Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość katarakta 7979

ocencie czy warto czekac

Polecane posty

Gość katarakta 7979

poznalam czlowieka z ktorym poczulam ze jestesmy sobie pisani. Bylo pieknie przez jakis czas, chwile doslownie, ale ja wtedy bylam wolna a on po rozstaniu, po dlugoletnim zwiazku, z ktorego wyszedl w strasznym stanie, poharatany, zdradzony, zalamany. Wiedzialam o tym doskonale, rozmawialismy otwarcie. I chwile pozniej powiedzial mi ze musimy zerwac najlepiej kontakt, bo on chce byc uczciwy, ze pewnie sie odezwie bo mu na mnie zalezy, ale chce wejsc w cos nowego z czysta karta, pozbyc sie tamtego dramatu. Coz mialam robic, czekam, moze nawet doceniam jego uczciwosc, bo robil to tez z mysla o mnie. Myslicie ze sie odezwie? ze cos z tego bedzie jeszcze? czy klamal i chodzilo tylko o to zebym sie odczepila od niego, a nie mial innego pretekstu? doradzcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
ale czy az tak by mi to tlumaczyl kilka razy gdyby chcial zebym spadala? naprawde zalezalo mu na tym zebym zrozumiala, tak mowil, ze nie przeskoczy swoich sytuacji, musi odpoczac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
zapomnialam dodac ze mu powiedzialam co czuje, odpowiedz byla podobna, wiec ja juz sie odzywac nie chce teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łłłooo matkooo
bo nie masz po co sie dozywac. chcial zerwacv kontakt,wiec co bys miala mu napsiac/powiedziec? on nie chce i tyle. jak mu cos pewnie nie wyjdzie to sie odezwie. pewnie trzyma cie jako kolo zapasowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
a ma znaczenie to ze go kocham? i to ze jak sam pwoiedzial kontaktu nie zrywamy tylko zawieszamy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
pomóżcie poprzednio zerwał z Abdulem mówił, że zrywa mimo tego, że ma duży interes, nie wiem czy warto ? wkońcu był z tym Abdulem pare ładnych lat. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalina dziewczynaa
a mi się wydaje że nie ma czegoś takiego jak gotowość na związek i gdybyś zrobiła na nim oszałamiające wrażenie i zależałoby mu - i tak by tkwił przy Tobie, nie chciałby urywania kontaktu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
tzn powiem Ci ze chyba jest, bo to sama znam, wiele lat temu tak mnie ktos skrzywdzil ze chociaz juz nie kochalam, to nie bylam w stanie wejsc w jakikolwiek zwiazek, chociaz niejedna osoba mi sie bardzo podobala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skdkfkg
bylam w takiej samej sytuacji, taka sama gadka, a koles po prostu mnie nie chcial, jebani tchorze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łłłooo matkooo
czy ma to znaczenie ze go kochasz? boooze. moze i ma,ale w czym? co to da?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
a czy ma znaczenie to ze jak lizalam mu odbyt to mi sie zesral do geby, moze jest mu teraz wstyd dlatego tak gada???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teterterte
ale co to znaczy "wejść w związek"? W związek się nie wchodzi! Nie ma tak, że się mówi "pojutrze wejdę w ten związek". Związek się rozwija, ewoluuje, bez planowania. Po prostu ktoś się podoba, lubi się tego kogoś i naturalnym parciem człowieka jest wtedy przebywać z tą osobą... Moim zdaniem on Cię po prostu nie chce. Kocha wciąż tamtą pewnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nigdy nie należy
wchodzić w jakiekolwiek bliższe relacje z osobą, która dopiero co zakończyła związek, zwłaszcza wieloletni. w najlepszym razie zostaniesz koleżanką, której on się będzie mógł wyżalić, najpierw na eks, potem na kolejne poznawane kobiety. kiepska sprawa, jeśli Ty poczujesz coś więcej. najgorsza opcja, to taka, że będziesz tzw. dziewczyną na dochodne, czyli do czasu aż on się ostatecznie pozbiera i spotka kolejną wielką miłość swego życia. i tak i tak niedobrze. osobiście w ostatnim czasie poznałam dwóch facetów świeżo po rozstaniu, jeden z nich mi się podoba, ale bez wzajemności, więc chyba niedługo zakończę znajomość koleżeńską, bo nie mam zamiaru się męczyć później, jeśli bym się nieopatrznie zakochała. co do drugiego, dobrze się dogadujemy, ale mnie nie pociąga, zatem znajomość jest bezpieczna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhhhhh
ja tam sie zgadzam z kalina,ale rozumiem tez ciebie. tez poznalam faceta i bylo cudownie(pragnelam zwiazku)a on nagle mi wyskoczyl z tekstem,ze nie jest gotowy.dla mnie to jakies bzdury. nawet jak by sie bal to jakby mu zalezalo to by sie przelamal albo bardzo szybko zrozumiam swoj blad.faceci tak mowia bo mysla,ze wtedy nas mniej zrania,a przez to daja nam zludne nadzieje.cos po prostu twojemu sie odwidzialo,ale zostawil sobie ciebie na wszelki wypadek.nie badz glupia.ja bylam i bardzo zaluje.prosilam swojego o szanse,mowilam,ze go kocham,ze nie moge bez niego,a on zostawil to bez komentarza bo jak to powiedzial jego odpowiedz na moje prosby by mnie nieusatysfakcjonowala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
macie racje...szkoda, bo intuicja mi mowi ze to TEN, od poczatku pierwszy raz w zyciu i nie wiem skad takie poczucie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zerkaaea
mam ten sam problem :( skąd jesteś autorko ? może wyżalimy się sobie nawzajem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 33333333333124
ja tam nie miałam żadnego poczucia że to Ten, a już 14 lat jesteśmy razem w cudownym małżeństwie nie ma przeznaczenia dusz i innych pierdół a jesli czymś Cie ujął to pewnie właśnie tym że to taki biedny, zdradzony misiek, w tobie obudziła się opiekuńcza pielęgniarka i chciałaś go uleczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhhhhh
kochana mam dokladnie to samo. na razie jestem na etapie gdzie chce tylko tego. nawet nie wyobrazam sobie zeby inny mogl mnie dotykac czy calowac. mysle,ze z zadnym nie bede czuc sie tak dobrze i swobodnie jak z nim,ale wiesz co? oni tak o nas nie mysla.w czasie kiedy my placzemy i po raz setny analizujemy ta sytuacje to oni prawdobodobnie dobrze sie bawia i tylko czasami gryzie ich sumienie. zeby tak mogl pojawic sie ktos nowy kto zajmie ich miejsce,ale wiemy,ze to nie takie proste.trzymaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
zerkea jestem z warszawy, daj jakis kontakt na priv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a moim zdaniem bardzo dobrze zrobił! był szcery nie był egoista i nie myslał tylko o sobie i nie potraktował cie jak łatki na złamane serce. JA z moim facetem miałam to samo on tez poraniony po poprzednim związku..z poczatku wielkie buum , szał ciał a po miesiącu spotkał ja przypadkiem na miescie i sie zcazeło zaczał sie odsuwac ode mnie stwierdzajajc ze boi sie nowego zwiazku itp...było mi w chuj przykro bo myslałam ze mozemy byc arawde szcesliwi..widac nie był jeszcze gotowy na nowy zwiazek. był ciągle niezdecydowany ...ale kiedy ja chciałam to zakonczyc nie pozwolił mi i stwierdził zeby załował tego ze nie bedziemy razem... 5 miesiecy było wielkie jego zwroty zamykanie sie w sobie, brak uczuciowosci..jak chciałam odejsc to robił wszystko zebym nie odeszła.. A teraz po roku jestem jego oczkiem w głowie i bardzo mnie kocha co podkresla nie tylko słowem ale i czynem....długo czekałam i sie nacierpiałam z poczatku przez niego ale teraz jestesmy szczesliwi chocia mam mały zal ze potraktował mnie jak taka łate na złamane serce.... sam stwierdził ze nie był wtedy gotowy na nowy związek, ale przy mnie odzył i zapomniał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
ale aretha my nie bylismy w zwiazku, to byla krotka intensywna namietna relacja, totalne zblizenie sie do siebie i nagle krach. najgorsze jest to ze my teraz tego kontaktu nie mamy, nie wiem nawet co u niego:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwert0099
U mnie sytuacja była taka, że to ja byłam po strasznym rozstaniu. Wtedy poznałam faceta. Szłam na pierwszą randkę płacząc że to nie mój ex! Tak strasznie tęskniłam za byłym. No wy facet był jednak opiekuńczy, kochany, spokojny, zainteresowany, podobał mi się też z wyglądu. Nie powiedziałam "nie", kontynuowałam znajomość. Szczerze przyznam, że gdyby w tamtym okresie pojawił się mój ex - rzuciłabym nowego faceta bez zastanowienia i wróciła do byłego! Ale tak się nie stało, a ja zaczęłam zakochiwać się w tym nowym. Potem uznalam że to najlepszy facet jakiego znam. Potem był ślub... Jestem z nim b. szczęsliwa. Teraz gdyby odezwał się tamten facet - pogoniłabym go. Chcę dodac jeszcze jedną rzecz. Między rozstaniem, a poznaniem nowego faceta miałąm kilka spotkań z innymi facetami i odrzucałam ich bez zastanowienia. Wynika z tego, że mi nie pasowali, a ten nowy - tak, i to on się "przebił" przez to bolesne rozstanie. Może Ty jesteś dla tego faceta kimś kto własnie się nie przebije, bo widocznie nie chce Cię. Skądś jest to powiedzenie że na starą miłość najlepsza jest nowa. Wynika z niego, że MOŻNA się zakochać po bolesnym rozstaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta 7979
wiesz, troche jednak sie przebilam bo bardzo zabiegak o kontakt ze mna poczatkowo, czyms go zainteresowalam i jednak kontaktu calkiem nie chce zrywac, kto wie, ale mija kolejny miesiac i cisza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwert0099
Przestań się w końcu oszukiwać - taka jest moja rada. Zapomnij o nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhhhhh
znajac zycie odezwie sie na swieta z zyczeniami,a ty ochoczo odpiszesz i zapytasz co u niego,a on juz to oleje. znam to. jak sie nie odzywa miesiac to juz raczej przepadlo. no chyba,ze w koncu powroci i ci powie,ze doszedl do siebie,ze chce z toba byc,a jak bedzie sie bawic w kotka i myszke.jakies glupie podchody to trzeba sobie odpuscic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhhhhh
a tak swoja droga to straszny egoista. on cierpi biedny,a ty to nie?! tez teraz cierpisz i on raczej o tym wie. jak moze sie nie odezwac. nawet glupi sms jak sie czujesz? nie widzisz,ze on cie olal?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwert0099
Wiesz... trudno powiedzieć że egoista. Przecież powiedział jej jasno, że nie chce teraz związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×