Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cuffiiiiicufii

mieszkanie razem, a ślub?

Polecane posty

Gość cuffiiiiicufii

więc, za 3,4 miesiace wyprowadzam się z moim narzeczonym do naszego domku :) Kwestia ślubu nie jest nam obca.. bo planowalismy juz we wrzesniu kub czerwcu 2012.. teraz po rozmowach z rodziną zastanawiamy się czy nie wczesniej .. Jak się zamieszka to temat ślubu odchodzi w zapomnienie.. i bez ślubu "łątwiej" się rozejść.. Jak to mówi moja babcia :) i reszta rodziny zresztą też. Chciałam poznać wasze zdanie na ten temat.. Dodam że to naprawde nie jest "zmuszanie " się do śłubu b o bardzo tego chcemy, ale zastanawiamyt sie jak bedzie lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuleczka pingpong
jasne ze wczesniej, po co czekac az 2 lata skoro macie własny kąt. ja na waszym miejscu planowalabym szybko na wrzesien 2011

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
dzięki za odp, też tak myśle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
ktos jakies doswiadczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ze slubem czy bez i tak mozna sie rozejsc.do konca zycia bedziecie z tym czekac? jesli w ogole chcecie sie hajtac to nie ma na co czekac,co wam da kolejne dwa lata? a jesli slub wam do szczescia nie jest potrzebny to powiedzcie to rodzinie itp itd i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
jest potrzebny:) tylko zawsze mowilismy ze za 2 lata, wkoncu nadszedl czas zebysmy ustalili date i mowilismy na ten wrzesien 2012.. ale podsuneli nam pomysl ze wczesniej, nigdy nei dopuszczalismy zeby szybko zoorganizowac slub. Dlatego się nad tym zastanawiamy:) Ale chyba juz postanowiłam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
nikt sie nie wypowie jeszcze?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my mieszkalismy ze soba przed slubem kilka lat - tak aby sie dotrzec i poznac. bylo nam dobrze i slub byl tylko formalnoscia. zaczelismy myslec o dzicku wiec rozmawialismy o slubie. w pazdzierniku sie zareczylismy, w styczniu zaczelismy planowac, a slub byl w lipcu. jakos nie chcielismy dlugich przygotowan, planowania itp. ja nie widze sensu aby szykowac sie 2 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość reeewwrer
a ja nie jestem moherem ale nie chce mieszkać z chłopakiem bez ślubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam mozliwosc zamieszkania z facetem przed slubem ale tego nie zrobie. Z wygody. Najlepiej jest byc panienka bez obowiazkow :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak najwczesniej sie da, bo jak zamieszkacie ze sobą, zajmiecie, sie urzadzaniem domku i takimi duperelkami, firaneczki, szklaneczki itp itd, a slub gdzies tam bedzie w zawieszeniu. a poki jestescie młodzi i pelni sil i entuzjazmu to miejcie to juz za sobą:) bo im dluzej mieszkacie razem tym bardziej wzrasta szansa pojawienia sie dzidziusia, a jak sie pojawi to znowu slub na dalszy plan, bo ciaza, bo zle sie czujesz. zresztą, jezeli bardzo sie kochacie i wasze uczucie jest na cale zycie to mysle ze nie stanowi to roznicy czy za rok czy za dwa, ja jednak osobiscie nie moglabym sie doczekac chwili gdy przysiegne milosc jedynemu w obecnosci bliskich, w magii bialej sukni i welonu...:) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sorki ale niestety
ja nie wiem w czym macie problem macie gdzie mieszkac to czemu slub za 2 lata od dupy strony to robicie mieliscie miec slub juz zorganizowany pobrac sie i wprowadzic a teraz to zrobcie tak ze teraz wezniecie sie za orgamizacje ustalicie termin w kosciele badz w USc zalezy jak wam pasuje zajmiecie sale itd i bedziecie sobie juz mieszkac w oczekiwaniu na slub

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
ale jaki sens jest robić ślub osobno ? tzn najpierw cywilny potem kościelny, wszytsko naraz się załatwii i spokoj Też nie mogę się doczekać tego momentu :) W weekend moim przyszli teściowie odwiedzają mnie imoim rodziców więc wtedy się porządnie zastanowimy, bo rzeczywiscie nie ma na co czekac. Potem faktycznie bedziemy chcieli powiększyć rodzine i wtedy wziełabym ślub, bardzo skromny a wszytskie pieniadze bym przeznaczyla na dziecko.. dlatego chyba wlascie tez nie warto z tym zwklekać skoro się jest pewnym :) - Ja nie jestem kobieta bez obowiązków bo chyba dbam o siebie , gotuje, sprzatam, piore itd nie leże przed tv wokol mnie robią inni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sorki ale niestety
i slub cywilny a potem ksocielny za jakis czas jest bez sensu malzenstwo ma sciagac obraczki i leciec do kosicla udawac ze nie sa malznestwem a potem skladac druga przysiege i 2 raz nakladac sobie obraczki swiretowac itd buheheh paranoja jakas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
sorki ale niestety- Dom stoi pusty, dlaczego mamy w nim nie mieszkać? tylko czekać chocby ten rok na to ? Skoro my życ bez siebie nie potrafimy, dlaczego mamy sie jeszcze tyle meczyc? Swoja droga teraz zamieszkac z kolegą jest "legalniejsze" niz zamiweszkac ze swoim narzeczonym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
No to tez mowie ze bez sensu:) i czesto konczy się na tym cywilnym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sorki ale niestety
cuffiiiiicufii ja nie mowie ze macie czekac bo teraz jest po ptokach jak to mowia ja pisalam ze zle sie do tego zabraliscie skoro planowaliscie juz zamieszkac to trzeba bylo slub zorganizowac w zbiegu z zamieszkaniem do tego zamieszkania dostosowac date slubu a nie zajmowac sie tylko domem a potem po zamieszkaniu dopiero slubem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
Kurde ale po slubie bysmy nie zamieszkali razem, gdybysmy mysleli najpierw o nim... Bo kasa by poszła na ślub a nie na remont.. a potem zanim bysmy skoncyzli remont to osobno mielibysmsy zyć? remont to nie jest kupienie mebli czy wymienienie okien.. wszytsko centralne okna, gladzie, przesuwanie scian, dach zrobienie wejscia ( schody itd) ogrodzenie itd wyszło nas 70 tys.. nie dalibysmy rady w innej kolejnosci. A ślub planujemy wlasnie jestesmy na etapie zarezerwowania daty sali i wszytskiego innego tylko że nam się pomieszalo juz w glowie i w weekend postanowimy kiedy dokladnie, czyli ze slubem bedzie wszytsko załatwione przed zamieszkaniem razem.. a potem tylko nadejdzie ten czas;) to nies jest tak ze my zamieszkamy razem i dopiero za jakis czas slub bedziemy planować.. zamieszkując już chcemy miesz wszyyyysko załatwiome

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdury mowia
zaklepcie sobie termin slubu na kiedy chcecie a zamieszkajcie teraz. Wcale nie jest latwo znalezc dobra sale i zespol. watpie by udalo wam sie to na przyszly rok zorganizowac, chyba ze w jakichs beznadziejnych miesiacach np w kwietniu czy w lutym. Wesele ma sie raz w zyciu wiec nie ma sensu robic go byle jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sorki ale niestety
cuffiiiiicufii no wybacz ale jakas sukienka garnitur uroczyysty obiad dla gosci i nie jes to majatek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
nie majątek? w mojej okolicy minimum 160 za osobe a razem bedziemy mieli okolo 120,30 .. wesele wyjdzie z 40 tysiecy.. :/ samo ubranie nas bedizae kosztowealo ok 4 tys. a wodka, a samochod, 20 tys sala, 1000 zł noclegi.. Naprawde to nie jest mało kasy.. A rodzine mam nie dość że wielką to z wiekszoscią utrzymuje bardzo dobry kontakt i naprawde nie bede wybierać - kogo zaprosic kogo nie. A orkiestre moj tata znajdzie bo on od 30 lat grywa na weselach i ma wielu znajomych zespolow, kamerzystów, a sale już mamy i naprawde są wolne pojedyncze weekendy prawie w kazdym miesiacu, my chcemy okolice września.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sorki ale niestety
moja droga u mnie od osoby jest 200 zl ale to wasz problem nie musicie robic wielkiego wesela na cala rodzine nie musicie robic calonocnej imprezy ubranie 4 tys chyba zglupialas dobry garnitur z bytomia mozna kupic za 800 zl a suknia koszt 500-800 uzywana i 1500 szyta na miare wasz wybor jak chcecie wywalic 40 tysiecy na jedna noc i czekac przez to ze slubem baiw mnie to bardzo bo nie liczy sie dla was tersc przysiega sam fakt slubu malznestwa tylko liczy sie forma to co na zewnatrz impreza i ta cala otoczka no to sobie zbierajcie 2 lata tylko nie wiem po co ten topik jesli was nie stac i tak teraz na to co chceicie swiat na glowie stoi powiedz mi czym dla ciebie jest ten slub jesli najpierw zamieszkacie razme a potem ze wzgledu na wielka impreze i koszty bedziecie czekac ze slubem ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
Nie czekamy ze ślubem, mowie ze pieniadze to teraz nie problem. Tylko ty sie pytasz dlaczego nie zalatwilismy tego wczesniej, bo nie byliśmy gotowi, pasuje odpowiedz?? :) Nie bylismy gotowi, chcielismy najpierw sobie z lekka zaplanowaqc przyszłosc, miec gdzie mieszkac itd. A ślub jest dla mnie cholernie ważny chce zeby był dla mnie mężem, chce przysiąc mu milosc wiernosc i uczciwosc, chce zeby on przysiągł , chce wyznać mu miłość przed ołtarzem, być małżenstwem, najblizszymi sobie osobami, byc na dobre i złe .. i wymieniać można jeszcze długo. Ale po całej ceremoni chcę się bawić całą noc ze swoją rodziną, chce spedzić ten wazny dla mnie dzień tak jak zawsze tego chciałam ja i mój narzeczony. z mojej rodziny najblizszej z ktora utrzymuje kontakt wychodzi mi ponad 50 osob, naprawde mogłabym jeszcze drugie tyle zaprosić, ale ja tylko zapraszam osoby mi bliskie, z którymi chce się cieszyć tym dniem. I nie czekamy ze ślubem ze wzgledu pieniedzy, tylko od pcozatku mowilismy "za 2 lata" i tak przez kilka lat, aż wkoncu chcieliśmy ustalić date i znow było ": za 2 lata" i tak wyszło. A gdybysmy zrobili teraz fakt faktem remont by się przesunał. Ale decyzja byla podjeta juz dawno zamin się dowiedzieliśmy o domie w spadku itd. To nie jest tak jak to wyglada:) Ale skoro mialabym wybierać teraz czy mieć dach nad głową i pewną przyszłosc to wolalabym ślub zrobić troszke poźniej, bo wiemy że on BEDZIE napewno :) i wkońcu powiemy sobie " mąż" i "żona", a mieszkać musimy mieć gdzie.. Inne prawa teraz rządzą młodymi.. kiedyś było inaczej, choć chciałbym żeby czas się cofnął i było tak jak za czasy moich rodziców to niestety tak się nie stanie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
u mnie za 200 też są :) ale nad jeziorkiem blisko naszego rodzinnego i rpzyszłego domu , nie pałac, ale po prostu sala najzwyklejsza 160 + 12,13 zł kolejne dania, stól szwedzki, beczki piwa, swojski stól.. itd wszytsko jakby zliczyc a nie od osoby 160 + ogolnie to to i to.. to wychodzi dobre 200 zł.. Orkiestra 3 tys ( bo chcemy zeby grali na zywo, perkusja gitarki itd .. a nie 2x organy + jedna spiewa i resdzta z nagrania.. Naprawde wydatki nie male:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkkiiiooi
Ja nie jestem kobieta bez obowiązków bo chyba dbam o siebie , gotuje, sprzatam, piore itd nie leże przed tv wokol mnie robią inni. masakra!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mieszkam z moim mężczyzną już dwa lata, staramy sie o dziecko, ale o ślubie raczej nie myślimy póki co- to i tak tylko formalność. Jeżeli zajdę w ciążę, to pewnie pomyślimy o jakimś ślubie, chociaż to też nie jest pewne. Nie rozumiem Twojego rozmyślania- bierzecie slub kiedy chcecie, mieszkacie ze sobą też kiedy chcecie, chyba że nie wiem, kwestia rodziny i ich spojrzenia na mieszkanie razem bez ślubu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuffiiiiicufii
Ale nie o to chodzi, my CHCEMY SLUB i czas dla nas nie jest tak ważny, to nie o to chodzi ze się upraliśmy i ze za 2 lata, tylko tak sobie bez zastanawienia powiedzielismy i tak zostalo, i mowiac rodzinie o wstepnych postanowieniach powstałą dyskusja na temat dlaczego tak pozno .. i sami sie nadtym zaczelismy zastanwiać :) przyznajac im racje, dlatego sięgam rady tutaj jak wy uwazacie.. to nie jest tak ze rodzina na nas nalega, my robimy co chcemy i MY się zaczynamy zastanwiac nad slubem wczesniej :) kkiiiooi - kobitka stwierdzila ze ona woli byc kobieta bez obowiazkow i nie wprowadza się do faceta :D TYLKO udowdniam ze obowiązki jakies ma, przynjamniej ja mam, przy niej moze mamuska lata.. ale ja musze dbać o swoj tyłek, posprzatac ugotować.. a co za problem mieszkajac z facetem robić to samo ??? w dodatku wspolnie .. bo naszcescie on zostal wychowany tak a nie inaczej (dzięki Bogu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×