Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rozczarowana chociaż nie powin

wychodzę za rozwodnika, smutno mi bardzo

Polecane posty

Gość rozczarowana chociaż nie powin
dobra, dziękuję, pomyślę o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do rozczarowanej
dziewczyno, ty lepiej nie wchodź w ten związek. ZAWSZE BĘDZIESZ TA DRUGA. I zawsze bedziesz siebie porównywać do żony partnera, zawsze będziesz się czuła gorsza. Bo już teraz wymyślasz różne głupoty i szukasz sobie powodów do zamartwiania. A ja się pytam ; po co? Skoro już się związałaś z facetem który ma żonę, doprowadziłaś do rozwodu, to brnij dalej w to bagno. Aaaa. Zawsze będziesz się czuła gorsza. I zawsze będzie w tobie lęk, że nie jesteś dla niego ważna, a już na pewno nie jesteś ostatnia w jego życiu. Zostawił żonę. Zostawi i ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejna zdradzona nie może
poradzić sobie z porzuceniem i jadem wypełnia forum! nie czytaj jej wpisów autorko, bo to człowiek chory - chory na nienawiść, chory na smutek, chory, bo pełen kompleksów rozwiodłam się po drugiej zdradzie męża, mimo że nasze małżeństwo było "ogólnie" udane, był dobrym ojcem, był pomagającym mężem, ale skoczków w bok nie potrafiłam akceptować, nadal jednak kontaktujemy się w sprawach syna, gdyby nie te zdrady, to bym nawet mówiła, że facet nadaje się na przyjaciela, kolegę mój drugi mąż rozwiódł się z żoną, która znikała z domu, która miała problemy z nałogami, okradała rodzinę i znikała, dzieci zostały z nim, ona nawet o nie nie walczyła w sądzie, nie zjawiła się na rozprawach poznaliśmy się po naszych rozwodach i mimo nieudanych związków potrafiliśmy stworzyć związek szczęśliwy, inaczej podchodzimy do problemów, kłopotów, konfliktów, doceniamy bycie razem i to, że możemy na siebie liczyć, ważne też jest , że seksualnie idealnie się zgraliśmy wychowaliśmy 3 dzieci, które traktowaliśmy i traktujemy jak własne - ja jego 2, on moje 1 rozwodnik, to nie jest piętno, po prostu nie każdy trafia za pierwszym razem! nawet jeżeli Twój facet zdradzał żonę (co jest podłe i nie mam ochoty tłumaczyć zdradzających), to też nie znaczy, że z Tobą mu nie wyjdzie, ludzie się zmieniają, dojrzewają emocjonalnie, uczą się doceniać wartości nadrzędne jeżeli były inne powody jego rozwodu, to też dobrze rokuje, bo uczymy się na błędach każdy zasługuje na drugą szansę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana chociaż nie powin
Bez obaw mnie takie opinie nie martwią ani nie sprawiają mi przykrości, wiem, że są osoby, które pragną czyjegoś nieszczęścia więc w razie gdyby ktoś czegoś nie zauważył służą pomocą aby udowodnić komuś, że żyje w piekle :) To takie ... polskie. Ja nie napisałam, że powodem ich rozwodu były jakieś zdrady. On od niej odszedł ze względu na fatalne dobranie się charakterami, nie potrafili żyć ze sobą, w końcu on zdecydował się odejść. Mój związek z nim nie jest dla mnie problemem, razem jest nam dobrze, jest ok. Przykro mi było tylko widząc jego zupełny brak zainteresowania naszym ślubem, brak jakichkolwiek emocji, aczkolwiek prawdę mówiąc nie mam pojęcia jak zachowywał się przed ich ślubem. Tak sobie mówię, że na pewno był zachwycony ale przecież nie mam pewności. To mogę wiedzieć tylko z opowieści innych jak było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pedro_1112
Nie rozumiem cię autorko. Mówisz, że on ma olewczy stosunek a sama piszesz, że potrzebny jest papierek. Zastanawiam się czy masz po kolei w głowie. Poza tym narzekasz, że on miał wielkie wesele a wy nie będziecie mieli. Ale przecież nie chcieliście nikomu mówić, to raz. Dwa mówisz, że kupujesz sukienkę za 200 zł i to dla ciebie dużo. To jak chcesz opłacić ślub? Generalnie daj sobie siana i przestań suszyć narzeczonemu i innym głowę. Sama też przyczyniłaś się do takiego ślubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No to wam coś powiem...
Prawda jest taka ze skoro zdecydowaliscie na ślub nie z powodów które są dość oczywiste bo chcecie potwerxzic swoją miłość tylko dlatego bo wypada to zalegalizować i potrzebuje się papierów to niestety nie ma tego wszystkiego. Ja tez będę brać drugi ślub i po raz drugi cywilny mój narzeczony miał kościelny. Wiec go mieć nie będziemy. Ale oboje się zgodziliśmy ze zrobimy coś tak wyjątkowego ze dla nas obojga będzie to zupełnie pierwszy raz. Naprawdę pomysł trochę i postaram się a zobaczysz ze on tez może się w to zaangażować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No tak, biorą się takie
za żonatych a jednocześnie płaczą, że ślubu koscielnego nie będzie, że białej kiecki i welonu 20 metrów. Idiotki, jak się kurwicie z żonatymi facetami to chyba jasne, że pewne bajery nie dla was. A naprawdę, to i tak wiecie, że dla niego WSZYSTKO JUŻ BYŁO, że to powtórka, jak odgrzewane kotlety. DRUGIE - NIE OSTATNIE tego wam szczerze życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana chociaż nie powin
:D:D:D:D:D:D dobre, przykro mi, że nie wychodzi ci w życiu, że jesteś nieszczęśliwą pozostawioną przez byłego męża kobietą, jednak życie toczy się dalej, na pewno ci się ułoży jeszcze, tylko zmień nastawienie a będzie dobrze ja też postaram się zmienić nastawienie ps gdzie ja napisałam, że mi żal kiecki? nie potrzebujuę wesela i kiecki, gdyby tak było to robiłabym to po cywilnym i tyle, po drugie gdzie ja napisałam, że wzięłam się za żonatego? dla żonaty a rozwodnik to jednak jest różnica ale widzę, że nie wszyscy tą różnicę widzą :D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tylko na chwile
całości nie czytałam ale jedno mnie zastanawia jak możesz pisać, że bardziej cieszył się ślubem z żoną itp skoro z nim jesteś i za niego wychodzisz to wbij sobie do głowy że nie ma żadnej innej żony, TERAZ TY JESTEŚ JEGO ŻONĄ i przestań sie porównywać do czegoś czego nie ma. POWODZENIA :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana chociaż nie powin
wiem, też się ciągle łapię, że ją tak nazywam,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to normalne ze sie nie
stresuje ani nie mysli o tym duzo, bo slub bedzie bardzo skromny nie ma w tym nic zlego, ale przeciez wiekszosc podekscytowania nie bierze sie z jakiegos abstrakcyjnego faktu ze bierzecie slub, tylko z przygotowan, zamieszania dookoła, dobierania sukni, dodatków, fotografa, sali - czuje sie wtedy, ze ten dzien bedzie "odswietny" i ma sie lekka treme. No a jak wychodzicie gdzies na 1,5 godziny w sukience tanszej niz przecietna kreacja sylwestrowa i w starym garniaku, nie zapraszajac nikogo, to z czego tu robic wielkie halo? Nie mowie, ze to zle czy cos, ale slub to jakaś usankcjonowana w kulturze uroczystość, i przyjęło się, że jest bardziej podniosła. Tak wiec nie martrw sie, bo cale to 'cieszenie sie' itp wynika głównie z UROCZYSTOSCI i WESELA, a nie z samego faktu wyjścia za maz/ożenku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i co, będziesz go tak zatruwać tymi swoimi pretensjami, wydumanymi? Bierz przykład z Super Niani, też ma rozwodnika i sama też jest rozwódką. Ale jak oni się kochają! No cudnie.I na pewno nie zadręcza go porównaniami z pierwszą, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana chociaż nie powin
no i niby ja to wiem ale ... jakoś ciężko mi sięprzestawić tak wiem, że muszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z powyzej
Jeśli masz teraz kompleks "gorszego ślubu", to czemu nie zrobiliście normalnego wesela z białą suknią, zespołem, sesją zdjęciową, skrzypcami w USC itp?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Też mi autorytet
superniania hahahaha Własny syn od niej uciekl, bo nie chciał patrzeć jak się matka kurwi. Suka, ktora dwie rodziny rozbiła. Te rozwody były, bo się kurwa "zakochała" w żonatym. I coś takiego śmie doradzać, jak wychowywać dzieci. Ja bym jej psa nie dała pod opiekę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana chociaż nie powin
z prostego powodu, mój facet był pytać się księdza w sprawie nieważności, według niego ma szanse, dlatego stwierdziliśmy, że jeśli zdecydujemy się pisać o to a jeśliby im dali nieważność to wtedy zrobilibyśmy normalne wesele itd. problem w tym, że nie wiemy czy warto bo jego była nie jest specjalnie miła osobą i obiecała, że jeśli coś tylko będzie w tym kierunku robić to ona zrobi wszystko, żeby to udaremnić a jest zdolna do wielu rzeczy mieliśmy już tego przykłady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z powyzej
A czemu "normalne wesele" to tylko jeśli będzie ślub kościelny? Przecież i tak teraz wg kościoła "cudzołożysz" z rozwodnikiem, więc ich zasady masz raczej w de... A równie fajny i uroczysty ślub i wesele można sobie urządzić bez pomocy Watykanu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana chociaż nie powin
nie twierdzę, że wesele można tylko po kościelnym, po cywilnym też można i nie mam żadnych zasad w de..... liczę, że nikt mi tutaj nie będzie pisał co ja myślę i uważam, aczkolwiek jeśli zdecydujemy się na tą nieważność i o ile byśmy ją dostali oczywiście to co potem zrobimy drugie wesele? przecież to bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Np to wam coś powiem...
Nie ma to jak się wylądować na forum. Rozczarowana nie martw się napewno wszystko się ułoży. I masz racje po cywilnym tez można zrobić weselicho. To nie ma znaczenia. Ważne jest co was łączy. Mój facet mówi ze jego pierwszy ślub to była jakaś lipa bo wziął go nie dlatego ze chciał tylko dlatego ze ona nie chciała z nim mieszkać bez ślubu. Potem chciał tylko cywilny a ta ze dla niej tylko kościelny się liczy wiec wziol. I co ? I dzisiaj myśli to co myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocyyyyyy!!!!!!!!!!
to wam coś powiem nie chcę cię martwić ale moim zdaniem on tylko tak gada, jego poprzednie małżeństwo może i było lipą ale wątpie, żeby tak bardzo tego żałował i tak bardzo chciał cię wziąć do ołtarza, facetów to nie obchodzi, to kobieta chce sukienke itd. myślę, że twój facet mówi tak bo chce, żebyś czuła się ważna i sprawić ci przyjemność a tak na prawdę nie obchodzi go, że ma kościelny z inną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Np to wam coś powiem...
Oj jak ty mało wiesz o życiu. Ja tez jestem po rozwodzie po samym cywilnym bo moi rodzice nie dawali mi spokoju abo ludzie gadają a bo mieszkacie razem to co wam ślub szkodzi. No i wzięłam ślub. Nie miałam takiego jaki chciałam bo choć moi rodzice mieli kasę to oszczedzali na wszystkim wiec teraz będę mieć taki ślub o jakim marzyłam. Nie w urzędzie stanu cywilnego tylko w pięknym zamaczku bo tak zalatwilisny z urzędnikiem stanu cywilnego. Do ślubu pojadę bryczka a w nocy będzie pokaz sztucznych ogni. Mój narzeczony będzie we fraku angielskim. I nie mam zamiaru oszczędzać bo wiem ze to mężczyzna na całe zycie. Znam go na tyle widziałam jego wesele i widać jest ze wszystko jest sztuczne para młoda się nie uśmiecha tylko martwi jak się goście bawią to nie wesele to dwa dni tortur.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Np to wam coś powiem...
Do osoby która zaczęła od " kolejna zdradziła nie może..." pełny szacunek tez tak uważam. I chce dodać ze kiedy jesteśmy młodzi to nie myślimy ze to ta osoba na całe zycie tylko o weselu. A ja teraz myśle odwrotnie. To ten na całe zycie i chce żeby było jak sobie wymarzylismy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty chyba nie widzisz
co ty piszesz kobieto? nie byłaś tam, widziałaś kasetę, co z tego? myślisz, że na kasecie jest wszystko co było? wziął z nią kościelny bo chciał tego, z tobą też może wziąć, gdyby ona była dla niego tak super obojętna i był z nią tylko ot tak to nie żeniłby się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty chyba nie widzisz
to ty myślisz, że to ten na całe życie, twój facet po prostu żeni się bo chcesz mieć bal, jemu na pewno nie jest to potrzebne do szczęścia, jak każdemu facetowi, żenią się bo babki tego chcą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szalala
co złego jest w ślubie cywilnym? ja nie widzę w nim nic gorszego od kościelnego? skąd sie bierze takie rozumowanie u ludzi? ja wzięłam cywilny pare tygodni temu i uznawałam to za równie ważne jak ślub kościelny i choć wychodziłam za mąż po raz pierwszy, zdenerwowanie i podekscytowanie pojawiło się dopiero w dzień ślubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowona chociaż nie powin
szalala no właśnie, widzisz podekscytowanie pojawiło się dopiero w dzień ślubu a na pewno widziałaś przyszłe panny młode (kościelne), które szalały już na rok przed a potem im bliżej tym były bardziej poddenerwowane, czyli ta uroczystość cywilna jest chyba z natury tak mniej ekscytująca i piękna, bardziej właśnie podpada pod podpisanie papierka niż uroczystość a ja chciałam po prostu aby on pamiętał nasz ślub, mimo, że tylko cywilny jako coś pięknego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No to wam coś powiem...
Tak . Oczywiście każdy facet kłamie ze tamta to nie ważna. Mój narzeczony nigdy złego słowa nie powiedział o swojej byłej oprócz tego z jakich powodów się rozwiedli. Widziałam tylko kasete i niestety choć widać ze kamerzysta starał się jak mógł to i tak nie wyglada to na ślub zakochanych. Nie będę się tu z nikim klucic jak i co mój facet myśli bo go poprostu nie znacie i nie znacie jego byłej. Nawet dzisiaj kiedy ja widzę to ma skwaszona minę wiem i rozumiem ze ma powody ale moi przyszli teście mówią ze zawsze taka była. Ale mój facet był bardzo młody miał 22 lata co taki człowiek wie o miłości na całe zycie jeśli poznał swoją eks jak miał 14 lat. Myślał ze zycie jest jak filmach i tyle. Chciał udowodnić wszystkim ze to miłość na całe zycie tym bardziej ze ona stawiała mu warunki. I czy to jest miłość? Nie mówię ze jestem od niej lepsza czy gorsza. Poprostu jako 30sto letnia kobieta bardziej do doceniam pewne gesty, lepiej rozumiem sama siebie bo sama wiele przeszłam mój były mąż znecal się nademna psychicznie. A mój facet tez docenia wiele rzeczy które dla niego robię. Z wielu rzeczy cieszymy i rezygnujemy razem. Jego eks tego nie pitrafila i przez to nie jest gorsza tylko tez potrzebuje zrozumieć wiele spraw. Byli młodzi a ona miała tylko wymagania wobec życia i wobec niego i ślub kościelny nie sprawił ze dorośli w te dwa dni. A tobie zalozycielko tematu życzę szczęście. Bo choć sukienka skromna i wesela nie ma to jeśli czujesz ze to ten jedyny to tak własnie będzie. Porozmawiaj z nim inpowiedz mu co czujesz. Napewno kocham cię bardziej dorosle i z tad ten brak szaleństwa w jego oczach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A czy ktoś da gwarancję,
ze ten facet jest juz do końca życia? Przecież juz raz brał ślub, raz przysięgał. I co? I teraz znów będzie pieprzył o miłości do konca życie? Głupie naiwne. Jego żona też wierzyła że on z nią będzie do końca życia. Przygotuj się na rozwód, panienko .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowona chociaż nie powin
na cywilnym nie ma w przysiędze nic na temat miłości więc nie będzie "pieprzył" :) dziękuję za życzenia, chciałabym, żeby tak było, sukienka skromna, wszystko skromne, no cóż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak, na cywilnym nie ma
Więc się przygotuj, że facet będzie z tobą tylko dopóki mu się nie znudzi. Dziewucho, po co ci ten ślub, skoro dla ciebie jest to tylko zabawa i przyjęcie weselne? Już lepiej zyć bez papierków z takim podejściem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×