Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Katjuszka3223

Toksyczna rodzina

Polecane posty

Gość Katjuszka3223

Byl tu podobny temat o dziewczynie ktora pisala ze matka i ojciec nie akceptuja jej chlopaka, nienawidza jej a jej skurwiale rodzenstwo stawiaja na piedestale..staralam sie znalezc ten temat ale mi sie nie udalo wiec postanowilam zalozyc wlasny:( Mam 20lat, mieszkam na nieszczescie z matka i ojcem. Mam 10lat starszego braciszka ktory ma swoja "zonke" i bachora. Mam tez chlopaka ktory odszedl z seminarium, jest czlowiekiem o wnetrzu aniola, kazdy go lubi, ma znajomych nawet wsrod meneli i patologii i kazdy wskoczylby za nim w ogien a on za kazdym. Studiuje przedmiot scisly i w nastepnym roku bedzie juz magistrem, do tego pracuje i jest wrecz idealem. Gdy u niego jestem nigdy nie pyskuje matce, kocha i szanuje rodzicow oraz kazdego czlowieka. Kazdemu pomaga, jest spokojny, opanowany, ugodowy ale nieco asertywny i majacy wlasne zdanie. Jego matka jest wspaniala kobieta, bardzo ciepla i filantropijna. Bardzo mnie lubi i szanuje tak jak i cala reszta jego rodziny-babka, dziadek, ojciec i siostra a nawet rodzenstwo cioteczne. Jego ojciec ma dwa oblicza-raz jest alkoholikiem ale nawet jak jest napity normalnie ze mna rozmawia i daje do zrozumienia ze mnie bardzo lubi. Jego drugie oblicze to pracowity, dobry i pomocny czlowiek ktory wszystko robi w domu i wyrecza zone. Ja mam wrecz przeciwnie- ojciec co prawda pracowity i dobroduszny ale nie dla kazdego..mnie nienawidzi okropnie, sam moj widok doprowadza go do szalu. Nigdy mu nic nie zrobilam, nie przychodzilam napita itp. Nie wyklinalam go a on robi mi sceny o byle glupoty i potrafi nawyzywac mnie od "lajz","kurew" itp. Jest starym zgredem i jebanym tetrykiem, nienawidze go. Moja matka staje po stronie ojca, uwaza ze ja jestem calym centrum zla i jestem smieciem. Dzis np wrocilam z dobrym humorem z uczelni a ojciec juz od progu zrobil mi awanture(siedzi w domu na rencie a matka pracuje), nawyzywal mnie a gdy ja mu odpowiedzialam poskarzyl sie matce przez tel ze mu dokuczam a ona do mnie odrazu z pyskiem. Ale to nie wszystko...Mam braciszka(na szczescie wyprowadzil sie juz z domu!!!) ktory robil burdy i awantury starym, nie raz blagalam go na kolanach gdy byl nachlany by im krzywdy nie zrobil:( I bratowa...moherzyce, starsza od brata 4lata w ktorej sprawdza sie powiedzenie ze brzydkie to wredne.. zaniedbana, szara mysza, otyla na wlasna reke, wredna, knujaca ciagle przeciwko moim starym i mnie, nienawidzaca nawet mojego braciszka a robiaca dobra mine do zlej gry. Niedawno zmarl moj kochany dziadek( on byl zajebisty a musial umrzec na tego pierdolonego raka!), on jeden mowil mi jaka jest moja rodzinka-moi starzy, moj braciszek, moja bratowa pierdolona krowa a ja mu przyznawalam racje bo przeciez oczy mam i widze co jest grane. Braciszek i bratowa ciagle podrzucaja moim starym swojego bekarta przez ktorego omal nie zawalilam zaliczenia bo matka mi go wpierdolila do pokoju. Dla moich starych mimo tylu krzywd moj braciszek i moja bratowa to swietosc, na ich bekarta nawet "bachor" nie dadza powiedziec a gdy mialam podejrzenie ciazy moj ojciec wyzywal moje nienarodzone dziecko od szczyli, bachorow itp. Gdy przyjezdzaja to moja matka wpada w taka euforie jakby boga za nogi zlapala, tak samo i ojciec. Ja nawet nie wychodze z domu bo ich nie znosze. Mojego chlopaka mimo iz NIGDY na nich zlego slowa nie powiedzial, zawsze jest mily i serdeczny, zawsze im pomagal, nawet przy remoncie mieszkania mojego braciszka gdy jego gruba kurwa dupy ruszyc nie chciala i pomoc, nie lubia. Ciagle ojciec wypomina wszystko co dla niego dali, ciagle mowi ze jestem taka debilka ze oni go nienawidza za mnie. Matka ciagle pierdoli ze on ostatni raz przyjechal a ja wtedy nie wytrzymuje i mowie ze ich bekart i ta gruba kurwa z tym menelem ostatni raz przyjechali! ciagle tez czepiaja sie rodziny mojego chlopaka, ciagle slysze ze mam do tej larwy isc sie wyzalic(jego matki), ze mam spierdalac do (i tu wymieniaja miejscowosc gdzie mieszka moj chlopak). czuje ogromna nienawisc do tych ludzi, wiem ze to bedzie koniec naszego kontaktu po mojej wyprowadzce. Kurwa, a gdy ja cos mowie na ta larwe moja bratowa i daje mojemu ojcu przyklady jak ich zrobila w chuja to on milczy albo pierdoli zebym sie od niej odpierdolila.Oni dla nich wszystko zrobia, gdyby moja bratowa im na leb nasrala oni by mieli ja za bostwo mimo wszystko. przepraszam ze tak sie rozpisalam ale tego w jednym zdaniu opisac nie da rady:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siódma ósemka
Doskonale Cię rozumiem :( Moja matka zawsze wywyższała mojego brata, który jej nienawidzi, kpi i wyśmiewa ją na każdym kroku, a ona go ubóstwia, tak samo jego żonę, która parę razy GROZIŁA JEJ ŚMIERCIĄ!, do tego ciągle się awanturuje, ale matka i tak woli rozmawiać z nią niż ze mną, z nią ciągle gada przez telefon, pociesza, jest taka mila, a gdy ja przychodzę z pracy załamana, siedzę i płaczę, to nawet się nie zainteresuje, tylko krzyknie "nie rycz"... Nie wiem jak Ty, ale ja tylko czekam aż skończę studia i wynajmę coś z chłopakiem, byle dalej od tego domu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fafafsfa
Jesli jest tak jak mowisz to to nie jest rodzina tylko zasrana patologia! Wyprowadzaj sie w chuj i daj sobie spokoj z tymi ludzmi. Masz nieziemskiego chlopaka. Zamieszkaj z nim. Nie wiem, zrob cos czego na pewno nie pozalujesz. Po co sie meczyc z ludzmi ktorych nie znosisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katjuszka3223
no i zapomnialam jeszcze napisac ze odzywki typu "kurwo", "szmato" itp za byle co to na porzadku dziennym u nich. gdy bylam malym dzieckiem tak z 6lat potrafili mnie uderzyc(nie mylic z klapsem w tylek!), do tej pory pamietam jak mialam 8lat i cos zbilam matka w szale podbila mi oko. Dziadek z babcia(ktora wowczas jeszcze zyla i on tez) zrobili im cyrk i zabrali mnie do siebie na tydzien ale potem moja stara zaczela sie lasic. Gdy dostalam zapalenia ucha srodkowego i wylam z bolu to uslyszalam ze jestem idiotka bo wpycham sluchawki do uszu i to moja wina i sama zebym se zalatwiala lekarzy i latala. Gdy mojej bratowej zwyczajnie zatkalo sie ucho to poniesli taki lament i oferte pomocy jakby okazalo sie ze jest nieuleczalnie chora i zostalo jej 2dni zycia!Wyklinaja moja przyjaciolke od dziwek, ze sie z nia puszczam, ze na pigalaku stoje...Wyzywaja wszystkich ludzi ktorzy mnie lubia/kochaja. Kazda kolezanka to dziwka, lajza a kazdy kolega badz chlopak to chuj, nic nie warty gnoj itp. Boze, jak to dobrze ze niedlugo czeka mnie wyprowadzka! moj chlopak chce za pare miesiecy kupic mieszkanie w Warszawie(sprzedali dzialke tam u siebie i stad maja szmal) i zamieszkamy razem. Najgorsze jest tylko to, tylko ten fakt ze niedlugo wigilia i nie bedzie na niej mojego dziadka tylko bede ja sama z tymi szmatami, sama ze starymi i braciszkiem z jego zonka. Gdy byl raz dziadek to poklocil sie z moim ojcem za to ze ciagle na mnie warczal, a to ze wzielam za wczesnie rybe, a to ze resztke oplatku bekarta zjadlam itp. Marze zeby spedzic swieta z rodzina chlopaka i Nim i chyba tak zrobie.Oni mnie traktuja jak czlowieka a tu ciagle tylko warcza, wyzywaja mnie, traktuja jak psa. Teraz jestem juz pelnoletnim czlowiekiem i nie pozwalam sobie aby ktos zwracal sie do mnie jak do parszywego szczeniaka i straszyl mnie ze mnie uderzy itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siódma ósemka
Mnie jedyne co w życiu pociesza to fakt, że od paru lat mam najcudowniejszego chłopaka na świecie i grupę wspaniałych przyjaciół wokół, dzięki którym żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katjuszka3223
siódma ósemka mi zostalo jeszcze 2 lata studiow i powiem Ci ze nie wytrzymalabym tutaj gdybym miala jeszcze tyle z nimi siedziec:( mam nadzieje ze Ci mniej czasu nauki zostalo i szybko spierdolisz z tego syfu. U mnie jest dziwnie bo oboje starzy ani nie sa menelami ani jakimis dzielnicowymi czy typowymi zulami tylko na pozor normalnymi robolami po 50 ale moj przyszly tesc-pijak jest 1000razy lepszy dla mnie niz oni:( oni sa ludzmi strasznie toksycznymi i mimo iz nie ma tu alkoholu i innych rzekomo patologicznych atrybutow to jest to patologia! :( Ja do lipca musze tu gnic na nieszczescie ale przyzeklam sobie ze zrywam wszelkie kontakty, nawet im adresu nie podam ani nr tel:( z reszta juz mi moj tatus zapowiedzial ze gdy sie wyprowadze to nie mam tu wstepu. i bardzo dobrze, zalowac nie musze. w sumie to nawet dobrze ze moj dziadek nie zyje bo takto jak ja bym sie wyprowadzila to te kurwy by przeciez go olaly:( teraz ojciec wrocila z matka i juz od progu cos pod moim adresem, mimo iz ja siedze w pokoju i nawet sie nie odzywam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoi rodzice to ....
żal mi Cię. Przykro masz w domu. Może Ty nie jesteś córką ojca, tylko innego i on się mści? Mam taką koleżankę. Długo nie wiedziała dlaczego ojciec ją tak tępił a siostrzyczki wyróżniał i kochał. Smutne to jest i nic nie poradzisz. Oni się nie zmienią, a Ty cierpisz. Weź się wyprowadź i więcej ich nie odwiedź. Tylko powiedz im dlaczego ich nie chcesz znać i wszystkim dookoła. To im najbardziej dopiecze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×