Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gfd1

Alimenty od matki

Polecane posty

Gość gfd1

Mam 18 lat, miesiąc temu matka wyrzuciła mnie z domu, mieszkam obecnie z moim ojcem, który od rozwodu z matką płacił na mnie alimenty. Za niecały rok idę na studia i chciałbym, żeby matka dawała na mnie alimenty, bo ją na to stać. Obecnie nie utrzymuje ze mną kontaktów (z jej własnej woli), mimo iż niczym jej nie uraziłem ani nie zrobiłem jej żadnej krzywdy. Mama ma własne mieszkanie (M5), jest na urlopie macierzyńskim (we wrześniu urodziła mi się siostra), od roku jest z nowym facetem, od tamtego czasu zaczęła mnie traktować jak piąte koło u wozu, stąd pozbycie się mnie. Wraz z nimi mieszka jeszcze mój 22-letni brat, mający stałą pracę i dobrą pensję. Tak więc ich sytuacja materialna nie jest zła, zwłaszcza, że kupili działkę i budują dom (matka i jej facet). Problem w tym, że jej facet jest prawnikiem i obawiam się, że solidarność zawodowa sprawi, że alimenty nie zostaną mi przyznane. Nie zależy mi na żadnej konkretnej sumie, może to być nawet 50zł, liczy się dla mnie sam fakt, że płaciłaby. Zawsze miała materialistyczne podejście do życia, do tego stopnia, że od paru lat nie kupiła mi ani jednego ubrania, nie dawała prezentów (nawet symbolicznych) na urodziny (których też nie organizowała ze skąpstwa), nie chciała bym chodził do lekarza, by czasem nie kupować drogich lekarstw. Wracając do tematu, jej facet kilkukrotnie przechwalał się, że potrafi udowodnić w każdej sytuacji, że strona wnosząca o alimenty jest w stanie sama się utrzymywać (nawet student dzienny) i nic jej się nie należy, w dodatku dzielił się wiedzą nt. sprzecznych ze sobą przepisów, które pozwalają w nieskończoność uchylać się od obowiązku alimentacyjnego. Chciałbym prosić o opinię nt. moich szans w ewentualnym procesie o alimenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość llkkiiuujj
Musisz sie wymeldowac i zameldowac u ojca i wniesc do sadu sprawe o alimenty i jednoczesnie o zdjecie obowiazku alimentacyjnego wobec Ciebie z ojca. To ze facet matki jest prawnikiem nie ma nic do rzeczy bo prawo to prawo, i on go nie zmieni samowolnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak jak osoba wyżej napisała. To, że jej facet jest adwokatem może jedynie sprawić, że alimenty nie będą wysokie, ale jakieś na pewno dostaniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfd1
Przemeldowałem się już. Dzięki za radę. Na razie zbieram wiedzę prawniczą, żeby się nie ośmieszyć przed sądem, szukam wzorów wniosków itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość llkkiiuujj
jestes pelnoletni wiec sam sie mozesz tym zajac:) ja w styczniu skladam o podwyzszenie alimentow. aha, i popros o wysoka stawke alimentow bo sad i tak zawsze obniza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfd1
Jeszcze raz dzięki. Gdybym wniósł o 300zł to dostałbym 150zł, a gdybym wniósł o 500 to może bym dostał te 300? :p Trochę mnie takie coś dziwi, bo sędzia sporo zarabia i nie powinien wymagać od kogoś utrzymania się za połowę swojej dniówki. Taka sprawa o alimenty załatwiana jest na jednym posiedzeniu, czy różnie z tym bywa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość llkkiiuujj
to ile bedzie spraw zalezy od tego czy matka dostarczy odpowiednie dokumenty, tak samo jak i Ty. co do wysokosci to zalezy ona od Twoich potrzeb i zarobkow matki i jej sytuacji. Ale pamietaj ze nie mozesz wymagac ze alimenty bedzie placil facet matki, bo pod uwage wezma tylko dochod matki oraz to mlodsze dziecko. Twoj brat skoro zarabia to sie nie wlicza do dochodu matki bo jest na swoim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zależy. Jeśli będą się chcieli wykłucać i donosić jakieś papiery, żeby udowodnić, że matkę nie stać na wysokie alimenty to może nie być za jednym razem. Pamiętać trzeba, że liczy się tylko dochód Twojej matki, nie jej partnera, nawet jeśli jest jej mężem, bo on nie ma obowiązku na Ciebie łożyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfd1
wielkie dzięki skoro mam zamiar studiować w innym mieście, to mimo, że jeszcze się uczę w szkole średniej, mogę w kosztach swojego utrzymania to uwzględnić? Wynajem mieszkania, opłacenie komunikacji miejskiej itp.? I rzecz jasna koszty utrzymania nie równają się wnoszonej kwocie alimentów, ale plus minus połowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na razie nie możesz. Jak już pójdziesz na studia to dopiero wtedy wnosisz sprawę o podwyżkę alimentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość llkkiiuujj
tu nie ma tak ze Ty sobie wyliczysz i dadza Ci polowe bo to jest uzaleznione od wielu czynnikow. Mozesz uwzglednic studia ale nie wiadomo czy sad to uzna.Jaki matka ma dochod? i ile placil na Ciebie ojciec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfd1
Ojciec płacił 350zł (tyle miał zasądzone, płacił 500). Matka jest na macierzyńskim, przedtem miała ok. 1300 brutto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×