Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość angeldemon

napady wściekłości... to normalne?

Polecane posty

Gość angeldemon

Kiedyś coś takiego bardzo rzadko mi się zdarzało, ale ostatnio niestety coraz częściej. Błahe rzeczy potrafią wyprowadzić mnie z równowagi. Np. dzisiaj, jedna osoba z rodziny schowała moje leki na uspokojenie, których potrzebowałem bo miałem mieć ważną rozmowę. Nie mogłem ich znaleźć, krzyczałem na wszystkich, obrzucałem ich wyzwiskami, a na koniec zacząłem wyżywać się na przedmiotach, m.in przewracając regał, niszcząc wysuwaną szufladę z biurka i drąc papiery, które pierwsze nawinęły mi się pod rękę. Na koniec odwołałem spotkanie. Nie wiem już co mam robić. Jest mi głupio i strasznie przykro, bo mówiłem wszystkim okropne rzeczy. Czy coś takiego jest normalne? Wam też zdarza się odstawiać coś takiego, czy coś naprawdę jest ze mną nie tak? Nie wiem już co mam robić, chyba zwariowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chude nogi w leginsach
Nie , to nie jest normalne . Miło by Ci było , gdyby do pokoju wlazł jakiś furiat , darł ryj i wyzywał wszystkich do okola . Chcesz to jakoś wytłumaczyć :O Człowieku lecz się i nie zatruwaj innym życia :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chude nogi w leginsach
Ciekawa jestem , kiedy w kogoś rzucisz wazonem albo uderzysz :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś B. król forum
Lewatywe sobie zrób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość angeldemon
chude nogi w leginsach, mam nadzieję, że nigdy.. Szukam wytłumaczenia, bo nie wiem dlaczego tak się dzieje. Po prostu nie panuję nad nerwami, kiedyś tak nie było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja podobnie reaguję i przeważnie wyżywam się na rzeczach martwych lub wydzieram się na kogoś kto mnie zdenerwuje. Zdarza się, że jest to pierdoła, jakaś totalna głupota, która nie powinna mnie obchodzić wyprowadza mnie z równowagi. Zdarzyło mi się nawet, że tak zostałam zdenerwowana, że wzięłam pół opakowania tabletek na uspokojenie, żeby nie roznieść pół domu. Miałam takie napady wściekłości dawniej ale nie w takim stopniu. Pogorszyło się odkąd zostałam mamą i boję się że odbije się to na moim kochanym synku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×