Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karmelitta

chyba sie zabije

Polecane posty

Gość karmelitta

nie wyrabiam sie w pracy- bo mam bardzo duzo rzeczy na głowie szef wciąz dokłada nowe i wiecznie jest niezadowolony, zarabiam 1400zł brutto a obowiazków mam conajmniej na 3400zł nie wiem już co robić, nie mogę zostać bez srodków do zycia, chyba się zabije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta majka to nie dosc
swietny pomysl-zabijac sie przez prace..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelitta
a co mam zrobic? Praca i szef snią mi się po nocach, podobno w nocy gadam cos przez sen (o pracy). W weekend jak się budzę to pierwsza mysl- zaspałam do pracy, a i tak jest źle, bo powinnam znać się na wszystkim. Wy tak nie macie? Może jestem jakas tepa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelitta
szef mi powiedział , że moje zęby gdy się uśmiecham kojarzą mu się z dobranocką, szare bure obydwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta majka to nie dosc
a zmiana pracy nie wchodzi w gre? zabicie z powodu tak durnego to wiesz...lipny jest.rozumiem ze sie przejmujesz wrazliwa moze jestes ale...pogadaj z szefem,moze zmien prace.albo rob swoje i sie nie przejmuj szefem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mialam podobnie w poprzedniej pracy. probowalam odejsc ale szef darl moje wypowiedzenia, wyrzucal do kosza albo ich nei przyjmowal. jednego pieknego dnia mnie strasznie wkurzyl, wydrukowalam wypowiedzenia, zapisalam w dzienniku korespondecji i polozylam mu na biurku i wyszlam i to byla najlepsza decyzja w moim zyciu. pracy szukalam 2 tygodnie i teraz zyje w innym swiecie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta majka to nie dosc
madz to jakiegos pojebanego szefa mialas.jednym slowem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelitta
mieszkam w dziurze, wyjechać nie mogę. Gdybym tak wygrała w totka grrrrrrrrrrrrrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta majka to nie dosc
a inna praca??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znaczy się jak nic
zabijając się zrobisz wreszcie coś dobrego dla ojczyzny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
m a d z - top że podarł mu nic nie dawało, już wtedy mogłaś być na okresie wypowiedzenia ;) autorko to poszukaj innej pracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no mialam ale wtedy balam sie zmieny pracy, ciagle sobie wmawialam, ze jak bede sie spinac i duzo robic to poprawie ta firme, rozwine i pozniej bedzie lepiej nie tylko mi ale innym. w koncu doszlam do kierowniczego stanowiska, robilam wszystko, pracowalam min 10 godzin dziennie, czasem dluzej lacznie z weekendami, zabiealam prace do domu, w styczniue tego roku mialam 32 dni zaleglego urlopu (plus biezacy na rok 2010). oczywiscie za nadgodziny dostawalam sporaczynie jakies grosze. przez sen wydawlam mezowi polecenia i go opieprzalam, ze mi nie pomaga w pracy. on sie wkurzal, ze praca jest wazneijsza, ze nigdy mnie nie ma itd. ale wszystko sie skonczylo i nie zaluje tej decyzji. a co najgorsze to jak odeszlam to mnie strasznie oczernial szef, niektorzy 'koledzy' tez, ale zmienilo sie to po 2 misiacach - wtdy docenili, co robilam ale to juz za pozno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wczesniej nie skladalam na dziennik tylko osobiscie mu do reki z okresm wypowiedzenia. ten ostatni raz byl w trybie natychmiastowym:). niestety do ostatniego dnia chcialam byc w pozadku wobec szefa i firmy - az sama nie wierze w swoja naiwnosc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelitta
robię to co mam robić, czasem muszę cos zjeść, wysikać się, ale ryjąc tak 8 godz. 5 dni w tyg. można sie tak nabuzować, że ja w sobotę o 6 rano jestem wyspana i nie wiem co robić czy wstać czy sprzatać czy iśc do pracy. Nawet siedząc i nic nie robiąc mam wyrzuty sumienia że czas tracę. Podejrzewam sama siebie o paranoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×