Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zrozpaczony_T

Czy żona mnie zostawi....

Polecane posty

Gość ja też powiedziałabym mężowi
gdyby zjawił się ktoś, kocham go bardzo, dlatego bym powiedziała raz spotkało mnie takie uczucie, ja go nie rozpalałam, trafiło mnie, ale nie zreygnowałam z męża, było trudno, dziś powiedzaiłabym mu wprost, żeby iwedział, u nas też jest rutyna, ale on od pewnego czasu dba o to, by było inaczej, ja daję z siebie wszystko i dzięki temu jesteśmy razem warto walczyć, zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulcia piękna
Kto to jest zs?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem o co chodzi
Tu działa to samo co w marketingu: oferta limitowana czasowo. ;) Albo koniec z kochasiem, albo szybki rozwód. Nic nie motywuje lepiej do konstruktywnego zastanowienia się nad wyborem niż swąd gruntu palącego się pod nogami, he he.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bogna.47
Autorze nie bądź głupi. Zona pewnie chce mieć męża i kochanka, a Ty jeszcze na to dajesz przyzwolenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z punktu widzenia kobiety56789
powiem Ci ze chyba jedyne wyjście to takie zeby ona zerwała kontakt z tym facetem, inaczej tego się nie da rozwiązać. Ja jestem w bardzo długim związku i jeśli mam być szczera to przez co najmniej 3 lata potajemnie przeżywałam fascynację innym mężczyzną.On tez byl mną zafascynowany, ale tez byl w dlugim związku, wiec do niczego nie doszło - ale załoze się ze gdyby mi powiedział ze rzuca wszystko i chce być ze mną to bym na to poszła. Straszni się męczyłam w tej całej sytuacji, już nie wiedziałam czy któregoś z nich kocham i którego, czy mi po prostu odbiło. I jedynym wyjściem była zmiana środowiska - niepojawianie się tam gdzie on był, zmiana pracy, zmiana adresu maila. I pomoglo - jak to mówią co z oczu to z serca. Przestałam o nim tak szalenie myśleć, owszem teraz też czasem o nim myśle, ale już w kontekście wspomnień, a nie snucia planów na przyszlość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×