Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość PaulaPaola

Pomóżcie, to wazne :(

Polecane posty

Gość PaulaPaola

Witam ,.... Mam pewien problem, od jakiegoś czasu bardzo źle czuję się psychicznie, przez to boli mnie tez głowa, dzis zakupiłam sobie Deprim, nigdy wczesniej nie brałam tych tabletek, wyczytalam również w ulotce, ze nie mozna tego leku stosowac z tabletkami antykoncepcyjnymi... ja jednak takowe biore... nie wiem co mam teraz zrobic a chcialabym jednak chociaz sprobowac z tym deprimem... Moze ktos z was mial podobny problem?? Proszę o pomoc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najpiękniejsza w świecie;)
deprim jest do bani;) w czym masz problem-jaśniej proszę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PaulaPaola
no mam problem chyba sama ze soba, ogolnie sobie jakos radzilam, miałam lepsze chwile w zyciu i naprawdę chcialo mi się zyc. Bylam u psychologa bo pare osob w zyciu mnie skrzywdzilo, najbardziej mama, nigdy nie mialam dobrych relacji z rodzicami, nie mówie tez ze bylam super dzieckiem, ale oni tez super rodzicami nie byli. Zawsze faworyzowali moją siostre i to widac do tej pory. Ja im nie raz pokazałam ze potrafie polegac tlyko na sobie, wiedza ze nie moge im ufac, i ze nawet nie chce.. Czesto moja mama wtraca się do mojego zycia, ok chce moze midoradzic, ale ja juz się zrazilam,jak ciagle slysze ze jestem glupia, beznadziejna itp. jak nie rodzice to znów faceci z ktorymi rowniez mi nie wychodzi, mam za soba pare prob samobójczych, nie jest mi latwo o tym mówic. Kiedys lubilam się jeszcze ciąć, teraz juz tego nie robie, z jednej strony się ciesze, ale z 2 nie mam jak się "wyzyć" bo nie potrafię krzywdzic innych ludzi tak jak oni mnie skrzywdzili czy krzywdzą... Dzisiaj w pracy siedziałam z łzami w oczach caly dzien, bolala mnie glowa ... nie chce mi się juz zyc. Nic mi w zyciu nie wyszlo. nie wychodzi...staralam się myslec ze bedzie kiedys okej, ze cos sięulozy.. bo przeciez ile mozna isc pod górke, przewracac sie i podnosic... Bylam u psychologa, u pscyhoterapeuty i bylo tylko gorzej... Teraz pracuje i na dodatek robie rzeczy ktore nie sprawiaja ze jest mi lepiej, praca wykancza mnie psychicznie.. chcialam ją zmienic, ale nie znajde lepszych warunków, a cv ciagle wysylam...w domu to tylko spie, z nikim nie rozmawiam, bo oni ani ja nie mamy o czym... Jest mi przykro, az mnie wszystko w srodku boli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natuska85
Nie bierz przy doustnej koncepcji preparatów z dziurawcem, a jak już tak strasznie Ci zależy, to zabezpieczaj sie cały ten czas dodatkowo, bo skuteczność pigułek będzie obniżona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PaulaPaola
ale tabletek anty nie biorę bo mam partnera i się zabezpieczam przed ciązą, tylko ze wzgledu na miesiączki. Nie mam parntera wiec nie dlatego je biore... jak myslisz moge?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natuska85
Paula myślę, że wiem co przeżywasz. Kilka lat wstecz byłam identycznym wrakiem. Ale się nie poddałam. Powiem Ci, że klucz do sukcesu tkwi w tym, żeby siebie zacząć na początek chociaż troszkę lubić, potem z czasem zacząć kochać, nad czym cały czas nadal usilnie pracuję. Ja miałam to szczęście znaleźć w swoim otoczeniu ludzi, którzy niesamowicie mnie budują akceptując to jaka jestem i ciesząc sie razem ze mna sukcesami(nie jest to niestety moja rodzina). Dla Ciebie moze będzie to właśnie dobry psycholog, z szukania którego nie rezygnuj, bo wiem z opowiadań, że psycholog z powołania potrafi stawiać na nogi bardzo oporne przypadki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natuska85
Paula, myślę, że powinnaś taką decyzję skonsultować z lekarzem lub przynajmniej zapytać farmaceuty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to chlej razem z nim naróbcie
bachorów specjalnej troski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najpiękniejsza w świecie;)
hm....:( ciężka sprawa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PaulaPaola
Tyle, ze ja nie mam nawet jak w tygodniu do tego lekarza isc, pracuje w takich zmianach ze ani nic załatwic ani nic :( Jest mi przykro, naprawdę nie mam na nic ochoty, sily itp. Wiem ze są ludzie ktorzy maja naprawdę problemy, ktorzy są chorzy itp.,.. nie jestem egoistka.. jestem wyrozumiala i chetnie bym się z nimi zamienila... nie chce mi się zyc.. Kiedys myslalam ze minie mi to całe zabijanie siebie.. tylko potrzeba mi czasu,a tu wlanie problem się powieksza, bo ta chec(nie wiem jak to nazwac) po prostu znikniecia z tego swiata wzrasta.. nie radze sobie sama ze soba. Nie mam takich bliskich osob, kazdy jest zajety soba, mysli ze glupia rozmowa pomoze, bo co? wyrzucenie tego z siebie ma mi pomoc? nie nie pomoze.. probowałam i nic.. chcialabym po prostu poczuc sie potrzebna ...ani rodzina mnie nie potrzebuje ani nic.. nie mam od nich wsparcia, nie mam wsparcia od nikogo, oni potrzebuja mnie wtyedk iedy dostaje wyplate.... dobrze z jednej strony ze mam ta prace bo chyba bym zwariowała w tym domu... nie wiem gdzie mam juz isc, czy moze sprobowac do psychiatry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natuska85
Spórbuj kochana, zawsze warto walczyć o siebie. Wiem bo byłam tam gdzie Ty teraz jesteś i też nei widziałam nadziei.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×