Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Rijeeka8

Czy warto odejść stąd w wieku 22 lat ?

Polecane posty

Gość Rijeeka8

Mam wrażenie, że potem będzie coraz gorzej, a decyzja znacznie trudniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja KsiężNiczka..
stą? czyli z kafeterii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Z tego świata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczynapiotrusia
Rijeeeka, nie warto, uwierz :))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie rob tego
..bo pozniej bedzie jeszcze gorzej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielona herbatka o porankuu
Wiesz tak samo myslalam w twoim wieku, teraz mam 27 i nic sien iestety nie zmienilo, a mecze sie dwa razy bardziej niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie rob tego
I tak bedziesz zyl dalej. Zycie nie konczy sie na ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja KsiężNiczka..
grzeszycie, co ja bym dała żeby mieć dobre zdrowie i nie martwić się czy dożyję jutra:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulrk
A czego masz odchodzić, co Cię ugryzło. Życie jest takie piękne, że chce się żyć. Zobacz ile ludzi walczy o życie w szpitalach hospicjach itp. Czym prędzej zgłoś się do poradni psychiatrycznej i opowiedz o tym, co Cię gnębi, aby skończyć ze swoim życiem i podejmij leczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Już sama nie wiem. Od dłuższego czasu nie widzę dla siebie miejsca na tym świecie. Widzę, że jestem inna niż moi rówieśnicy, wszystko przeżywam dwa razy głębiej i dostrzegam rozbieżność między tym, jak chcę żyć, a jak żyję w chwili obecnej. Na tym świecie nie ma dla mnie żadnych perspektyw, bo jak ktoś jest twórczy i wrażliwy, to jest kimś zbędnym ! Liczą się tylko ci kolesie pod krawatem, z laptopem, pieprzeni marketingowcy !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A znasz inny świat? Wiesz co, gdy umrzesz ustaną funkcje mózgu, komórki obumrą i przestaniesz istnieć. Z miliardów ludzi kilku zasmucisz a potem wszystko wróci do normy, świat będzie trwać. Chcesz się śmiercią odegrać na świecie? Kapitulując nie wygrywamy wojny? Nie dajesz rady? Inni dają więc mają lepiej? Więc jaki jest sens tego wszystkiego? Żyjesz aby korzystać z tego świata, na tacy nie jest ci dany choć zapewne takie wymagania masz. Że co? Niesprawiedliwy bo inni mają lepiej? Twoja w tym głowa żeby i ci było nie najgorzej, każdy jest kowalem swej rzeczywistości!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Przepraszam za ostre słowa, ale niestety tak jest. Drażni mnie ta wieczna pogoń za karierą, za forsą, sztuczność. Może ja już nie chcę w tym uczestniczyć i dlatego myślę o śmierci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chcę w tym uczestniczyć i dlatego myślę o śmierci ? do diabła!!! NO TO NIE UCZESTNICZ! Jesteś wolnym człowiekiem, nie musisz jak cielę na innych spoglądać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Mam już w nosie to, czy ktoś mnie będzie żałował. Po prostu męczy mnie ta szara rzeczywistość, z którą muszę się stykać każdego dnia, ludzie, którzy traktują mnie jak dziwaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Staram się nie przejmować tym, co robią inni, z życia wybieram tylko te elementy, które pasują do mojego świata i w ten sposób buduję sobie swój ogród. Problem tkwi w tym, że teraz nadeszły takie chore czasy, że artyści, ludzie po studiach humanistycznych rzadko mają okazję zajmować się tym, co ich naprawdę kręci. Muszą podejmować prace zupełnie inne niż by tego chcieli. I choćby dlatego, jako studentka jednego z tego typu kierunków, nie mam ochoty żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Bo niby po co ? Jak byłam młodsza, to moim marzeniem było zostać dziennikarką. Od dziecka dużo piszę, fotografuję, lubię kulturę, chodzę też na warsztaty doskonalące w tym kierunku. Jednak teraz jakoś zwątpiłam w swój sposób na życie. Nie wierzę, że uda mi się wybić, czasem wręcz wątpię, czy jestem aż tak utalentowana. A jak mam zajmować się czymś, co mnie nie interesuje, to lepiej umrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
A zresztą...co ja wam będę pisać. Widzicie, co się dzieje na tym świecie, a jeśli jeszcze tego nie dostrzegacie, to przyjdzie czas, kiedy poznacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RrW
Rozumiem Cię i podobnie się czuję. A takie myśli pewni stąd, że od jutra nowy rok akademicki :) I nie używaj określenia 'artysta', bo tacy ludzie źle się kojarzą, m.in. tym że mają zbyt wysokie mniemanie o sobie i wywyższają się nad innych. Im częściej ktoś używa słów takich jak 'artysta' czy 'sztuka' ma chyba najmniej z tym wspólnego. Rób co lubisz robić po prostu, a może kiedyś ktoś sam Cię tak określi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Wiem, co masz na myśli. Teraz dużo ludzi lansuje się na artystów, a taka jest prawda, że bardziej się tym chwalą niż w tym kierunku coś robią. Takie negatywne zjawisko, za którym stoi potrzeba kreacji i udawania kogoś, kim nie jestem. Sama staram się siebie tak nie nazywać, bo w końcu nie jestem nawet po ASP, ale przyznaję, że w wolnym czasie zajmuję się tworzeniem w różnych formach. Ostatnio nawet pod okiem profesjonalistów, co mnie niezmiernie cieszy, bo jako amatorka mogę się od nich czegoś nauczyć. Może daleko mi do mistrzów, ale zarazem nie wyobrażam sobie innego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zielona herbatka o porankuu nic straconego zawsze można to zrobić , skoro Ci tak źle . Rijeeka8 nawet sobie nie żartuj , jesteś młodą i z tego co osobiście wnioskuję inteligentną osobą. Ja ma 20 lat i nigdy mi takie coś do głowy nie przyszło , a mimo młodego wieku wiele przeszedłem, ważne aby robić to co się lubi i nie zwracać uwagi na inne osoby, jak to się ładnie mówi " odnaleźć ten sens życia " , ja odnalazłem wiem do czego dążyć mimo że jest to połączone z tą forsą ale chce to robić na swój sposób dzięki któremu będę szczęśliwy. lulrk dobrze napisał/a ludzie walczą o to życie a Ty chcesz kończyć , mimo tego co napisałem na początku to takie osoby jak Ty które chcą z sobą skończyć dużo tracą w moich oczach, jak widać życie nie zawsze jest dla mięczaków w czasach gdy życie to niestety walka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jak mam zajmować się czymś, co mnie nie interesuje, to lepiej umrzeć.' Tak powiedziała też pewna modelka chora na anoreksję, którą życio zmuszało do jedzenia choćby minimalnych ilości pokarmu... A jeden z najbardziej znanych filmowych tekstów głosi prawdę objawioną dla tych, którzy nie chcą uczestniczyć w wyścigu szczurów: - (...) Musisz zadać sobie jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: co lubię w życiu robić? I zacznij to robić! Chłopaki nie płaczą.... ale dziewczyny podobno też:) Jeszcze niedawno "obciachem" i zejściem "poniżej zawodowej godności" był dla artysty w postaci aktora udział w produkcji serialowej albo w teleturnieju czy talk show. Minęło kilka lat... pokaż takego, który tego nie robi. Oczywiście, sa tacy. Ale... ilu? I dlaczego są "na nie"? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2 live 2 die
"Rijeeka8 Bo niby po co ? Jak byłam młodsza, to moim marzeniem było zostać dziennikarką. Od dziecka dużo piszę, fotografuję, lubię kulturę, chodzę też na warsztaty doskonalące w tym kierunku. Jednak teraz jakoś zwątpiłam w swój sposób na życie. Nie wierzę, że uda mi się wybić, czasem wręcz wątpię, czy jestem aż tak utalentowana. A jak mam zajmować się czymś, co mnie nie interesuje, to lepiej umrzeć. " gdyby to było zakończenie wszystkiego, tego kresu cierpienia to byłoby pewnie warto to zrobić niestety nie jest i samobójstwo nie stanowi rozwiązania, bo niczego nie kończy, oprócz tego ze ta cielesna powłoka - w której w tym życiu jesteś - przestanie żyć będziesz jeszcze raz musiała odrobić tą przerwaną lekcję bo kazde z żyć jest dane po to, zeby czegoś sie nauczyć poza tym świat potrzebuje takich wrażliwych ludzi jak ty bo tylko dzieki nim może sie zmienić na lepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Dziękuję za słowa wsparcia z waszej strony. Tak szczerze mówiąc, nie chciałabym jeszcze odchodzić z tego świata. Po prostu ostatni rok był dla mnie niesamowicie trudny i dlatego dotychczasową radość zastąpiły czarne myśli. Wiele rzeczy mi nie wychodziło, zawiodłam się na ludziach, z którymi byłam emocjonalnie związana. Czułam się jakbym poszla w zupełnie innym kierunku niż zamierzałam. Wszystko było inne niż sobie wyobrażałam, otaczali mnie pogrążeni w wyścigu szczurów ludzie sukcesu, z którymi na próżno próbowałam znaleźć wspólny język. Niestety, próby dostosowania się do tego środowiska nie przynosiły żadnych rezultatów. Wszędzie czułam się obco, nie umiałam się zaklimatyzować. Może stąd któregoś dnia pomyślałam o tym, żeby ze sobą skończyć. Nigdy jednak nie miałam na tyle odwagi. Zawsze coś mnie powstrzymywało. Zajmuję się tym, co lubię, studiuję też mój wymarzony kierunek, ale zawsze mi było przykro, że rodzice nie wspierają mnie w tych dążeniach. Ich zdaniem powinnam studiować prawo lub marketing i zarządzanie. Tyle, że mnie to w ogóle nie kręci. Kiedyś spróbowałam swoich sił w biurze, ale już po tygodniu czułam, że się tam "duszę", marnuję czas, który mogłabym wykorzystać kreatywniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fala Przypływu
Szkoda by było by taka panna się zmarnowała. Nie upadaj na duchu. Może kiedyś Cię znajdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Byłoby miło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a pier./dol rodziców dziewczyno , rób to co chcesz i bądź szczęśliwa , ja miałem podobno sytuację że był okres gdy nic się nie udawało , było pod górkę tylko potrafiłem się zebrać , powiedzieć sobie koniec i się podnieść. Wiesz co dzięki temu poznałem własne możliwości i robię powoli rzeczy o których rok temu pomyślałbym " a gdzie ja do tego ". A rodzice wtedy też tylko żarty z pewnych spraw a teraz cóż patrzą na to jak najbardziej realnie. Brawa za koniec wypowiedzi , naprawdę , bo np. ja znam osobę która nie widzi siebie nigdzie indziej jak w biurze przy komputerze i nk , no ale cóż są różni ludzie , a Ty potwierdzasz swoją wyjątkowość , w pozytywnym tego słowa znaczeniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
Julian - dla mnie praca w biurze to było totalne nieporozumienie. Ileż można siedzieć przy kompie i odbierać telefony? Już nie wspominając o ludziach, z którymi pracowałam. Nie mieliśmy za bardzo o czym gadać. Jeszcze szef czepiał się mnie, że jestem zbyt aspołeczna i mam nierówno pod sufitem. To tym bardziej pogłębiło moją frustrację. Cieszę się, że myślimy podobnie. Masz rację - w życiu trzeba żyć w zgodzie z samym sobą, bo tylko my wiemy, co jest dla nas dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie dziwie się tak praca w biurze, no jak dla mnie nuda a jak z ludźmi jeszcze brak tematów było to katastrofa. A co do tego co dla nas dobre to powiem szczerze ,że ja nie wiem jak wyjdę na tym co chce zrobić, może być tak że będzie jedna wielka klapa a może być tak ( na co gorąco liczę ) że się uda i będę robił to co naprawdę chce, jesteśmy dorośli i kiedy podejmujemy decyzje musimy się liczyć z tym że niestety nie zawsze są one trafne ale kiedy sami podejmiemy decyzje błędna to pretensje możemy mieć sami do siebie. Osobiście nie wierzę w jakieś przeznaczenie czy inne takie ale pamiętaj że życie dopiero przed nami, młodymi ludźmi i z każdej sytuacji powinniśmy wyciągnąć jakieś wnioski które pomogą nam w przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rijeeka8
U mnie podobnie. Też nie wiem, czy uda mi się zrealizować te plany, ale myślę, że lepiej skupić się na nich niż marnować swój czas na inne, narzucone przez kogoś odgórnie. Tak czy owak, pisać i rysować będę zawsze, niezależnie od tego, czy to będzie mój sposób na zarabianie pieniędzy. Drzemią we mnie spore pokłady wyobraźni, jestem żywiołowa, twórcza i nie chcę tego zmarnować. Dzięki temu mogę pozwolić sobie na alternatywny, poboczny świat, w który mogę zawsze skręcić, kiedy zawiedzie mnie ten znany nam wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×