Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sofanakanapie

dziadzieję... :(

Polecane posty

Gość sofanakanapie

Sytuacja jest taka, że jestem na wychowawczym od dwóch lat i wychowuję dwójkę dzieci. Do pracy chwilowo nie mogę wrócić, gdyż dziećmi muszę zajmować się osobiście - nie będę wnikała w szczegóły, po prostu sytuacja tego wymaga. Gdy poznałam swojego Męża studiowałam, byłam osobą towarzyską, wesołą itd. Sytuacja zmieniła się, gdy urodziłam - siedzę w domu i jestem tzw kurą domową. Mąż pracuje, ciągle ma jakieś wyjazdy, w jego życiu ciągle coś się dzieje. Gdy wraca z pracy mógłby godzinami opowiadać co się wydarzyło itp, a ja? Co ja mam mu do opowiedzenia? Że dzieci ładnie zjadły obiad, że nie chciały usnąć, że pranie mi nie wyschło? I co dzień to samo... Robię się nudna! Wiem, że Mąż mnie kocha, ogólnie (nie chcę, żeby to samolubnie zabrzmiało) jest osobą inteligentniejszą od niego, ale co z tego, gdy w moim życiu nic się nie dzieje? Bardzo kocham swoje dzieci, ale już nie mogę się doczekać, gdy pójdą do szkoły... Tylko że to jeszcze trzy lata... Jaka ja wtedy będę? Aż boję się pomyśleć? Co mam zrobić, żeby moje życie nabrało nowego sensu? Żeby znów być tą kobietą z przed 3-4 lat? Od października zaczynam nowe studia - może one coś we mnie zmienią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sofanakanapie
jak teraz po dwóch latach praktycznie wyjętych z życiorysu wrócić do "życia"?? Odkąd zaszłam w ciąże przeczytałam może ze trzy - cztery książki inne niż poradniki o dzieciach, o ciąży, o wychowaniu itd (tych przeczytałam dziesiątki!). Nie wiem co się dzieje w polityce, choć kiedyś ją lubiłam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sofanakanapie
eh żalę się żalę... Nie chcę żeby zabrzmiało to tak, jakbym nie była szczęśliwa. Jestem szczęśliwa! Mam dwójkę wspaniałych dzieci, Męża którego kocham i który mnie kocha, mamy swój dom, wszyscy jesteśmy zdrowi, Mąż ma bardzo dobrą pracę... Nie mogę mogę powiedzieć, że nie jestem osobą szczęśliwą. Mam wszystko o czym marzyłam! Tylko w tym wszystkim gdzieś zatraciłam się ja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sofanakanapie
czy któraś z Pań była w podobnej sytuacji? Czy ktoś może mi coś doradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie pierdol żeś szczęśliwa. Idz na te studia to wyjdziesz do ludzi i se pogadasz, i przynajmniej 2 razy w miesiącu się uczeszesz. Będzie ok, tylko wyjdz do ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co ma budowanie życia
na onecie jest o tobie artykuł :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sofanakanapie
czytałam... Ale ja jestem zadbana. Wróciłam do formy z przed ciąży - wszystko jest ok. Problem tkwi gdzie indziej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sofanakanapie
właśnie - będę miała z kim pogadać... Na to już się cieszę :) Tego brakuje mi bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sofanakanapie
oj niech ten październik się już zacznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×