Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona we wrzechświecie

szukam sensu życia

Polecane posty

Gość zagubiona we wrzechświecie

jestem mężatką i mamusią. Po ślubie jest rok czasu, a ja mam już dość, przed ślubem on był taki kochany, inaczej na mnie patrzył, wszystko było inne....a teraz jest okropnie, ciągle się kłócimy, on mówi że cały czas się tylko czepiam....a mi po prostu tamtego życia żal, to co było KIEDYŚ było piękne, mąż przestał się starać, ja wiem że ja również się zmieniłam, po porodzie wpadłam w silną depresję poporodową, sięgnęłam dna, ale znalazłam siłę aby się podnieść, podniosłam się dla niego, a on mi tylko mówi że nie wie dlaczego mu tak życie zbrzydło, że nie potrafi się tym wszystkim cieszyć.Mam dość życia, żal mi córeczki że gdy mała istotka zaczyna wsiąkać to co widzi, a widzi że rodzice są nieszczęśliwi. Ja już nie wiem co robić, brak mi sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona we wrzechświecie
myślałam że może ktoś się znajdzie z podobnymi problemami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest jedna rada
Znajdz kochanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olej to
Tak jak w niku,olej to.Mysl o sobie i corce,rob sobie male przyjemnosci,mysl tylko o sobie,znajdz jakies zainteresowania,rob sobie relaksujace chwile w wannie,ogladaj tv,czytaj kafe.Nie staraj sie,nie wymagaj zeby on sie staral.Żartuj,smiej sie i badz szczesliwa.Zarazisz go entuzjazmem,sam zacznie zabiegac o ciebie.Wiem co mowie,mam dlugi staz a w malzenstwach zawsze sa mniejszcze czy wieksze kryzysy , wszystkie do pokonania zazwyczaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onskromny
poszukaj lepiej oręgółków...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Też mama __
Po prostu życie się zmienia po urodzeniu dziecka. Jest to rewolucja zarówno dla mamy jaki i taty.Teraz musicie się starać dla siebie i dla niej żeby było dobrze. Czasami wychodzi czasami nie, ale ogólnie bilans jest na plus. Powodzenia;) Przenieś swój topic na ciąża, dzieci, macierzyństwo Mamy na pewno Cię wesprą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Też mama __
olej to -- fajnie piszesz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maćkowy potwór
podstawowa rzecz: to co było kiedys nie wróci, wiem że to smutne ale tak jest. Teraz masz szanse na budowanie przyszłości JESZCZE LEPSZEJ niż to co było. Przestań wspominać, zacznij żyć tu i teraz. Ciesz się małą pierdołą: córeczka się uśmiechnie? "Spójrz mężu jak nasze dziecko się ślicznie chichra" itd. Masz przecież męża, dziecko, masz dla kogo żyć i dla kogo sie starać. Doceniaj to co masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona we wszechświecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MakeMeHappy
Niech zgadnę. Macie po 24 lata?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olej to
dzieki ;) Ja wyprobowalam juz wielu ,,sposobow,, na meza ,w koncu postanowilam posluchac dobrych rad Tesciowej i ten totalny luzzzzzz bez kitu sie sprawdza.Narodziny dziecka to rewolucja ale tak jak ktos napisal na plus.Jak czasem oddam dzieciaki i jestesmy sami to tak jakos pusto nam.Nie tesknie za dawnymi czasami bo wtedy bylam mloda,naiwna,niedojrzala.Teraz jest super czuje sie 100 % kobieta i czuje sie doceniana jako zona i matka. Ja np. lubie robic nastroj w domu np.pieke ciasto dla samego zapachu,nie sprzatam 2 dni zeby potem na blysk( wtedy doceni) zrobie jakies male przemeblowanie albo malowanie,wymysle wyprawe na grzyby itp. tak wiec nie nudzimy sie razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona we wrzechświecie
nie podszywajcie się pode mnie bo naprawdę jest mi bardzo ciężko, nie potrafię się cieszyć, próbowałam zawsze nie wychodzi, mąz dziś jedzie do pracy, przyjedzie za 2tyg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olej to
za krotko jestes mezatka zeby docenic te 2 tygodnie tylko dla siebie ;) toz to raj kobieto,kozystaj z wolnego czasu jak go nie ma ,zajmij sie soba i swoimi przyjemnosciami,odpocznij psychicznie,wymysl niespodzianke na jego powrot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona we wrzechświecie
mamy po 22lata, życie dało nam bardzo w kość, ja straciłam mamę mąż stracił ojca, ja przeszłam chorobę nowotworową, i najprawdopodobniej znów historia się powtarza bo mam guzy na tarczycy, endo mi powiedziała że prognozy są złe.a ja juz mam dość życia to jeszcze małżeństwo się mi wali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona we wrzechświecie
nie wiem co robić tak bardzo mi ciężko, teraz z nami był 2tyg, dużo rozmawialiśmy ale nic to nie dało, tylko gorzej, zależy mi bardzo na nim, i wiem że jemu też, ale dlaczego tak życie zszarzało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MakeMeHappy
No więc właśnie, jesteście za młodzi na małżeństwo i na dziecko, powinniście się jeszcze długo cieszyć sami sobą. Na wszystko przychodzi właściwy czas. Przykro mi z powodu tego co przeszliście, dlatego tym bardziej uważam że nie należało się spieszyć ze wszystkim. Trzeba było dać sobie odpocząć od tamtych przeżyć, bo małżeństwo i rodzicielstwo często niełatwy orzech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona we wrzechświecie
no ok za szybko wszystko przyszło,a le tak jest i to ma znaczyć że moje nasze życie ma już cały czas być do kitu i bez sensu?????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MakeMeHappy
Nie ma tak znaczyć, ale cierpi się za błędy młodości. Teraz trzeba się zebrać w sobie i szczerze pogadać co i dlaczego jest nie tak jak kiedyś. Nad małżeństwem pracuje się codziennie, inaczej mamy po prostu małżeńską wegetację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubiona we wrzechświecie to ja to że mam dziecko to nie był błąd ani wpadka chcieliśmy mieć dziecko ale nie wiedziałam że życie okaże się być aż takie ciężkie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MakeMeHappy
Mojej koleżance w wieku 18 lat wydawało się że bardzo chce mieć dziecko. Długo ją to trzymało, ale postanowiła przeczekać. I dobrze zrobiła. Odechciało się jej i do tego dziś jest w innym związku. Teraz jest o 13 lat starsza w porównaniu z tamtym czasem, nie ma dziecka, ale świetnie spędza czas ze swoim facetem. Na dziecko powoli się decydują, na małżeństwo też. Mówi, że nie czuje że coś jej umyka, ani że coś traci, wręcz przeciwnie, teraz czuje że zacznie się dopiero coś fajnego. Odradzam wszystkim zawieranie małżeństw tak wcześnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×