Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana studentka

zalamalam sie:(

Polecane posty

Gość zalamana studentka

musze sie wyzalic bo mam dola:( wczoraj mialam pierwszy dzien zajec na uczelni, to sa studia dzienne, i sie zalamalam, niby ludzie ok, ale jako ze jestem niesmiala i zakompleksiona ciagle boje sie ze nie zlapie z nimi kontaktu i w ogole, poza tym na studia poszlam po rocznej przerwie, tzn skonczylam liceum i przez rok dorabialam tu i tam, i juz mnie przeraza nauka, wlasciwie nic juz nie pamietam ze szkoly po ponad rocznej przewie, z zadnego przedmiotu i boje sie ze sobie nie poradze:( ledwo zaczelam a juz mam ochote zrezygnowac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana studentka
a co to ma za znaczenie?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
studia nie są takie ciężkie, jak będziesz się przygotowywać do zajęć i egzaminów to jakoś pójdzie, a ludzie z roku... myślę że nie ty jedna masz takie problem, przecież oni też się nawzajem nie znają, mimo że jesteś nieśmiała zawsze można kogoś ciekawego poznać, studia to super fajny towarzysko czas !! głowa do góry ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana studentka
musialabym wszystko od poczatku powtarzac z kazdego mozliwego przedmiotu chyba:( w dodatku z angielskiego tez duzo zapomnialam co mnie najbardziej martwi, a nie mialam kasy i sil na kursy:( w ogole jak skoczylam szkole to myslalam ze juz nigdy nie pojde na studia, ale jak nadeszla rekrutacja to mi sie zamarzylo i wyszlo ze sie dostalam a teraz zamiast sie cieszyc to wpadam w depresje, nie chce wyjsc na idiotke przed ludzmi:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocichrupek24
Ja w tym roku skończyłem studia, a pamiętam jak dziś pierwszy dzień na uczelni. Kompletnie nowi ludzie, akademik, miasto którego nie znałem i od razu masę nauki. Nie martw się tym, że pierwsze dni będą bardzo ciężki i stresujące, bo nie tylko Ty tak się czujesz. Ludzi będziesz poznawała stopniowo i niektórych nie poznasz do końca studiów:) Musisz być cierpliwa i troszkę wierzyć w siebie. Studia mają swoją specyfikę i cała ta niezależność skutkuje tym, że trzeba się samemu odnaleźć. Zobaczysz jak już kogoś poznasz to będzie Ci łatwiej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wydaje mi się z e martwisz się na zapas, przecież na razie wszystko super zachowaj zmartwienia jak nie znasz egzaminu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasz rade i bedzie dobrze
tez sie tak czulam na poczatku ;) Za niedlugo wszyustko sie zmieni ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana studentka
martwie sie ze jak na samym poczatku podwinie mi sie noga np nie zalicze jakiejs wejsciowki czy cos, to ludzie beda mnie uwazac za tepaka i w ogole:( a ja czesto z nerwow duzo zapominam, w dodatku mam problemy z koncentracja, chyba jestem na to zaslaba, porwalam sie jak z motyka na slonce;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyno, prawie każdy student ma poprawki, czym Ty się przejmujesz :D Ja na studia poszłam po 3 latach przerwy. A wiedza z liceum w ogóle mi na nich nie była potrzebna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocichrupek24
nie możesz tak myśleć:) naprawdę Twoje podejście świadczy o tym, że jesteś ambitna i sama się przekonasz, że nie będziesz wcale najgorsza. Nie zdziwiłbym się gdybyś była jedną z lepszych. nie staraj się robić z tego jakiejś walki o przetrwanie. Początki są cieżkie, bo studiowania trzeba się nauczyć. Nieśmiałość to Twój wielki atut:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana studentka
no nie wiem, juz byly takie tematy i pytania o rzeczy, pojecia z gimnazjum i liceum, wiem ze to bylo, ale przez tyle lat wszystko sie pozapominalo, nie jestem w stanie przez pare lat pamietac jakas definicje nie przypominajac jej sobie od czasu do czasu a widze ze tego od nas wymagaja:( wlasnie chodzi o to ze nigdy nie bylam zbyt wybitna i czuje ze bedzie tak samo o ile nie gorzej:( a niesmialosc u mnie to przeklenstwo raczej i oznacza odosobnienie:( mam nadzieje ze jednak ludzie okaza sie wspaniali i sie polubimy i nie skresla mnie za moje niepowodzenia:( bo naprawde ciezko mi na sama mysl, a nie chce rezygnowac ze studiow:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocichrupek24
gdzie studiujesz? i jaki kierunek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana studentka
nie moge napisac, zeby nie bylo ze ktos mnie rozpozna, kierunek niby ogolnie latwy, ale ja nie dosc ze zawsze sie uwazalam za matolka to po tej przerwie czuje sie jeszcze wiekszym matolem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zalamuj sie!:) studia to najlepszy okres w calej edukacji:D wez na luz, naprawde nie bedzie tak zle. Na wykladach poczytasz sobie gazetki typu:"Wybacz mi", "Zycie na goraco" lub porozwiazujesz sobie sudoku albo krzyzowki a potem zrobisz ksero notatek. Ja tak zawsze robilam i jakos dobrze na tym wyszlam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocichrupek24
Nie no pytałem tylko dlatego, że jeśli chodzi o Kraków to akurat mam trochę rozeznanie:D i mógłbym Cię uspokoić:d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj nie becz ja poszłam na studia po 11 latach przerwy :P we łbie pustka i wiatr hula w dodatku po szkole artystycznej wybrałam (chcąc nie chcąc) studna ekonomiczne jakby tego było mało, ja stara i pomarszczona dupa a oni sami młodzi i śliczni :) skup się na nauce bo na znajomości przyjdzie czas w trakcie studiów a to pożyczyć notatki, a to zdobyć skrypty zobaczysz będzie dobrze! 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelline
rozumiem Cie ja w tamtym roku też zrezygnowałam, troche z innego powodu , ale na początku też miałam podobne problemy do Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana studentka
do Krakowa mi daleko:( ochrona srodowiska:/ i nic nie umiem, nic nei wiem, najbardziej sie przejmuje angielskim bo to przeciez podstawa w tych czasach:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelline
to moze jakies korki z anglika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocichrupek24
Na ochronie środowiska to Ty się chemią martw, a nie angielskim:D I tak was podzielą na grupy wg tego co umiecie więc się nie spinaj:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie masz co się załamywać. Ja jak dziś pamiętam swój pierwszy dzień na uczelni i czułam się tak samo jak Ty. Pochodzę z małego miasta,a tam zamieszkałam sama i nie znałam nikogo. Bałam się , że na zajęciach wyjdę na nieuka. Później poznałam fajnych znajomych i w jednej z rozmów okazało się, że wszyscy obawialiśmy się tego samego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na angielskim podziela was pewnie na grupy od poczatkujacych do zaawansowanych takze wyluzuj;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana studentka
no wlasnie i trafie do najslabszej grupy, ktora i tak pewnie bedzie dla mnie na zbyt wysokim poziomie:( musze sama sie do niego przysiasc ale nie wiem jak szybko i skutecznie sie go nauczyc:( a chemia wlasnie tez sie boje bo juz nic nie pamietam ze szkoly:( gdybym nie nalezala do osob ktore przejmuja sie wszystkim za bardzo, a ja wszystko biore do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolalola91
dziewczyno, nawet nie wiesz ile bym dała żeby być na Twoim miejscu... miałam iść na studia w tym roku i nawet nie zdążyłam ich zacząć bo wpadłam :/ teraz 13 tc a ja mam depresje i siedze w domu, a moje kumpele rozpoczynają wspaniałe studenckie życie.... pomyśl, że niektórzy mają gorzej niż Ty, niestety przez własną głupote :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocichrupek24
Wiesz co jakby nie to, że jesteś z daleka to już jutro bym Cię wyciągnął na kawę i dałbym Ci wszystkie moje notatki w chemii:) Naprawdę rozumiem Twój stres ale sama przesadzasz i się nakręcasz. Odchorujesz te studia jeśli będziesz tak cudowała i wmawiała sobie, że jesteś matołkiem. Będą gorsi od Ciebie idę o zakład:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie masz co się załamywać. Ja jak dziś pamiętam swój pierwszy dzień na uczelni i czułam się tak samo jak Ty. Pochodzę z małego miasta,a tam zamieszkałam sama i nie znałam nikogo. Bałam się , że na zajęciach wyjdę na nieuka. Później poznałam fajnych znajomych i w jednej z rozmów okazało się, że wszyscy obawialiśmy się tego samego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×