Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 1xx

Pogryzienie przez psa

Polecane posty

Gość 1xx

Na początku września przebywałam z kilkudniową wizytą u rodziny na wsi.Rodzina ta ma psa-owczarka niemieckiego,który na czas naszego pobytu został umieszczony w kojcu,wktórym na co dzień niestety rzadki przebywa.Wieczorem po kolacji ok 19.30 kuzyn poszedł wypuścić psa z kojca nic nikomu nie powiedziawszy.Moje dziecko w międzyczasie wyszło na dwór i zostało w 2 miejscach ugryzione.Konieczne było założenie 4 szwów.Sytuacja zrobiła się nieprzyjemna.Ja uważam,że całkowitą winę za ten wypadek ponosi kuzyn,z kolei tamta rodzina uważa ,że winna jestem w połowie także ja,gdyż ich zdaniem nie zainteresowałam się dokąd wyszło dziecko.O wypuszczenie psa nikt mnie nie poinformował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emmett Fitz-Hume
Winę ponosi właściciel psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fakt faktem ze jednak troche
winna jestes. Wiedzialas o psie, o tym ze rzadko w kojcu przebywa. A skoro tak, to sam sie mogl tez uwolnic. Troche nietypowo, ze dziecko sie szweda bez wiedzy doroslych po posesji gospodarzy. Pies zareagowal jak pies. Kuzyn oczywiscie tez winny. Ale wina po jednej stronie nie lezy. Tylko nie wiem o co Cio chodzi teraz? O ustalenie kto byl winien? Po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rację masz i ty i rodzina
Oni wiedzieli, że będzie u nich małe dziecko i dlatego pies powinien być przywiązany, bo dziecko jak to dziecko - wiadomo, nawet jak zabronisz podejść do psa przywiązanego to z ciekwaości może pójść, a co dopiero jak pies biega sobie luzem... Natomiast ty powinnaś cały czas interesować się dzieckiem. Czy pies był na podwórku czy go w ogóle nie było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emmett Fitz-Hume
Głupoty piszecie. Pies mógłby pogryźć dziecko nawet prowadzone za rękę, dlatego winę (również w rozumieniu kodeksu wykroczeń) ponosi właściciel zwierza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wg prawa to pies ma być na smyczy a nie latać luzem no, chyba, że na OGRODZONEJ prywatnej posesji ale i tak wtedy też - za psa odpowiada jego właściciel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupie prawo tak stanowi ze
Macie rację ,w swietle prawa winna jest matka-brak opieki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mam ten problem
Ewa33--> Ten pies byl na prywatnej posesji... I bronil tej posesji przed intruzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupie prawo tak stanowi ze
Ja puszczam psa na noc ,na posesję .Kiedys dotkliwie pogryzł pijaka ,który przez omyłkę przeszedł przez siatkę.Sąd zadecydował ,że winę ponosi intruz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rację masz i ty i rodzina
Nie piszemy głupot. Każdy rodzic odpowiada za swoje dziecko. Nie można go sobie puścić samopas. A autorka pisze, że pies rzadko był w kojcu, miała taką więdzę, więc tym bardziej powinna trzymać rękę na pulsie. Powinna się przynajmniej spytać właściciela psa, gdzie on jest zanim puściła dziecko na dwór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem większość winyponosisz Ty.Ponosiałabyś calą gdyby pomimo tego,że kuzyn poinformowałby Cię o wypuszczeniu psa,Ty nie zainteresowałabyś się co się dzieje z twoim dzieckiem,a gdyby spadło ze schodów?Przecież było na obcym terenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
no, chyba, że na OGRODZONEJ prywatnej posesji ale i tak wtedy też - za psa odpowiada jego właściciel No jasnee... Ktoś tu opisywał raz drastyczny przypadek: babka miała groźnego psa i jakieś głupi szczeniak wlazł jej przez płot na posesję żeby porzucać go fajerwerkami. Skończyło się że pies oderwał mu rękę. A co do konsekwencji prawnych: ograniczono rodzicom tego chłopaka prawa rodzicielskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
Ja puszczam psa na noc ,na posesję .Kiedys dotkliwie pogryzł pijaka ,który przez omyłkę przeszedł przez siatkę.Sąd zadecydował ,że winę ponosi intruz. To sa przeciez oczywiste rzeczy. u nas prawo i tak jest kiepskie, ale w Stanach można intruza zastrzelić na własnym terenie bez konsekwencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rodzice przede wszystkim
A ja mieszkam w bloku obok którego stoi dom, prywatna posesja. Właściciele mają na podwórku wielkiego psa, który biega sobie luzem. Dzieciaki często wchodzą na podwórko po jakieś kije, kamienie. Żaden, ale żaden rodzic nie zwraca im uwagi. Dzieciaki wyłażą jak znajdą to czego szukały albo jak właściciele posesji je wygonią. Już kilka razy była taka sytuacja, że ten pies zagryzł kota... Ciekawe czy gdyby pogryzł dziecko to rodzice mieliby pretensje, bo tak to nie widzą nic złego w tym co robią ich dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×