Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kita22

Mąż mnie zdradza i chce odejść

Polecane posty

Witam mam problem jestem mężatką od 2 lat w związku od 6.Mamy 4 letniego synka i obecnie jestem w 6 m-cu ciąży.Wczoraj dowieziałam się że mąż ma romans z 21-letnią dziewczyną,którą prawdopodobni kocha bardziej niż mnie i dla której chce mnie zostawić.Sytuajce utrudnia fakt iż mamy wspólny kredyt hipotetyczny a ja obecnie nie pracuje.Nie wiem co ze sobą zrobić nie chcę się z nim rozstawać ponieważ mimo wszystko go kocham on jest ojcem moich dzieci,mówi że będzie utrzymywał z nimi kontakt a mnie finansowo wspierał.Mówi że zawszę będe dla niego bardzo ważna i może kiedyś jeszcze będziemy razem.Obwinia mnie za to wszystko ponieważ ja go zawsze ograniczałam byłam o niego bardzo zazdrosna nie miał kolegów,ale to wszystko dla jego dobra gdyż był po odsiadce i nie chciałam aby wrócił do więzienia.Poświęciłam jemu całe życie a on w tak podły sposób mnie potraktował.Nie wiem co robić proszę o porady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kita22
ciezko ci cokolwiek poradzic. Sytuacja jest dosc prosta. Jezeli on kocha inna i chce odejsc, a rozmowy zaszly juz na tyle daleko, ze on zapowiada wsparcie finansowe itd, to chyba nic nie poradzisz i musisz pozwolic mu odejsc. Bo wlasciwie jakie masz wyjscie? On i tak zrobi co zechce. Kredyt przeciez moze splacac nawet nie bedac z toba. Nawet gdyby udalo ci sie go ublagac zeby nie odchodzil, to czy naprawde satysfakcjonowaloby cie zycie z mezczyzna, o ktorym wiesz ze cie nie kocha i jest z toba wylacznie z poczucia obowiazku? I czy wtedy wystarczy ci tylko to, ze jestes jedyna osoba w tym ukladzie, ktora kocha? Rzadko sie zdarza, zeby ludzie przestali sie wzajemnie kochac dokladnie w tym samym momencie a rozstanie bylo zupelnie bezbolesne. Wiele ludzi przechodzi przez podobna do twojej sytuacje. Musisz byc silna i zyc dalej. A za tekst o tym, ze byc moze jeszcze kiedys bedziecie razem, to sorki, ale powinien dostac wielkiego kopa w dupsko i spadac gdzie pieprz rosnie. Szczyt chamstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o naserfajter
chcialas bad boya to masz, czego sie spodziewalas, wiernosci, milosci i szczerosci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety jesteś kolejną osobą, która przekonała się że cokolwiek robi się dla drugiego człowieka nie wzbudzi to w nim żadnej reakcji. Sądziłaś że poświęcając się bez miara dostaniesz to samo w zamian, niestety figa z makiem. Teraz on pragnie odejść do kogoś kogo w przyszłości może potraktować w ten sam sposób i nie powstrzymasz go bo jak widać brak w tym człowieku poczucia obowiązku i godności, które każe czasem poświęcać się nawet gdy tego nie chcemy - zostawi kobietę z dzieckiem i oczekującą dziecka tłumacząc to prawdziwą miłością. Ale to wszystko aż nader wyraźnie dostrzec można a pisze to tylko żeby Ci uzmysłowić iż w tym konflikcie nie ty jesteś agresorem, może za wcześnie na takie zapewnienia lecz w poczucie winy wpaść łatwo, zwłaszcza gdy się twierdzi że kocha. Musisz być twarda bo cholernie ostre zamotanie przed tobą, wiele trudnych chwil i sytuacji z którymi sama będziesz musiała sobie poradzić. Ale to wszystko jest do przejścia. Życie bez niego, tego czynnika który nie zdał egzaminu będzie cięższe lecz dlatego że go kochasz czy dlatego że zapewniał ci byt i pomoc w dniu codziennym. Z jednym i drugim da się uporać choć bunt i sprzeciw są naturalne. A w przyszłości spojrzysz na wszystko z innej strony i nie będziesz żałować tego który choć nie kochał to jednak mógł zachować się jak odpowiedzialny człowiek. Nie załamuj się więc do końca bo do tego jeszcze daleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tlko najgorsze jest że on kocha nas obie Powiedział mi że mnie też kocha i najchętniej chciałbym mieć nas obie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kita22
rozumiem, ze jestescie malzenstwem, macie dziecko i wspolne zobowiazania finansowe, wiec trudno tak po prostu zakonczyc wszystko z dnia na dzien, jak w nieformalnym zwiazku, i ze w takich sytuacjach, ludzie sa gotowi wybaczyc bardzo wiele, na wiele spraw przymknac oko, zeby tylko utrzymac obecny stan rzeczy. ale jezeli twoja chec zatrzymania go przy sobie, wynika ze wzgledow emocjonalnych, bardziej niz z tych finansowych, to chyba zdajesz sobie sprawe z tego, ze ten czlowiek jest zupelnie niepowazny, nieodpowiedzialny i nie moze byc kandydatem na dobrego meza, mowiac ze kocha 2 kobiety na raz. to tak, jakby probowal na tobie wymoc przyzwolenie na zdrade, usprawiedliwiajac sie miloscia. Musisz spojrzec trzezwo na sprawe, choc wiem ze to trudne, bo jeszcze dojdzie do tego ze wyladujesz w regularnym trojkacie, Ty, on i ona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to stały tekst
notorycznych kurwiarzy, że kochają i żonę i kochankę wyplataj się z tego związku, trafiłaś na ch...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem w dokładnie takiej samej sytuacji jak Ty....tydzień temu dowiedziałam się, że mąż zdradził mnie z 10 lat od siebie młodszą kobietą....on ma 30 ona 20 My razem jesteśmy w związku od 7lat formalnie od 3, mamy wspaniałego rocznego synka,mieszkanie na kredyt hipoteczny i wspólne nowiutkie auto(nie na kredyt) Prosiłam, mówiłam, że wybaczę bo kocham, bo jest dla mnie najważniejszy na świecie, że zapomnimy o tym i będziemy szczęśliwy-niestety nie chce tego słuchać, bezczelnie na moich oczach pisze dziesiątki smsów, wychodzi kiedy chce i wraca nocami. Ma się wyprowadzić-pytanie kiedy....nie odpowiada chce rozwodu-będzie go miał bo nie jestem jakąś szmatą do podłogi by mnie tak poniżano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klatka faradaya
i może kiedyś jeszcze będziemy razem. za ten tekst powinnaś urwać mu jaja dosłownie i w przenośni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klatka faradaya
albowiem znaczy on ni mniej ni więcej tylko: mam w odwłoku to co czujesz ale grzecznie czekaj może kiedyś zmienię zdanie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość makekeke
uwazam ze powinnas wziasc sie w garsc i rozwiesc sie, po co sie ponizac, przymykac oko na zdrade, trzeba miec szacunek do samej siebie..szczesliwa w takim ukladzie i tak nie bedziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylvia 007
No widzisz slowo poswiecanie to zawsze konczy sie tragedia ,bo partnerstwo to nie poswiecanie tylko zwiazek polegajacy na dawaniu i braniu. Z chwila gdy sie poswiecasz nie ma zwiazku jest toxyczne partnerstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×