Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość krzesełkowa5

Przypadek jak telenoveli

Polecane posty

Gość krzesełkowa5

Opowiem wam historia mojego zycia - ciekawe ile osob mnie zbeszta a ile przy tym pomysli nad swoim zyciem. mam lat 28....8 lat temu moj przyjaciel wyznal ze mnie bardzo kocha i ze jestem dla niego ideałem. Ja mu kosza dałam. Zeby było ciekawiej, zerwałam kontakt z nim i z naszymi znajomymi na całe prawie 5 lat. w tym czasie zwiazalam sie z innym chlopakiem. mialam wszystko - on mnie kochał, mielismy sie pobrac. ale 3 lata temu przez przypadek w jednym z klubów - obchodziłyśmy panieński mojej kuzynki - spotykam mojego przyjaciela. I co? a no... moj związek podupadł, zakochalam sie w przyjacielu ... masakra. milion wylanych łez, ciagłe szukanie winnych tej sytuacji. nie chciałam nikogo skrzywdzic. w koncu ten przyjaciel tez nie wytrzymal, odwrócił sie ode mnie. sytuacja trwała rok. w kocu moj chlopak mnie zosatwił - po prostu.. ja znowu w ryki totalnie. znowu odnowil sie kontakt z przyjacielem. I postawilam wszystko na jedna karte. zwiazalam sie z nim - warunek miałam jeden . Jedna poważna rozmowa: "Radek, ja nie potrzebuje kolejnego związku ktory sie skonczy po 2 czy 4 latach. mam 26 lat - chce rodziny dziecka i bezpieczeństwa." Jego mina - niezapomniana. potem - milczenie - cały miesiąc. pomyślałam - to jednak nie ten. chciałam zapomnieć. Po miesiącu - telefon : "Magda, spotkajmy sie , proszę". no i spotkanie było. Wieczór, kolacja jak cywilizowani ludzie. Potem zaprosil mnei do siebie.Weszłam do mieszkania - i nigdy tego nie zapomne: bukiecik w wazonie.. i jego słowa : Madzia, życie nie moze nas znowu rozdzielić, wyjdź z mnie. Dziś: pół roku po ślubie - dzidziuś w drodze :) zastanawiam sie czy ktos tak mial .. czy moze mialam naprawde duzo farta bo jak patrze na moje zycie - cudnie mi sie ulozylo, choć z ciezkimi próbami i wieloma łzami ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tak mialam
nie wierze w przyjazn damsko- meska, ale on mowil o nas "przyjaciele". wiedzialam ze sie podkochuje we mnie, ale ja do niego nie czulam nic poza sympatia. Poza tym, bylam w szczesliwym zwiazku w tym czasie. minelo 8 lat. moj zwiazek zaczal sie sypac, "przyjaciel" nadal byl blisko. I wreszcie stalo sie. Zakochalam sie w nim. Tego uczucia nie zapomne nigdy. Nie moglam spac, jesc, tygodniami...tyle ze przyjaciel mial od pewnego czasu dziewczyne. Trzymalam wiec moje uczucia w tajemnicy. w pewnym momencie nie wytrzymalam i wyznalam mu co czuje, ale zrobilam to tylko dlatego, ze on takze dawal mi sygnaly ze nadal mu na mnie zalezy. Czulam sie jednak fatalnie w stosunku do tamtej dziewczyny. ona go bardzo kochala. Ich zwiazek rozlecial sie krotko po tym. Wtedy czulam sie fatalnie, bo rozwalilam czyjs zwiazek. Teraz mysle o tym zupelnie inaczej. On przyznal pozniej, ze nigdy nie poczul do tamtej tego co czul do mnie. byl z nia, bo myslal, ze poniewaz ja juz ukladam sobie zycie z kims innym, nie ma juz i tak dla nas szansy. Jestesmy razem 4 lata. Szczesliwi bardzo. Smiac mi sie chce, kiedy wspominam czasy, kiedy traktowalam go jak natreta i powtarzalam mu do znudzenia, zeby nie wspominal nawet o zwiazku, bo ja niczego takiego do niego nie czuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psikus fikus
nie wiem czy takich facetów nazwać frajerami którzy do was wracają, czy może idealnymi partnerami , bo będą was kochać do grobowej deski...:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość związek na podwalinach przyjaź
to piękny związek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebi9eski
przyjaźń ok - ale gdzie tu męska duma? przecież one ich najpierw "spłukały" - co nagle sie zakochały? nie dziwne to? no ok, moze to i piękne ale rzadko się zdarza.( no i dalej uważam że faceci za grosz honoru i dumy tu nie mieli).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przez dumę człowiek
nieraz duzo straci,w miłości nie może być za dużo dumy,trzeba wiedzieć kiedy przestać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość duzo nie duzo
ale to dziwne - ze nagle sie zakochały, a wczesniej ich odrzuciły. zadnej babie nie dałbym szansy., co najwyżej wykorzystałbym to - zabawić sie zawsze można, a zemsta bywa słodka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana bez pamięci ja
Nie każda telenowela kończy się dobrze (zależy od roli) w moim przypadku był to fatalny finał. W skrócie : ukrycie kochałam się w nim dwa lata, on we mnie też. po tych dwóch latach byliśmy razem. Kochalismy sie mocno, świata poza soba nie widzieliśmy.Małe sprzeczki, niedopasownie charakterów i bańka pękła.Minął rok od rozstania. Ja kocham nadal a on? on ma inną i jest najszczęśliwszy pod słońcem.Cieszę się jednak,że nie cierpi jak ja.A ja? chodzę smutna, przybita i kocham. Kocham coś czego nie ma i nigdy już nie będzie :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebi9eski
ale chyba chodzi tu o to ze one jednego frajera zostawiły dla drugiego... nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bon pirx prix
ale macie problem. laska sie chciala wygadac . a tu od razu ze facet frajer - a moze bardzo kochał? bo podobno jak kocha PRAWDZIWIE to taka milosc sie zdarza. pogratulowac mlodym i tyle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam i wiem
ciesz się bo tylko tobie się tak przytrafiło. zazwyczaj mężczyzna ci nie wybaczy, jeszcze potem przez długie lata oskarża cie o ból i cierpienie które mu sprawiłaś odrzucając go. a potem masa wyrzutów sumienia... i na kazdym kroku wypominki i żale. ot taka prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krzesełkowa5
myslalam ze jest nas wiecej.. widze ze mialam szczescie.. ps. a dlaczego frajer? bo kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myśleć można
ale zycie jest niestety bardziej brutalniejsze... :( u mnie potoczyło sie zupelnie inaczej.. i teraz nie mam ani przyjaciela ani faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×