Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

malenstwo123

zerwanie

Polecane posty

Sytacja wygląda następująco. Wczoraj po 3 latach mój narzeczony zerwał ze mną. Upił się w pracy i zaczął mi wypominać że go nie wspieram nie jestem po jego stronie itp. Co jest oczywiście nie prawdą. Zawsze mu pomagałam nie tylko finansowo. Jak mial problem wysłuchałam poradziłam. A teraz cos takiego. Całą noc przepłakałam teraz tez rycze a zaraz musze isc do pracy tylko nie wiem jak..... Nie wiem co robic czy teraz na trzeźwo z nim pogadac czy sie nic nie odzywac tylko czekac az on sie odezwie..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyzabcdef
A po co masz się odzywać skoro z tobą zerwał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie prawda upil sie najpierw obwinal mnie pozniej swoja matke ze to przez nia zerwalismy bo sie wtraca co tez nie jest prawda bo ja z nia praktycznie w ogole nie rozmawiam tylko grzeczna wymiana zdan. to jest dobry chłopak tylko niestety lubi sobie wypic ale nigdy czegos nie bylo jak wczoraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze o godz 15 gadalismy przez tel i było wszysto ok a o 17 juz nie to albo ktos jest szczesliwy z kims albo nie. Mielismy juz plany na weeked a teraz??????????/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osobiście nie rozumiem czegoś takiego jak można zerwać po alkoholu... fakt faktem że są i tacy faceci.... nie raz się rozstawałem ze swoją lubą.... zawsze do siebie wracaliśmy... więc zobaczysz że pozbiera się w sobie i z Tobą porozmawia... (wróci z bukietem róż na kolanach).... tylko nie pozwól sobie na taką sytuacje po raz kolejny... wykrzycz co czujesz i myślisz na temat jego picia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co do planów.... trudno.... Ja się rozstałem z mojąprawie 3 tygodnie temu a teraz w sobote jest ślub jej brata... planowalismy wspólne pójście.... kupno sukienki, koszuli i krawatu żeby wszystko pięknie się spasowało... a teraz co? wielkie nic... tylko rozczarowanie i mysli co zrobić jak zadziałać? ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dokladnie, bez paniki
skoro to bylo dopiero wczoraj, to pewnie nawet jeszcze nie zdazyl porzadnie wytrzezwiec i zdac sobie sprawe z tego co narozrabial. Moze i ma do ciebie jakis zal, ktory nagle przybral niewyobrazalne rozmiary i wyplynal pod wplywem alkoholu (chyba wiekszosc z nas wie na czym to polega), ale nie znaczy koniecznie, ze rzeczywiscie chcial sie z toba rozstawac. Mimo wszystko, to on nawalil, bo tak jak ktos tu juz pisal, takich spraw nie zalatwia sie po pijaku, nawet jesli rzeczywiscie jego zale sa usprawiedliwione. I dlatego, moim zdaniem, nie powinnas pierwsza podejmowac kontaktu z nim, tylko poczekac az przede wszystkim wytrzezwieje, pozniej az minie mu kac, a pozniej az zdazy sobie przemyslec czego tak naprawde chce. Jesli dojdzie do wniosku ze to bylo nieporozumienie i zda sobie sprawe ze popelnil blad, to sam przyjdzie blagac o wybaczenie. Jesli jednak uzna ze mial racje i nie chce juz z toba byc, to pewnie i nie przyjdzie, ale to moze nawet lepiej dla ciebie. W kazdym razie, nie proboj nawet w tej chwili namawiac go do opowiadania ci o tym, o co mu chodzilo i wyjasniania czegokolwiek. Facet czasem potrzebuje wiecej czasu, a jesli wroci, to i tak tej rozmowy nie unikniecie, albo nie powinniscie unikac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racja.... nie oddzywaj się jako pierwsza... daj mu czas zobaczysz że miną 2 dni lub 3 i przyjdzie... jestem facetem... i wiem jak reagują.... mam tą samą sytuacje co ty tylko że zrywaliśmy ze sobą w ostatnim roku po raz kolejny... ale w końcu sięogarnąłem poskładałem wszystkie błędy w całość żeby ich wiecej nie popełnic.... i czekam aż moja ukachana zauważy że jednak idzie się zmienić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maleństwo - a nie szkoda łez na faceta, który upił się w pracy? To bardzo niebezpieczny symptom, o ile nie jest kiperem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wczoraj rozwalil wszystkie tel ktore mial. Tez tak mysle ze ja sie pierwsza nie odezwe. Najgorsze jest to ze on pracuje na budowie i to od kolegow z pracy dostaje "dobre rady" i to wszysto przez alkohol ktory leje sie tam strumieniami. wiedzialam ze jest pijamy dlatego nie chcialam sie spotykac ale nie mialam wyjscia. myslałam ze sie spotamy pogadamy i bedzie ok. Ale on byl jak w jakims amoku nic do niego nie docierało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najgorsze jest jeśli człowiek ulega wpływą.... a picie na budowie znam i to bardzo dobrze... zeszły rok przepracowałem na budowie w Niemczech.... wielu było tam takich, którzy zalewali się cały czas... ale nie na tym życie polega... alkohol... wiadomo jest dla ludzi... ale dla tych z głową... Powodzenia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×