Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość o w morde co za zycie....

Tragedia!!!!

Polecane posty

Gość o w morde co za zycie....

Wczoraj powiesił się mąż mojej dobrej koleżanki. Zostawił ja samą z dwójką małych dzieci 2-4 latka :( Nie wiem dlaczego to zrobił ale okropnie mi jej żal, musi bardzo cierpieć :( Ona ma dopiero 24 lata i już jest wdową a on był od niej dużo starszy. Nie wiem jak mógł jej to zrobić :( Czemu ludzie odbierają sobie życie? Każdy ma jakieś problemy i mniejsze i większe ale zawsze jest sposób by je rozwiązać a nie iść na "łatwiznę" i rujnować życie innym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tam najbadziej lubię
takie tematy. Ale to straszna zołza z niej musiała byc, że facet sie powiesił....żal mi go. Pewnie to był jakis poczciwy fajny gośc, co trafił na zła kobietę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o w morde co za zycie....
Nie mam zamiaru dyskutować z takimi żałosnymi postaciami jak ty więc żegnam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o w morde co za zycie....
Właśnie wydawało się że byli dobrym i przykładnym małżeństwem, wszędzie razem, pobożni a tu takie coś... ale nie pomyślał o dzieciach? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup sobie babo
widocznie miał jakieś problemy z którymi sobie nie radził...może finansowe, może w pracy, może depresja....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh ale to bardzo czesto tak jest, ze publicznie jest sie rodzina a w domu wrogiem... moze i u nich tak bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a możesz przesłaś mi
kawałek sznura wisielca ? podobno przynosi szczęście :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pamparra
faceci to tchórze i tyle! Jasne po co się męczyć, rozwiązać problem - lepiej się powiesić. Nie pomyśli jeden z drugim że kobieta zostaje sama w tym przypadku z 2 małych dzieci! Lepiej stchórzyć i mieć w doopie rodzinę tylko wybrać śmierć! Wcale go nie żałuję. żal mi tej kobiety i jej dzieci! Sama mam 3 dzieci i gdyby mój mi taki numer wykręcił to noga moja nie postałaby na jego grobie! Opieka społeczna by go chowała!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o w morde co za zycie....
No tak, często tak jest ale żeby od razu popełniać samobójstwo? Nawet jeśli mieli problemy to ta koleżanka bardzo cierpi, jej rodzina, dzieci bo facet nie potrafił inaczej rozwiązać swojego problemu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to sie zdarzaechh
nie mozna winic zony to by było zbyt ogólnikowe kazdy problem ma drugie dno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż prawda jest taka
że to zła kobieta była

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o w morde co za zycie....
No właśnie, najbardziej żal mi jej i dzieci bo dlaczego ma być mi szkoda jego jak sam dokonał takiego wyboru? :o W ogóle to byłam kilka razy u niej i od początku wydawał mi się dziwny, niezbyt uprzejmy ale ona była szczęśliwa i było to widać po niej. Ona się nim opiekowała (chorował na epilepsję). Podobno przedawkował leki a później się powiesił. Koleżanka go znalazła :( Nawet gdybym znalazła obcego człowieka wiszącego to nie wiem czy doszłabym do siebie a ona męża? ojca swoich dzieci :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup sobie babo
no cóż, faktycznie skoro miał dzieci to powinien się zastanowić czy matka sama z nimi da sobie radę...widocznie nie wytrzymał, nie nam to oceniać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szklanka111
a dlaczego upatrujecie winy w zonie? moze powod byl zupelnie inny: dlugi, depresja itd. najgorsze jest to, ze prawdy i tak sie juz nie dojdzie a kobieta zostala z tym pytaniem na reszte zycia: dlaczego? moim zdaniem samobojstwo w podobnej sytaucji (o ile nie wchodza w gre zaburzenia psychiczne) to przejaw tchorzostwa. o wiele trudniej jest zyc niz sie zabic. wspolczuje bardzo zonie i rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o w morde co za zycie....
Nie, on raczej nie pił. Jutro idę na pogrzeb, aż się boję jak to przetrwam jak będę widziała koleżankę w takim stanie :( Sama bardzo to przeżywam i odkąd się dowiedziałam to o niczym innym nie myślę. Jest mi strasznie smutno :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Łatwo jest Wam go oceniać nie znając do końca całej sytuacji, widocznie miał aż tak ogromne problemy, że go po prostu przerosły i się powiesił, nie do końca widocznie zdając sobie sprawę z tego, jakie to poniesie konsekwencje jego rodzina za ten czyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no nie wiem......
powiesic sie to nie takie halo, no chyba ze sie zniczulił wpierw najebawszy inaczej sobie nie wyobrazam całe przygotowanie tej akcji ,wiazanie sznura ja pierdole nigdyyyyyy tak ja bym jakies tabsy wolała łyknąć ale sznur nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o w morde co za zycie....
Nemezis nie znam jego problemów ale wiem, że ludzie mają je naprawdę duże, długi, ciężkie choroby, głody, brak dachu nad głową a jakoś żyją. Ja niestety nie widzę żadnego wytłumaczenia samobójstwa bo naprawdę każdy problem da się jakoś rozwiązać a nie od razu odbierać sobie życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup sobie babo
słuchaj, nie możesz tego oceniać, możesz nie rozumieć ale ludzie mają różną psychikę. to co jednego najwyżej zmartwi innego tak załamie, ze nic tylko się wieszać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o w morde co za zycie....
jakieś 3 lata temu mój bliski kuzyn się powiesił bo pokłócił się z ojcem :o i to naprawdę powód żeby odbierać sobie życie? Ja po prostu nigdy tego nie zrozumiem. Może oni faktycznie myślą że istnieje drugie życie pozagrobowe idealne itd? :o Już nie wiem co myśleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szklanka111
a ja uwazam, ze jesli ten czlowiek byl przy zdrowych zmyslach to nic go nie tlumaczy. byl ojcem, mezem. nie przyszlo mu do glowy co robi swojej rodzinie??? zwlaszacza dzieciom! mojego kumpla ojciec tez sie powiesil z niewiadomo jakich powodow. kumpel do dzis dnia mu tej decyzji nie wybaczyl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miesiąc temu powiesił mi się brat. Długo zastanawiałem się dlaczego. Rozmawiałem z kryminologiem o tym. Nie wiemy co jest w ludzkiej psychice. A to że się ktoś decyduje na odebranie sobie życia jest głównie przyczyną nas bliskich osób, bo nie dostrzegamy tego złego co zaczyna się dziać, zostawiamy w pewnym momencie taką osobę z jej problemem, zaczyna się odcinać od wszystkiego, zamyka się w sobie. Wie że jest tylko sam(a) i problem -popada w depresje, która zaczyna się pogłębiać i podejmuje cholernie odważną decyzję - odebranie sobie życia. Ktos kto zaczyna o tym myśleć, zrobi wszystko, diabeł go pcha wtedy ze wszystkich sił. kto by pomyślał żeby wieszać sie na klamce od drzwi, a ludzie to robią, kto założy raz pętle na szyję to ciągnie w dół, a jak nie uda sie to zdobi to za jakis czas skutecznie. Nie obwiniajmy zmarłego, tylko siebie samego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
◊...Są tacy ludzie obok nas, ◊...co zawsze mają dla nas czas ◊...i nie żałują ciepłych słów, ◊...i nie zadają pytań stu... ◊...Są tacy ludzie, uwierz mi, ◊...co pomagają spełniać sny, ◊...a gdy po nocy przyjdzie dzień ◊...- jawą się staje dobry sen. ◊...Są tacy ludzie, ja ich znam ! ◊...I wciąż poznaję tu i tam... ◊...To dobrzy ludzie....a wśród nich ◊...widzę, że jesteś również TY! ─═ڿۣڰڿ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam przypadek starszego pana, który popełnił samobójstwo. Przez całe życie żona miała go za nic. Sam, własnymi rękami, zbudował dom. Pracował. A ona nim pomiatała. Podobnego podejścia nauczyła ich dzieci. On był cichy, spokojny, skryty. Skarżył się jedynie swojej siostrze. Pewnego dnia nie wytrzymał. Założył sobie pętlę... Żona ogłosiła wszystkim, że zmarł na zawał. Powiedziała mi to prosto w oczy. Ale ja znałem prawdę... Szkoda jej i tych, dorosłych już, dzieci. Tak ich zostawił. Jak mógł? Tchórz. Powinien nadal dla nich pracować. Prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×