Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutna21latka...

Mam już dosyc :(

Polecane posty

Gość smutna21latka...

mam 21 lat i na pozor dobra rodzinę.. na pozór bo tak na prawdę za ta wspaniałą rodzinką kryje się coś innego..:( Dziś poraz kolejny poczulam się jak nikt . Mam młodsze rodzeństwo i to oni cały czas są tymi najlepszymi, cały czas są faworyzowani, a ja jestem tylko po to by im uslugiwac. Ciagle sprzatam, gotuje... a w zamian nie mam nic. Nigdy nie powiedzieli, ze mnie kochaja, jak wyjade nie dzwonia w ogole.. a moja siostra , gdy wyjechala na tydzien dzwonili kilka razy dziennie, pisali, ze tesknia za nia.. Nie chce juz nawet by okazywali mi jakiekolwiek uczucie... mam juz 21 lat i mam za soba czasy kiedy najbardziej tego potrzebowałam.. teraz juz sie przyzwyczaiłam, ze jest jak jest.... :( Nie umiem okazywać uczuć w ogole.. Najgorsze , ze o byle co sie czepiaja, cokolwiek zrobie jest zle , nie widza tego, ze sie staram :( gdy tylko mam okazje wyjezdzam z domu i wcale nie mysle o tym by tu wracac :( ma ktos podobnie ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przykro mi... Pomyśl, masz już 21 lat... niedługo się usamodzielnisz, wyprowadzisz, założysz swoją własną rodzinę. I będzie inaczej. Moja rodzina też nie jest idealna. Ale na szczęście już 1,5 miesiąca mieszkam u babci... a potem październik i wyjazd na studia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka...
Wiem o tym, że niedługo się usamodzielnie , teraz na szczeście studiuję i w tygodniu mieszkam w akademiku, tylko na weekedny będę bywać w domu.. ale przez to wszystko cały czas mam poczucie, ze jestem do niczego, mam strasznie niską samoocenę. gdy poznaję jakiegoś faceta słyszę, że mam niską samoocenę, że jestem wspaniałą dziewczyną , ale ja mimo to gdy jestem w domu jestem przybita, myślę tylko o tym, że jestem nikomu nie potrzebna, przestałam już nawet ze znajomymi się widywać bo nie mam nastroju na nic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiktoria_wawwa
Nie martw się u mnie bywało podobnie. Miedzy mna a siostrą jest różnica 8 lat, ona zawsze była oczkiem w głowie rodziców , a ja o byle co dostawałam ochrzan.. Nawet jak chciałam na wycieczkę z klasą jechać mówili mi, że nie mają tyle pieniędzy, ale dla niej na głupią lalkę itd zawsze mieli. Nigdy się nie buntowałam, robiłam co kazali z nadzieją, że niedługo się wyprowadzę. Natomiast siostra nic nigdy nie robiła, kazali mi sprzątać nawet jej pokój :O W końcu się wyprowadziłam , poznałam swojego obecnego męża , rodziców odwiedzałam, gdy była taka potrzeba ( święta, imieniny itd) w sumie 3-4 razy do roku. W miedzyczasie rodzice siostrze postawili dom, mama zachorowała a siostra udaje, że jest wszystko OK. Mieszka od niej 5 km, a nie zrobi jej nawet zakupów , nie pomoże w obowiązkach domowych. Teraz to do mnie wydzwania czy przyjadę bo dawno mnie nie było itd. Mam do niej 200 km, ale jestem teraz tam częściej niż siostra mimo, że w ogole nie powinnam tam jeżdzić :O Kiedyś powiedziałam im, że źle mnie traktowali, że zawsze byłam tą gorszą... zamilkli i tyle.. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nienawidze siebie i rodziny
moja rodzina jest gorsza, ojciec mnie bije, szarpie, dzisiaj mnie wysłali na badania, robią co chcą jetsem ich wlasnoscią a mam dawno skonczone 18 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka...
to współczuję, mnie na szczęscie nikt nie bije, ale w ogóle się mną nigdy nie interesowali, w ogóle dziwie się, że jestem jaka jestem bo w sumie wychowałam się sama... z ich strony słyszałam tylko złe słowa :O najgorsze, ze moje rodzeństwo jest zawsze 'naj' we wszystkim , a ja najgorsza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smutna21latka... musisz sie im postawic ok gotowanie ok sprzatanie ale nie maja prawa cie zle traktowac, gorzej od twojego rodzenstwa ktore w przeciwienstwie do ciebie nic nie robi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka...
JARECKA , z nimi nie mozna pogadac nawet. Dzis mnie o cos zwyzywała.. bo wysłała mnie do sklepu i dokładnie określiła co mam kupić. Wiec pojechałam, kupiłam, wracam , a ona z gębą :( Powiedziałam, że nastepnym razem ma isc sobie sama do sklepu skoro ja 'nie umiem robic zakupow' :O jeszcze przy ciotce mnie zwyzywała. Poszłam do pokoju i siedze tak juz z 3 godz, nie chce mi sie nic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka...
Najlepsze, że wysłała mnie na zakupy do sklepu oddalonego o 4 km, a ja mowie, ze przeciez u nas jest sklep i maja wszystko co potrzebuje... to popatrzyła sie na mnie jakbym nie wiem co jej powiedziała i mowi TO IDZ .. :o na sile szukaja problemow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ona cie wyzywala?? to i ty ja tez moglas nie pozwol sie tak traktowac mowie ci czas powiedziec stop na chamstwo odpowiadaj chamstwem albo nastepnym razem nie idz do sklepu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka...
wiem, ale nie mogę sie im zbytnio postawić, oni mnie jeszcze utrzymują :( chcialam iść na studia zaoczne i pracować, ale jak to uslyszeli to wkurzyli sie, ze jeszcze sie napracuje.. bo wola gdy pomagam im :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to jestes w sumie od nich zalezna ale za to ze cie utrzymuja, to ty im sprzatasz i gotujesz wiec w tej chwili byli byscie kwita gdyby nie traktowali cie tak jak traktuja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka
Chciałabym znaleść jakas prace , ale w weekendy to nie zarobie tyle by sama sie u3mywac :( na razie musze jakos to przetrzymac chyba,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to po co wracasz na weekendy
do domu? bądź w akademiku, a rodzicom powiedz, że starasz się o stypendium i musisz się dużo uczyć, a w tym czasie znajdź sobie pracę na drobne wydatki albo rzeczywiście się ucz :P i będziesz miała kasę ze stypendium :P ogranicz kontakty, pomyśl o wyjeździe do pracy za granicę na wakacje, żeby zarobić na utrzymanie, buduj swoje życie, w którym nie ma rodziców i rodzeństwa 🌻 dla ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MONIKA1974
dziewczyno o czym mowa? czy ty jesteś taka głupia czy taka naiwna ? chcieli dzieci to niech je sami wychowują a nie żeby dziecko wychowywało dziecko!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja mam troje dzieci najstarszy syn ma 19 lat i teraz idzie na zaoczne studium a na tą chwilę nie pracuje bo nie ma ofert pracy w jego zawodzie ale w życiu nie pozwoliłam bym na to a by moje dziecko wychowywało mi mojego maluszka to ja jestem od tego a nie oni. nie daj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka
MONIKA1974 nie mam pojecia o co Ci chodzi :O Ogolnie do stypendium w tym semestrze duzo mi nie brakowało :( ale jednak nie mam ... a na weekedny każa mi wracać, bo to do zrobienia i tamto .. :| poza tym nie daja mi tyle kasy bym mogła zywic sie sama , mam wykupione obiady pn-pt i kasy tyle co na pociag .. chociaz nie zawsze wracam na weekend , bo jade do mojego faceta czasami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka
Gdyby to bylo takie latwe juz dawno bym sie od nich odcieła... chodzi o sam fakt CO ZROBIC BY MNIE LEPIEJ TRAKTOWALI i chcialabym wiedziec czy ktos z Was mial lub ma podobnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to po co wracasz na weekendy
kurwa, co za rodzice, oni ci dają pieniądze na życie, a ty w zamian masz być ich posługaczką? wiesz, że w ostateczności możesz się od nich wyprowadzić i zażądać alimentów i je dostaniesz, bo się uczysz? (choć to ostateczność i twoja sytuacja nie jest, aż tak zła, żebyś to robiła) ale uświadom ich, powiedz im, że to ich obowiązek łożyć na twoje życie i oni ci żadnej łaski nie robią, postaw się im i nie przyjeżdżaj na weekendy, ale znajdź pracę, bo mogą ci nie dać na życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MONIKA1974
O to mi chodzi że cię nie szanują a przecież jesteś dorosła kobietą która ma prawo mieć swoje zdanie i swoje decyzje.a może oni po prostu nie dzwonią bo dobrze wiedzą żę jesteś odpowiedzialna i samodzielna co już im pokazałaś prowadząc dom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to po co wracasz na weekendy
zrozum, że nie zmienisz ich, nie będą cię lepiej traktować, bo tak im wygodnie, a nikt nie da ci czarodziejskiej różdżki za pomocą, której ich zaczarujesz i się zmienią, musisz pogodzić się z tą sytuacją, tak, jak alkoholik musi zrozumieć sam, że ma problem z alkoholem, tak ty musisz zrozumieć, że oni się nie zmienią, możesz jedynie zmienić swoje nastawienie do nich i tego jak cię traktują, czyli puszczasz mimo uszu co mówią i się nimi nie przejmujesz (bardzo trudne) albo się od nich wyprowadzasz i żyjesz na swój rachunek ograniczając kontakty do minimum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja mam pytanie......
moi rodzice tez prawie wcale nie mowili mi ze mnie kochaja.....zawsze ze mnie drwili... zawsze ktos byl lepszy ode mnie.... teraz mnie zaczynaja doceniac.... ale nadal jest krytyka... i zero jakiejs takiej ludzkiej uczuciowosci.... jedynie babcia jest ok. jest dla mnie jak matka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna21latka
Moja babacia tez mnie zawsze rozumiala i była zawsze za mną, ale już jej niestety z nami nie ma.. Najgorsze jest to, że np. moja rodzina ( ciotki, wujkowie) gdy przyjada do nas i ja postawie sie mojej mamie to sie oburzają co ze mnie za dziecko :O Nie widzą na codzien jak jest, że w ogóle mnie nie doceniają itd.. a oni tylko złe rzeczy o mnie mówią , a ja wychodzę bo nie mam siły ich słuchać :O Tylko jedna ciotka wie jaka na prawdę jestem, bo często u niej bywam, chwlai mnie ,że jestem uczynna itd .. nawet kolezanki widza, ze jestem zle traktowana i mi mowia o tym. Widze jak one maja w domu i az mnie serce boli, ze ja tego nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×