Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zrezygnowana..

Ehh co ja mam zrobic doradzi ktos??

Polecane posty

Gość Zrezygnowana..

Ehh zaczełam w tym roku studia pedagogiczne. Zawsze chcialam isc na ten kierunek, byl moim marzeniem. A teraz co? Jak pomysle ze mam isc do szkoły to mi sierzygac chce.. Zajęcia wogóle do mnie nie przemawiaja a jak mam cos zrobic na zajecia to az sie zyc odechciewa. Nie wiem co sie stalo ze mną. Mam taka ochote rzucic to wszystko w pizduu i zajac sie czym innym. A tu jeszcze ponad 2 lata nauki.. Czy tez tak ktos miał podobnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
up?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pikula l
o witaj :) ja tez dopiero co zaczelam studia ,kierunek pedagogika,jestem po dwoch zjazdach i ogarnely mnie wtpliwosci\ a tobie czemu nagle sie odwidzialo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dopiero zaczelas, rzuc to
w cholere. po co sie meczyc i tracic czas. od nowego semestru zaczelabym inny kierunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cos Ci powiem.. na wiekosci kierunków sa przedmioty zupełnie do bani, a juz na 1 roku to standard skoro zawsze chciałas, to przeczekaj ten pierwszy rok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
jestem na pedagogice przedszkolnej. Jak widze te wszystki matki polki na moim kierunku to szału dostaje. Mamy po 19 lat a grupa zachwouje sie na co najmniej 40.. To jest dołujące. A jak slucham wykladowców o czym mówia to tylko mam w głowie jedno: po jaka cholerę mam się uczyć o jakiś bzdurach które w przedszkolu NAPEWNO nie zostaną wykorzystane. Mpotywacji we mnie jest zero. Chcę to zmienić ale nie umiem. Nie wiem co sie ze mną dzieje. Czuję wenętrznie ze studiowanie nie dla mnie tylko wypieram ta mysl bo naprawde chcialabym pracowac w zawodzie tylko nie wiem czy wytrzymam psychicznie te 3 lata! masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taki jest system edukacji w PL ... ucza tego, co sie praktycznie nie przyda :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
No własnie. Czy ja bede dzieciom w przedszkolu opowiadać o filozofi?! Chore.. Odechciewa sie studiowac niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To rzuc studia, wyjedz za granice - na zarobek, wroc za 15 lat i otworz wlasna szkole ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ludzie to tylko narzekają....a oczytanym być to dla nich strata czasu . to nie potrzebne tamto nie potrzebne.pustostan normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolyndra nie chodzi o oczytanie :) Polski system edukacyjny = bezsensowne wkuwanie. Pamietam zajecia - setka osob na wykladach, "profesor" czytal swoja ksiazke ... zeby wszyscy mogli to zapisywac - slowo w slowo - by pozniej to wykuc na egzamin :D Na tych wykladach bylem ... tylko raz. Dlatego jesli studia - to tylko zaoczne / wieczorowe - by miec dostep do materialow. Poza tym trzeba sobie tez uzmyslowic, ze niektorych przedmiotow nie warto sie uczyc na sile - ale to trzeba wiedziec czego sie chce w przyszlosci i odpowiednio soba pokierowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
Zeby otworzyc szkole trzeba skończyc studia heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamutek24444
Pedagogika to taki kierunek, który w zasadzie jest o wszystkim czyli o niczym. Większość przedmiotów jest kompletnie bez sensu, bo muszą wam czymś program zapełnić. Jeśli będziesz się zastanawiała co Ci się przyda w zawodzie to odpowiem krótko: NIC. Ani z pierwszego roku, ani z kolejnych lat. Taka jest specyfika - studiujesz, żeby być wszechstronna, oczytana i elokwentna. Żeby małe dzieci obcowały z osobą, która umie się wysławiać, która będzie ich uczyła zachowań społecznych a nie tylko niańczyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
Niestety trzeba sie uczyc tych przedmiotów bo inaczej to juz teraz równie dobrze bym mogła to wszystko rzucić w cholere :P Chyba inaczej sobie to wszystko wyobrażałam a teraz smutne zderzenie z rzeczywistościa, niestety nie jest tak kolorowo.. Nie ma tego co by mnie zmotywowało do nauki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdjęcie ładnego chłopaka
ja bym po prostu zrezygnowała. studiowałam sama rok stosunki międzynarodowe iz rezygnowałam i cały rok w plecy, bo stwierdziłam że to nie dla mnie a teraz studiuję reklamę i bardzo dobrze się z tym czuję, a że rok z życiorysru wyjęty to tylko rok! ty dopiero rozpoczęłaś półrocze to rezygnuj lepiej teraz to tylko pół roku będziesz miałą w plecy i możesz się zapisać na semestr zimowy. A Twoja uczelnia jest płatna czy publiczna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
Zgadzam się ze dzieci muszą musza miec kontakt z taka osobą ale tak czy siak nawet połowa przedmiotów nic nie robi w tym kierunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale tak wlasnie wyglada polski system nauczania na kazdym kierunku musisz przejsc przez przedmioty, które sa do bani, zakuc rzeczy , które nigdy Ci sie do niczego nie przydadza.. ale MUSISZ tylko po to ,zeby miec skonczone studia i mozliwosci dalszego rozowju :( poza tym wiedziec troche wiecej niz wymagane minimum to nie wstyd:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
Uczelnia jest publiczna, tez sie zastanawiałam nad zmianą kierunku ale po pierwszym roku. Jeśli nie zmieni się moje postrzeganie tego kierunku to to bedzie najlepsze wyjście chyba. A studia mozna zacząc zawsze rok to jest nic tylko własnie.. Tak chcialam to studiowac no ale moze to faktycznie nie dla mnie ja sama nic nie wiem juz mam metlik w głowie totalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdjęcie ładnego chłopaka
to jakie masz studia, prywatne czy publiczna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamutek24444
Moja droga Zrezygnowana:) U mnie było podobnie i też czułem że marnuję czas. Większość przedmiotów nawet nie miała związku z kierunkiem, a jednak wszystkie trzeba zdać i zaliczyć. Następnie zapomnieć. Na tym polega kształcenie i z tym nie wygrasz. Albo się przełamiesz i przemęczysz, albo odpadasz i wtedy już na pewno nie masz szans pracować w przedszkolu. Nie zastanawiaj się nad tym i nie szukaj w studiowaniu rozrywki. Dopiero praca Cię nauczy tego co potrzebujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdjęcie ładnego chłopaka
właśnie, pomyśl rok z tych 20lat co się przebyło, a z całego życia to jesttak naprawdę NIC. Tylko się wydaje tak dużo W sumie czy prywatne czy publiczne to jedno i to samo jak ci nie pasi, z tym że w prywatnych to jeszxzce trzeba kasę płacić, no ale w sumie i tak dopiero miesiąc studiów minął więc żadna różnica... BTW. Skomentowałabyś mój topik co sądzisz o tym chłopaku? http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4647096

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdjęcie ładnego chłopaka
mamutek24444- a ja jej radzę żeby rzuciła Ja wybrałam iny kierunek i teraz uważam obecny za interesujący i wcale to tak nie jest że wkuwam i zapomnę. Bo mi się moje nowe studia podobają!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
Mamutek - podniosło mnie to troszke na duchu. Chyba najlepiej bedzie pochodzic rok a po roku zrobic rachunek sumienia i zdecydować w koncu czy ciagnac to dalej czy pojsc na inny kierunek, tylko nie wiem czy przez ten rok nie zalamie sie psychicznie przez to wszystko :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdjęcie ładnego chłopaka
e, to nie lepiej od razu zrezygnować? Ja bym z Matkami Polkami nie wytrzymała, taka atmosfera jest totalnie nie dla mnie i mnie by całkiem przybiła... Poz a tym, na serio pytam, skomentowała byś mój topik? Bo mało jest tam komentarzy a ja jestem ciekawa co dziewczyny sądzą o tym chłopaku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamutek24444
Słuchaj to naprawdę normalne co czujesz. Zanim zaczniesz studia to masz inne wyobrażenie i jak to skonfrontujesz z rzeczywistością to zawsze jest szok. Bądź dobrej myśli naprawdę nie Ty jednak masz takie odczucia. Jak dla mnie nie powinnaś rezygnować tylko skończyć co zaczęłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdjęcie ładnego chłopaka
"Zanim zaczniesz studia to masz inne wyobrażenie i jak to skonfrontujesz z rzeczywistością to zawsze jest szok" dla mnie moje pierwze studia były szokiem, a drugie już nie, ale nie będę autorki namawiać więcej bo widzę że się skłania jednak ku ciągnięciu tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
Atmosfera jest koszmarna. Dziewczyny zachowuja sie jakby same były w przedszkolu. Wszystkie poukładane, porządne grzeczne, nawet nie przeklną. Bałabym sie zaproponowac pojscie na piwo bo chyba by mnie na odwyk dla alkoholików chcialy wysłać a ja jestem inna mam 19 lat i lubie isc na piwo czy na imprezę a nie tylko uczyc sie uczyc i uczyc i nic innego w zyciu. Kiedys jedna dziwczyna mi powiedziala ze sie uczyla w sobote do 3 W NOCY bo jej sie nudzilo.. No przepraszam bardzo choore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdjęcie ładnego chłopaka
w ogóle, dzięki za skomentowanie topiki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamutek24444
Nie powinnaś jej zachęcać do tego, żeby rok marnowała z życia. Poza tym jak się coś zaczyna to się kończy tak robią dorośli ludzie. Ty miałaś dużo odwagi, ale też poszłaś na łatwiznę i pogodziłaś się z pomyłką. Nie każdy to umie i nie każdy musi mieć w sobie tyle siły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrezygnowana..
Ja jestem po środku. Nie potrafilabym zdecydowac co dalej gdybym miala dzis wybierac. Narazie jest niezbyt rózówo ale niktórzy pisza ze bedzie lepiej wiec musze sie chyba przekonac na wlasnej skórze jak to bedzie. Juz chce koniec roku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×