsorbowana czymś innym. Facet straci grunt pod nogami i podejrzewam, że wtedy zmięknie, bo na razie to on kontroluje sytuację - widzi twoje niezadowolenie, ale tylko obiecuje złote góry, a tak naprawdę nie zamierza zmieniać swojego zachowania. Jest też możliwość, że ochłodzenie stosunków będzie mu na rękę, ale przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
WhisperersTwitters zgodzę się po części oni mnie nie lubią ani ja ich.. ja jestem typem dziewczyny która nie chodzi w mini która odkrywa jej wszystko, jestem raczej skromna niczym się nie wyróżniam.. a ci koledzy farbują sie na blond, chodzą w białych adidasach, białych spodniach, mają poprzebijane uszy, kolczyki, piją, latają za każdą.. dlatego mnie tak denerwują.. mój chłopak niczym ich nie przypomina też jest raczej skromny ale przy nich boję się że bd jak on.. kiedyś zadawałam sie trochę z nimi ale mojemu chłopakowi przeszkadzało to bo jak mówił nie chciał zebym była jak oni i inne dziewczyny, bo taka jestem cudowna.. teraz wiem że dzięki niemu jetsem "normalna"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokladnie! Jak bedzie cie mijal na korytarzu w szkole, w ogole nie patrz w jego strone tylko stan z kolezankami , moze glosno sie rozesmiej niby z jakiegos dowcpiu, ogolnie sprawiaj wrazenie zadowolonej ale zajetej czyms innym niz on. To go zbije z tropu , zobaczysz, jestesmy starsze , doswiadczone i wiemy co mowimy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
a jeśli przyjedzie do mnie jutro to jak mam się zachowywać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
najgorsze jest to że cały czas czekam.. a może powiedzieć mu że domyślam się dlaczego on tak sie zachowuje i powiedzieć o tych kolegach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
dziękuję:) bardzo potrzebowałam takiej rozmowy.. łatwiej rozmawiać z kimś obcym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nederalis
To prawda co napisały dziewczyny- zachowaj dystans- mniej czułości, rozmawiaj z nim ale tak jak z kolegą, nie biegaj, nie pytaj kiedy znowu się spotkacie, a jak on zapyta czy masz czas w sobotę to powiedz, że "może z godzinka się znajdzie, bo mam spotkanie z koleżankami i jeszcze parę zajęć". Pozwól mu o siebie zawalczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cytrynowa007
teraz np dzwoni i pisze.. to co mam zrobić? nie odbierac? moze to dziecinne że tak pytam :p ale ja już nie mam pojęcia jak postępować z takim typkiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nederalis
przede wszystkim, przestań zastanawiać się nad każdym ruchem. Nie odbieraj na razie, a potem odbierz albo zadwon sama za jakiś czas i powiedz, że akurat nie mogłas rozmawiać. Unikaj tłumaczenia się i roztkliwiania. zachowaj dystans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×