Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość grfrrrffrfr

nie lubie ludzi ;/

Polecane posty

Gość grfrrrffrfr

mam 24 lata i chyba od zawsze jestem typem samotnicy wsztstkie przyjaciołki mnie zawiodły ;/ doslownie wszystkie od paru lat wole siedziec w domu niz isc gdzie bo po prostu ludzie mnie nudza i wkurzaja :o mam jakiues tam kolezanki na uczelni ale tylko po to zeby miec z kim siedziec czyt. miec od kogo notatki :o poza uczelnia nie chce mi sie z nimi spotykac bo niektore poglady mnie denerwuja i wtedy najchetniej wyszłabym i poszła sobie jestt mi z tym dobrze;) ale wy twierdzicie ze to dziwne i za pare lat bede załowac jak wiec jest? bede zalowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może i będziesz. Ale ja też tak mam. Nie lubię ludzi i tyle. Nie chodzi o jednostki tylko o ogół... wkurwiają mnie Wasze ryje, które co dzień muszę oglądać, wkurza mnie Wasze prostackie i debilne zachowanie, wkurwią mnie Wasze staroświeckie poglądy, wkurwia mnie jak wyglądacie, wkurwiają mnie Wasze bachory, wkurwiają mnie politycy, dziwki, sprzątaczki, dresy, szare myszki, nieudacznicy itd. itp. Także ogólnie rzecz biorąc - jebał Was wszystkich pies 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Grgrepgqm
No nie wiem straconych przyjazni czy cos :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Grgrepgqm
Te ktore powinnam nabyc w młodosci?:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poryty łeb
ja tylko żałuję znajomości, z których mogło coś dla mnie pożytecznego wyniknąć po prostu takiej wymiany, ja tobie załatwię to, ty mnie tamto, bo większość ludzi mnie męczy ale czasem warto się pomęczyć, bo to albo notatki, albo jakiś kontakt w sprawie pracy, czasem jakiś seks ;) nie żartuję, lepiej nie izolować się bo to oznacza odcięcie od życia mówię to na podstawie swoich parszywych doświadczeń gościa z deprechą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Grgrepgqm Te ktore powinnam nabyc w młodosci?" skoro nie spotkałaś osoby na tyle wartościowej żeby nawiązać z nią przyjaźń to nie masz czego żałować po prostu nie miałaś takiej opcji więc trudno jeszcze katować siebie za to, że sie nie miało takiej możliwości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Generalnie kontakt bliższy
z innymi ludzmi jest przeważnie jedynie korzystny z punktu widzenia poglądu co cię nie zabiję to cię wzmocni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Generalnie kontakt bliższy
To jest oczywiście korzystne na dłuższą metę dla pewnego rozwoku osobowości,ale nie przyjemnego to nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Generalnie kontakt bliższy z innymi ludzmi jest przeważnie jedynie korzystny z punktu widzenia poglądu co cię nie zabiję to cię wzmocni." To jak w piosence DKA - Marzenia "żyjąc pośród baśni płaczesz ale widać łezki" czyli że są łzy, więc czegoś się nauczyłaś chociaż ta cała rzeczywistość jest tylko złudzeniem ale skoro mamy sie doskonalić duchowo to konieczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Generalnie kontakt bliższy
Cóż może być fajnego i przyjemnego w zadawaniu się z ludzmi z kompletnie innych bajek.Ludzie mają swoje świat,poglądy itd. i nikt mi nie powie,że zętknięcie się tych różnych pogladów na dłuższą metę będzie słodkie i przyjemne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staruszek z lat 90tych
do Mango Ale dyrektorzy, gwiazdy i biznesmeni cie juz nie wkurwiają, to normalne u rozpieszczonych panienek.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Generalnie kontakt bliższy
zetknięcie się, znaczy się,b W wyjątkowych wypadkach jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aquariuss
Haaaaaaaaaaa temat jak dla mnie stworzony:) Nie przejmuj się autorko. Ja mam podobnie i do nie dawna jeszcze się tego obawiałem - że ze mnie samotnik. Patrzyłem na moich znajomych - co oni wynoszą z tego, że co tydzień przesiadują w barach: Kaca, tracą kasę, bijatyki, smród fajek - nic pożytecznego. Chęć spędzania z kimś wieczoru - cóż jak kogoś to bawi siedzieć i się upijać. Mnie już nie a też mam 24 lata. Jak miałem 16 to moze coś w tym było atrakcyjnego. Teraz mam czas na naukę języków, na realizowanie swoich pasji, na medytację na to wszystko na co bym czasu nie miał, jakby siedział z tatymi ludźmi. Lubię się rozwijać, a niestety spędzanie czasu, na picu piwa i rozmowach o dupie maryni tego nie robią, przynajmniej nie mnie. A pomyśl ile kasy zaoszczędzisz! Musisz mieć np. cel, jak np ja mam, zbieram na mieszkanko. Wiec nie przejmuj się. Aha i nie zmarnujesz czasu na Ziemi PS: Ale to temat na inne rozmowy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Teraz mam czas na naukę języków, na realizowanie swoich pasji , na medytację na to wszystko na co bym czasu nie miał, jakby siedział z tatymi ludźmi." to są cenne rzeczy - praca nad rozwojem psychicznym i duchowym i w sumie taki jest cel życia ale wyjście na dyskę, nawet samemu, w szczególności taniec jest też fajne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trez mnie wszyscy ludzie wkurwiaja , gdyby nie wizja wiezienia bym zaszlachtował pol miasta 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahhhhhhhhhhhhhhoy
no patrzcie, ale nas duzo. ja tez nie lubie ludzi. ;] a raczej wiekszosci ludzi. swego czau nienawidzilam wszystkich, ale juz mi troche przeszlo. teraz tylko nie lubie wiekszosci. mialam takie epizody towarzyskosci, no na 1 roku studiow, non stop towarzystwo, chlanie, imprezy, kluby, faceci itp. potem jeszcze raz czy dwa mialam takie epizody po miesiac lub dwa, ze jakims cudem wkrecilam sie przez przypadek w jakies towarzystwo i znowu bary, imprezy, alkohol, wypady, z tym ze juz nie tak szalenczo jak na poczatku studiow. no i teraz juz dlugo jestem samotna, pomijajac moja rodzine oczywiscie - bo sa rodzice, ciotki, wujki, zawsze zyczliwi i pomocni. od biedy jakies rodzinne imprezy tez sa. facet nawet był (jest?) ale mieszkamy daleko, a poza tym on ma samych kumpli, ktorzy nie maja dziewczyn i tak beznadziejnie to wychodzi, ze jak on sie z nimi spotyka to nie chce zebym szla z nim. zreszta jacys jego kumpel o gierek komputerowych, ktorzy lubia sobie popic tez mnie nie interesuja towarzysko. no i brakuje mi ludzi w moim wieku. studia akurat skonczone, mieszkam na jakims wypizdowiu z rodzinka i praktycznie nie mam tu zadnych znajomych. do dupy. ludzie mnie wkurwiaja, ale jak sie ma caly czas dla siebie to mozna zwariowac, czasem dobrze wyjsc gdzies na drina lub piwko pogadac o bzdetach nawet z wkurwiajacymi ludzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Qui West
Nie lubicie ludzi, a czy lubicie samych siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikuseg
ahhhhhhhhhhhhhhoy musisz być miałka umysłowa skoro ludzie ci są niezbędni, już cię nie lubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahhhhhhhhhhhhhhoy
heh, nie zeby od razu niezbedni, ale samotnosc bywa nudna, a wtedy nawet wkurwiajacy ludzie poprawiaja nastruj. lubie jak sie cos dzieje wokol. a czy lubie sama siebie... dobre pytanie. ogolnie tak, ale czasami ma sie samej dosc, jak np wjade w cos samochodem. ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahhhhhhhhhhhhhhoy
mialo byc: *mam sie samej dosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×