Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

bedewazyla49kilo

z 74 kilo na 49-53:) od 6 X 2010

Polecane posty

Hej kobietki:) U mnie dziś 79,8kg wiec jest 7 z przodu:D hhhhhhhuuuuuuurrrrrrraaaaaaaa:D wiem wiem to woda ale sie ciesze:) Na śniadanko zjadłam kromke razowego pieczywa z białym serkiem ze szczypiorkiem + 2 wafle ryżowe+ brzoskwinia i zaraz wypije zielona herbate. Miłego dnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość unga
Dziewczyny, może obliczcie sobie wasza całkowitą przemiane materii i odejmijcie od tego 1000 kcal, w ten sposob ustala sie na poczatek zapotrzebowanie energetyczne w diecie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heeej, gratuluje ci listopadowa, idziesz jak burza :D:) Ja tez musze sie pochwalic dzis wchodze na wage a tam 54/55 :D czyli moge przyjac ze 54,5. niesmaowite wczoraj bylo 55,5 czyli kilo zlecialo, woda cyz nie woda, nawte jesli woda to dobrze ;) W takim razie zostalo mi jeszcze 1,5 kg do celu, potem zastanowie sie czy dobic do 50 :) dzis znowu wcinam nestle fitness z rodzynkami:P mmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Dziewuszki! no Listopadowa..gratulacje! tak mnie zmotywowalas ze bede Cie gonic:) taki wyscig ahhaha:) ja dzis stanelam na wadze w ubraniach (dlugie spodnie i bluza) i po sniadaniu (musli z jogo) i waga byla taka jak wczoraj sprzed sniadania i w bieliznie wiec na bank sie spadlo:) hihihi jedyne co to to, ze wazylam sie dzis na innej wadze ale tez elektonicznej wiec we wtorek bedzie wazenie mam nadzieje z usmiechem na twarzy:) a teraz upijam sie staropolanka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć! Mogę się przyłączyć? Pisałam juz na innych topicach ale one raczej umieraja i nie do kogo pisać, a pisanie po prostu w przestrzeń jest... dziwne. Mam problem, bo nie mogę się uwolnić od wagi 59 kg. Tak jakby zabrakło mi nagle motywacji... Spójrzcie na stopkę, jak dawno osiągnęłam tę wagę... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tym odchudzanie to jest tak... Schudłam troszkę (ogólnie jaieś 15 kg ale to było dawno) a teraz jakoś nie moge się zmotywować, żeby coś dalej ruszyć. Zaczynam dietę, a później np. mój chłopak proponuje jakąś pizzę i myślę... EEE nie jest tak źle ze mną więc mogę sobie pozwolić... I tak kończy się moja dieta... Chcę być chudsza ale brakuje mi motywacji..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam to samo, ciagle sobie tlumacze ze mam malo do celu i ze w sumie juz wyg;ladam dobrze wiec czemu mam sobie odmawiac tez przyjemnosci? Ale takie myslenie jest zle bo takim sposobem nigdy celu swojego nie osiągne. Musisz sie zmotywowac i przestac sobie pozwalac na rozne pokusy, chyba ze nie chcesz juz chudnac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny :) nie pisałam przez cały dzien bo nie miałam czasu...:) i z dietka tez dzis srednio było...:( ale dam rade:) dzis troche weglowodanów zjadłam....ale byle do poniedziałku bo w tygodniu najlepiej mi sie dietkuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wogóle to musze sie pochwalic że jutro mam pierwsza rocznice ślubu i dostałam od meżusia (już dziś) kuferek na biżuterie z biżuteria w środku....:) normalnie jest sliczna:) dostałam 4 komplety biżuteri czyli łancuszki , kolczyki, branzoletki X 4 i do tego osobno kilka par kolczyków...:) kochany jest:) a jutro udeżamy na kolacje i do kina na horror 3D " pirania" nie moge sie doczekac:) ale jestem chwalipieta co???????:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
listopadowa to gratulacje :) pewnie piekny prezent, ja w styczniu 30 mam 1 rocznice zareczyn, choc osobiscie uwazam ze tego nie powinno sie liczyc tylko robic wesele, ale niestety wesele dopiero za 2 lata, moze mniej to moze jakis prezent dostane hehe :D Dzis ogladalam mam talent i foremniakowa miala piekne kolczyki takie male drobniutkie zakladam ze diamenty bo sie slicznie blyszczaly, powiedzialam mojemu ze takie chce powiedzial ze sie zobaczy:D ah kurcze wiem ze takie kosztuja pare tysiecy ale urok maja niesamowity i zakochalam sie w nich. dzis znow bezgrzesznie ide spac, masakra sama w to nie wierze co sie dzieje ze mna :D Moj powiedzial mi dzis ze mam juz nie chudnac bo juz nie ma nawet za co złapać :D haha, no dobra to jeszcze tylko to poltora kilo, musze co nieco na zime zostawic : P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurczę, mam straszną ochotę na ten rosół... Taki prawdziwy, jak u mamy... Niestety, prawdopodobnie będę musiała się zadowolić zupką z torebki... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulaulaula
Cześć. Mogę się przyłączyć? mam 164 cm i aż....67 kg. W poprzednie wakacje było 59. A chce tak 53 kg (jak w liceum, dawno temu...). Jak popatrzyłam, że się nie zapinam w spodniach to ..ło matko". Ja stosuje mż - ale raczej dość drastycznie no i będę ćwiczyć. Kupiłam już rowerek treningowy i może brzuszki... Choć z ćwiczeniami u mnie krucho, bo mi się nie chce... A jeszcze mam prace siedzącą, więc to też robi swoje. No i często upadam na duchu, i rezygnuje, zwłaszcza gdy gotuje obiad w niedziele, albo gdzieś ide. Mama nadzieje, ze mi się uda... A i jak sie robi stopkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam dziewczynki:) Jeśli mogę to dołączam się do Was. W tamtym roku ważyłam już -aż 89kg ;/ Przy wzroście 170cm. Aktualnie ważę 77kg, a moim celem jest 65-68kg- czyli gdzieś jeszcze ok 10 kg mi zostało. Wszystkim życzę powodzenia...sobie również:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny:) Ja sie przyznam ze wczoraj odpusciłam diete i to nieźle pogrzeszyłam ale to przez ta rocznice....meżuś mnie rozpieszczał:) dziś też bedzie średnio dietkowo bo zaraz wyjeżdżam na pogrzeb babci męża ale od jutra znów ładnie z wami dietkuje i pewnie bede od nowa startowała z waga 82kg bo po tych dniach mi na pewno cos przybedzie ale dam rade a i wogóle meżus od jutra zaczyna ze mna dietke bo razem strasznie sie zapuścilismy a razem nam bedzie dużo łatwiej:) a tak na marginesie to chyba waga mi sie popsuła:( ale kupie jeszcze dzis nowe baterie choc wymieniałam 2 dni temu ale może jakies felerne były i zobacze czy bedzie działala. a i witam nowe dziewczyny:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja musze sie pochwalić ze minal tydzien..a 2 kg za mną:) jeszcze kolejne 2 kg i bedzie 7777777 na wadze:) niestety jest jeszcze cien szansy ze jest inaczej z waga (tylko nie wiem czy na korzysc) bo sie wazylam na nie swojej ale tez elektronicznej - jutro to zweryfikuje! poki co jestem pelna zapalu..wszedzie jedzenie i wode nosze z soba ( w pojemniczku marchewki pomidor i kanapka z ogorkiem) zeby nie ulec pokusom:) wszystkim sie pochwalilam ze sie odchudzam wiec musze wyjsc z twarza:) to zdaje egzamin!!! a teraz uciekam na jakies wygibasy na dywanie:) jutro bedzie bardziej restrykcyjnie:) a jak u Was Dziewczynki?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny, jak wszystkie to wszystkie :) Ja wczoraj niby tez nagrzeszylam jadlam normalne tosty, dzis niby ok ale zjadlam 5 mini pasztecikow wciescie ;d w ramach kolacji i wypijam piwo bo spotkalam sie z kolezanka w pubie na plotki :P ona tez na diecie wiec obie grzesyzlysmy hehe, ale powiem wam ze 2 kg i koniec, zaczynam sie robic koscista :O okropnie mi kosci zaczynaja wychodzic i robie sie nie szczupla a chuda a mnie nigdy sie taka figura nie podobala. moj facet tez juz zaczyna narzekac wiec tylko 2 kg i koniec :) Witam nowe dziewczyny, im wiecej tym raźniej i milej. Listopadowa bierz sie w garsc i dietkuj :P hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć, Dziewczyny :) U mnie dieta trwa... Jest ok. Moje śniadanie dzisiaj jest ogromne. 2x gorący kubek (jestem uzależniona, tak, wiem, że to niezdrowe) i 250 g mango: ok. 320 kcal :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja dzis po platkach zmlekie, 2 malych kanapeczek jedna z serkiem bialym i pomidorem druga z szynka i ogorkiem, obiadek- zraz w sosie warzywnym i buraczki i puszka miridny, i wiecej nic. dzis zjem cos jeszcze drobnego, mam zamiar sporo pocwiczyc wieczorem i mysle ze bedzie dobrze b o ostatnio ani czasu ani ochoty na jaki kolwiek ruch nei mialam, i mam straszna ochote na snickersa.... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejo hejo Kobitki:) u mnie dzisiaj kolejny dzien spoko:) sniadanie - pol twarogu chudego, pol jogurtu naturalnego i posypalam to troche crunchy i otrebami bo nie mialo smaku:P 2 sniadanie - jablko i niestety banan obiad - piers gotowana i talerz salatki z pekinskiej, czosnku i 2 jaj gotowanych kurde i jestem do tej pory syta..chyba powinnam jesc mniej salatki bo czuje sie strasznie pelna a to mnie wkurza:/ wiem to zgubne bo glod tez nie jest dobry...ale tak mi to ryje psyche ze nie czuje glodu ze az sobie wlasnie musze zapisywac co zjadlam zeby uwierzyc ze w stosunku do tego co kiedys to naprawde niewiele. Tylko ta waga tak malo spada...echh ale trzeba swoje odczekac... smialo moge podsumowac pierwszy tydzien 0 SLODYCZY (CZASEM MIOD DO HERBATY), 0 ziemniakow, makaronow i ryzu! okazjonalnie chlebek zytni:) a za to duzo warzyw, owocow, bialka i wody :) EXTRA pozdrawiam i trzymam kciuki PRZED NAMI KOLEJNY TYDZIEN:) warzywno-owocowo-bialkowy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejo hejo Kobitki:) u mnie dzisiaj kolejny dzien spoko:) sniadanie - pol twarogu chudego, pol jogurtu naturalnego i posypalam to troche crunchy i otrebami bo nie mialo smaku:P 2 sniadanie - jablko i niestety banan obiad - piers gotowana i talerz salatki z pekinskiej, czosnku i 2 jaj gotowanych kurde i jestem do tej pory syta..chyba powinnam jesc mniej salatki bo czuje sie strasznie pelna a to mnie wkurza:/ wiem to zgubne bo glod tez nie jest dobry...ale tak mi to ryje psyche ze nie czuje glodu ze az sobie wlasnie musze zapisywac co zjadlam zeby uwierzyc ze w stosunku do tego co kiedys to naprawde niewiele. Tylko ta waga tak malo spada...echh ale trzeba swoje odczekac... smialo moge podsumowac pierwszy tydzien 0 SLODYCZY (CZASEM MIOD DO HERBATY), 0 ziemniakow, makaronow i ryzu! okazjonalnie chlebek zytni:) a za to duzo warzyw, owocow, bialka i wody :) EXTRA pozdrawiam i trzymam kciuki PRZED NAMI KOLEJNY TYDZIEN:) warzywno-owocowo-bialkowy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie jakos leci...schudlam 2 kg potem przybylam 1kg bo bylam dlugo na wyjezdzie i jadlo sie kanapki..ech ale teraz znow walka..juz 1,5 tyg bez slodkiego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×