Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zuzaaaaaaa

PORÓD W TRZEBNICY

Polecane posty

Gość Zuzaaaaaaa

Witam kobitki zainteresowane porodem w Trzebnicy. Mój synek właśnie tam przyszedł na świat i z całym sercem mogę polecić ten szpital, choć nie zabrakło powodu dla którego mogłabym naprawdę się do niego zrazić. Do szpitala trafiłam z powodu odejścia wód. Po miłym przyjęciu przez pielęgniarki na izbie przyjęć zostałam boleśnie zbadana przez młodą P. doktor, której właśnie rozpoczynał się dyżur. Nawet nie znam jej nazwiska, ale była to niewysoka szczupła brunetka o długich prostych włosach. Na sali przedporodowej leżałyśmy 2 i przez całą noc tak pozostało. Zrobiono nam USG i podłączono zapis KTG, z którego wynikało że mam b. małe i nieregularne skórcze. Podłączono mi oksytocynę i kazano odpoczywać przed porodem. Dość szybko, bo po kilku godzinach miałam już skórcze co 5 minut. Oszczędzając szczegółów męczyłam się tak do 9rano nadzierając się z bólu tak, że zapewne cały szpital do 1 piętra mnie słyszał mając skórcze co ok. 0,5 min. i rozwarcie 9 cm. Chodzenie,kucanie , ciepły prysznic itp. nie pomagały. Nad ranem zmienili się lekarze i na dyżur przyszedł ordynator. Po badaniu przez dr Skrzypka i dr Pasławskiego o godz. 9 zapadła decyzja o cc gdyż mój synek o dziwo nie wstawiał się do kanału. Całe szczęście, że tak to się skończyło bo mały owinięty był 2 razy pępowiną, czego nie widziała na USG doktor z nocnego dyżuru. Po ok 30 min. od badania mój skarb był na świecie. Na tym kończą się moje złe wspomnienia związane ze szpitalem w Trzebnicy bo na oddz. położniczym i noworodkowym było bardzo miło. Cały personel profesjonalnie zajmuje się każdą z pacjenką. Mimo wszystko polecam ten szpital bo chyba taki mój pech, że trafiłam na mniej doświadczonego lekarza. Od moich znajomych słyszałam samepozytywne opinie dlatego zdecydowałam się pojechać naporód właśnie do Trzebnicy. Może któraśz was wie jak nazywa się ta lekarka, przez którą przyszło mi się męczyć całą noc bez skutku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×