Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Zawsze_najgorsza

Moja matka mnie dręczy

Polecane posty

Moja własna matka traktuje mnie jak śmiecia, nie szanuje mnie, obraża, nie jeden raz słyszałam już, że jestem "tępą idiotką", o innych, gorszych wyzwiskach nie wspomnę bo się tego wstydzę. Nigdy nie miałam w niej oparcia, ciągle słyszę, że jestem najgorsza, ciągle jestem porównywana do dzieci jej znajomych, idealnych, a jakże dzieci jej znajomych. Nie potrafi rozmawiać ze mną na trudniejsze tematy, nigdy nie potrafiła i nie próbowała. Nie mogę mieć własnego zdania, bo jestem na to ponoć "za młoda". Mimo, że mam chłopaka, którego bardzo lubi kiedy przychodzi do awantury zaczyna się wypominanie, że ktoś inny na moim miejscu nie miałby się tak dobrze, że ja mam się cudownie a jeszcze narzekam, że która matka pozwoliłaby na nocowanie chłopaka w weekendy (wspomnę, że mieszka 260km ode mnie, widujemy się w weekend, zazwyczaj każdy, nocuje u mnie, bo jesteśmy ze sobą 3,5 roku, hotele są dość drogie). Wiem, że mam przed sobą jeszcze dwa lata w tym domu, z nią. A mimo wszystko boję się tego, boję się, że nie wytrzymam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .NATALA..............
WSpółczuję!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak sie siada na kibel to
ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wisienka w syropie
nie bierz tego do siebie ! wytrzymasz,bo jeszcze całe zycie przed Toba,matka zrozumie swój błąd,kiedy opuścisz dom i pójdziesz na studia,lub zamieszkasz z chłopakiem.Twoja mama na pewno Cię kocha,ale może mieć problemy z wyrazaniem uczuć,wiem że nie powinna,nie myśl że jej bronię,ale pamiętaj,że to Twoja matka,nie wybieramy rodziny,a wiem,że w zyciu tak już jest,że jakby się mogło to czas i wszelkie zło by się cofnęło.Bądź madra,najważniejsze,że masz chłopaka,któremu na Tobie zalezy i to Wy będziecie sobie najbliżsi.Głowa do góry,proponuję porozmawiać z mamą,tak od serca,płacz kiedy bedziesz musiała,nie wstydź się uczuć i wyrzuć wszystko,jestem pewna,że to wiele zmieni,jak nie,to powiedź jej,czy była by szczęśliwa,jakby Ciebie nie było? nie bierz nic do siebie,powiedź jej,że ją kochasz i chcesz życ z nią jak najlepiej !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam 17 lat. Probowałam z nią szczerze rozmawiać, nie raz ryczałam przed nią jak głupia a ona śmiejąc się mówiła, że jestem nienormalna. Ta kobieta nie ma uczuć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wisienka w syropie
kochana jeśli Twoja mama jest na prawdę dla Ciebie zła,to pamiętaj,że masz dla kogo żyć i jak skończysz szkołę,wyjedź na studia do miasta skąd pochodzi Twój chłopak.Dasz radę,zobaczysz,a mama w końcu sama dojdzie do wniosku,że Ciebie straciła i zrobi wszystko,by na nowy zbudować z Tobą kontakt,nie narzucaj się już.Masz rodzeństwo,tatę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam starszego brata który ma swoją rodzinę i "swoje problemy na głowie", ciężko mi rozmawiać z kimś "na żywo" o tym wszystkim, źle mi z tym. Poza tym gdyby ona się dowiedziała, że rozmawiałam z nim na ten temat, w ogóle nie miałabym życia. Mój ojciec jest alkoholikiem. Za dwa lata stąd wyjeżdżam, właśnie do chłopaka, mieszkanie mamy, więc z tym problemu nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m,bnjyghfghjkkk
wspolczuje naprawde!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość knkjgvbnskafvb
To typowy przykład zaniedbania. Jest to jedna z form przemocy w rodzinie (przemoc nie zawsze musi być fizyczna!). Radzę skontaktować się z psychologiem/pedagogiem szkolnym i opowiedzieć mu o tym. W przyszłości może się to odbić na Twojej psychice, relacjach z innymi bądź Twoim stosunkiem do dziecka które urodzisz. Dobrze, że mówisz o tym głośno, ale na forum nie uzyskasz fachowej pomocy - co najwyżej pocieszenia, a nie o to tu chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wisienka w syropie
zgadzam się z kolezanką,bidulko przykro mi :( musisz być silna ! może Twoja mama też jest samotna i ma na głowie problemy,z którymi sobie nie radzi...ale to nie jest powód by Cię poniżała i obwiniała o wszystko...bądź silna,ściskam Cię mocno !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×