Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość delight22

Alkoholizm

Polecane posty

Gość delight22

Witam wszystkich.Mam problem z moim chłopakiem,który przyznał mi się,że ma duży problem z alkoholem,który ciągnie się już 5 lat. Jestem okropnie wściekła na siebie,że tego wcześniej nie wyczułam,ale to dopiero początki związku.Jednak za bardzo mi na nim zależy a poza tym nie chcę go zostawić samego z tym problemem,ponieważ na rodzinę liczyć nie może.Chcę mu pomóc,ale niestety nie wiem jak ;( może Wy mi coś doradzicie???Wiem,że to będzie wymagało ogromnej pracy i wysiłku,bo tego nie da sie rzucić z dnia na dzień.Musiałabym go pilnować,ale nie jestem w stanie być z nim 24 godz na dobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety nie mogę ci pomóc, ale poradzę ci żebyś napisała jutro, znaczy dzisiaj, w godzinach popołudniowo-wczesnowieczornych. Wtedy jest tu najwięcej ludzi i może ktoś się znajdzie kto będzie mógł ci pomóc, teraz to wszyscy poszli spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byly alkoholik 7
tylko i wylacznie spotkania grupy AA tzn terapia silna wola i twoje wsparcie samemu nic nie zdziala wiem z doswiadczenia swojego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość delight22
Problem w tym,że on nie chce się zgodzić na terapię...Twierdzi,że to mu nie pomoże.Wiem,że nie dowie się dopóki nie spróbuje,ale nie wiem jak mam go do niej przekonać :( z drugiej strony mój tata też pił...nigdy nie wyszedł z nałogu...mimo wielu terapii nadal pił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slajer1
z badań naukowych wynika że ponad 70% alkoholików nigdy nie udaje się wyleczyć, pozostałych 30% (niespełna) ma prawdopodobnie bardzo silną wolę, alkoholizm jest uwarunkowany genetycznie (coś z receptorami GABA ale nie pamiętam już dokładnie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kafe poradnik
Oceń go czy on tak naprawdę chce leczenia. Wszelaka walka z alkoholizmem udaje się tylko wtedy gdy uzależniony tego chce i współpracuje z np. grupą AA. Jeśli ściemnia i nie chce się leczyć- sorry ale powiem to wprost- nie wiąż się z nim bo on Twoje życie zamieni w piekło. A więc zaproponuj mu leczenie nakłoń go do jakiejś grupy AA i obserwuj go czy chce się leczyć. Polecam kontakt z jakimś ...ORPA czyli Ośrodek Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kafe poradnik
Oooo widzę, że napisałaś wcześniej , że on nie chce "bo mu to nit pomoże". On po prostu nie chce a te jego argumenty to tylko wymówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość delight22
Widzę,że chce się leczyć...widzę jak mu jest z tym ciężko...nie chciał mi w ogóle o tym mówić,bo bał się tego,że go zostawię.Ale ja tego nie zrobi.Chcę mu pomóc.Nie jestem po to żeby umyć od tego ręce,zawinąć sie i uciec przed tym problemem.Związek oparty jest na wzajemnym szacunku,zaufaniu i przyjaźni...On mi zaufał a ja go będę wspierała.A jeżeli zostawię go w tych trudnych chwilach to tymbardziej tego nie rzuci...bo będzie topił smutki w szklance wódki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slajer1
prawdopodobnie ładujesz sie w patologie bo widze że już czujesz misje pomagania i wyciągania go z czarnej dziury, a on już jest alkoholikiem (a co bedzie później), czyli mamy typowy związek abuzywny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość delight22
on się przyznaje do tego,że jest alkoholikiem...Ma tego świadomość i to już jest jakieś światełko w tunelu...Najbardziej martwi mnie to,że nie ma on wsparcia w rodzinie i zostajemy z tym sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slajer1
moim zdaniem zrujnujesz sobie życie i lepiej czym szybciej sie z tego wycofać, prawdopodobnie cie trzymają przy nim wyrzuty sumienia i sie martwisz że on skończy w rowie przy drodze. to może sie dla niego rzeczywiście źle skończyć (przypominam że alkoholizmu sie skutecznie nie wyleczy, można go jedynie "uśpić"), ale lepiej jak sie źle skończy dla niego niż dla was obojga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość delight22
Mylisz się...to nie są wyrzuty sumienia.Po prostu się zakochałam,on też mnie obdarzył uczuciem i nie przekreśle tego tchórząc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slajer1
ok to ty ryzykujesz nie ja ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Musiałabym go pilnować,ale nie jestem w stanie być z nim 24 godz na dobę.." Nie upilnujesz go. Będzie kiedyś musiał wyjść np do pracy i co wtedy ? Na pewno spotka tam kumpli chętnych na kielicha. Bez sensu. Całe życie będziesz się zastanawiać o której wróci.. czy wieczorem.. czy rano .. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość simian raticus
Rzuć go albo wyślij na odwyk! Nie daj mu się zapłodnić i nie żeń się, bo i tak się rozwiedziesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Demiss
Moim zdaniem przyda mu się terapia, np. tutaj http://www.uzaleznienia-terapia.pl/. To nieco kosztuje, ale przynajmniej jest skuteczne. Pozwala też się nieco odciąć od świata i nieco pozmieniać w swoim życiu. Oczywiście wiadomo, że nie każdy chce się namówić na terapię, ale warto nieco poczytać i pokazać tej osobie, że terapia może być na swój sposób przyjemna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×