Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rozyczka2222

cos jest baaardzo nie tak...

Polecane posty

Gość rozyczka2222

Witam. Wpadam czasami na forum kafeterii,ale jeszcze nigdy tutaj nie pisalam,dzis postanowilam napisac.Przejde wiec do tematu. W kwietniu tego roku poznalam mezczyzne,starszego odemnie o 7 lat.Po niecalych dwoch miesiacach zamieszkal ze mna i moimi dziecmi.Zaproponowalam mu zamieszkanie u mnie tylko dlatego,ze stracil prace w swoim miscie,nowej nie mogl znalezc a jego finanse sie kruszyly.Szalony krok po tak krotkiej znajomosci,ale ze byly juz jakies deklaracje z jego strony,wiec niebardzo sie wachalam nad tym krokiem.Na poczatku bylo naprawde dobrze.Znalazl szybko nowa prace w moim miescie,dla mnie i dla moich dzieci byl dobry.Jednak to wszystko krotko trwalo.Po niecalych dwoch miesiacach mieszkania u mnie,zmienil sie diametralnie.Dzieciom moim zaczal rozkazywac co maja robic,a czego nie,mnie przestal zauwazac,przytulac,a seksu bylo coraz mniej.Sprawial wrarzenie jakby znalazl sobie wygodny hotel do pomieszkiwania.Czysto,cieplo,wyprane,obiad ugotowany,to co wiecej potrzeba?Moje dzieci sie do niego bardzo zrazily i ja z biegiem czasu mialam jego zachowania dosc.Przystopowalam go z jego zachowaniem wobec moich dzieci,ale dla siebie nic nie moglam wskorac.Na pytania dlaczego mnie juz nie przytula,dlaczego nie zauwaza,gdzie podzial sie miedzy nami seks(po 4 miesiacach nibylo go juz wcale)-odpowiadal ciagle to samo-niewiem.Malo tego,okazal sie brudasem,ja mu kupilam gabke i zel pod prysznic,ja mu kupilam nowa szczoteczke do zebow i mimo tego,ze upominalam go,ze powinien przynajmniej wziasc prysznic,to nie robil tego.Szedl sie myc jak grozilam,ze wyzuce go z luzka,bo nie mam zamiaru spac z smierdzacym facetem.Liczylam na to,ze jak raz zwroce mu uwage,to bedzie mu wstyd i zacznie sie myc,ale niestety nie.Moja perswazja tylko sklaniala go do mycia sie.Jego lenistwo tez bardzo szybko wyszlo na jaw.Mialam lekko popsute okno i obiecal,ze naprawi.Tak,naprawil,ale po dwoch miesiacach.Pozyczyl do naprawy okna drabine od sasiada,ktora po naprawie lezala na ogrodku prawie miesiac czasu,a wystarczylo przelozyc ja przez plot do ogrodu sasiada.Takich przykladow moglabym jeszcze kilka wymienic,ale nie bede sie teraz rozpisywala z tematem lenistwa.Tak samo z tematem czystosci a raczej jeje braku. Od kiedy u mnie zamieszkal,zastanawialam sie dlaczego nie placi alimentow na swoje dzieci.Jak poruszylam ten temat,to mowil,ze na razie kiepsko zarabia i tego typu bleble.Jak sie okazalo,to on juz od kilku lat nie placi alimentow,a kontaktu ze swoimi dziecmi nie ma od prawie roku.Ja naklonilam go by zaczal kontaktowac sie ze swoimi dziecmi. Z jego ust slyszalam i nadal slysze bardzo duzo klamstw.Moim znajomym powiedzial,ze ja nie gotuje obiadow i jak wraca z pracy do domu,to zastanawia sie czy bedzie mial co jesc.Probowal wmowic mi,ze niedostal odemnie prezentu na imieniny i ze bardzo go to boli.To mnie zabolaly jego slowa,bo razem z dziecmi szukalismy dla niego prezentu.Opowiadal mi o jachcie,ktorego niby to ma,ale za kazdym razem zmienial miasto w ktorym stoi domniemany jacht.Takich banialukow slyszalam wiele. Na poczatku mojej z nim znajomosci dostalam od tzw. zyczliwej osoby wiadomosc z przestrogami na temat jego osoby.Musze powiedziec,ze wszystko sie sprawdzilo. A ostatnio zrobil mi prawdziwy prezent choinkowy.W miom domu pojawil sie komornik,bo okazalo sie,ze od dwoch lat nie zaplacil mandatu i komornik go juz nie poraz pierwszy scigal,a jak go wreszcie u mnie drapnal,to malo i moich rzeczy niepowynosil z mieszkania.Od jakiego czasu na moj adres a do jego osoby zaczely przychodzic ponaglenia do splaty roznych zaleglosci. To jest jakas chora sytuacja!!!Po tym komorniku,a jest to dla mnie szok nie do ogarniecia jeszcze teraz,kazalam mu szukac sobie innego lokum i po nowym roku ma sie odemnie wyprowadzic.Dosc mam takich herezji,dosc sluchania farmazonow i patrzenia na to jak psychicznie wyniszcza mnie,a dzieci wrecz niemoga sie doczekac kiedy go tutaj juz niebedzie. Teraz skacze kolo mnie,interesuje sie mna,pomaga mi w czym tylko moze.A ja juz niemoge na niego patrzec.Mowi mi,ze widocznie potrzebny byl mu taki kop od zycia,zeby wreszcie zaczal sie nad soba i tym co robi zastanawiac.Mowi,ze on bedzie sie staral juz teraz zyc inaczej i dla mnie i dla moich dzieci.Jakos niebardzo w to wierze:))) Acha,jeszcze mi sie przypomnialo.....w ciagu tych paru miesiecy bylismy razem na trzech imprezach i na kazdej z nich zapominal o mnie,a upatrzonej przez niego kobiety nieopuszczal do konca imprezy.Na ostatniej to juz totalnie przegiol,bo przy mnie do mojej kolezanki zaczal robic maslane oczy,chwalil jej wlosy,oczy.....a ja stalam obok!!!Mnie na tych imprezach do tanczenia nie prosil,wymigujac sie tym,ze nie umie tanczyc,ale z innymi kobietami to i owszem,tanczyl...krol parkietu. I teraz pytanie,bo juz dosc szczegolowo opisalam sytuacje.....czy wierzyc,ze sie zmieni,czy tylko sie boi,ze nagle moze stracic cieply,wygodny kacik i jest to tylko chwilowe staranie. Prosze,odpowidzcie mi,bo ja mam metlik ... pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alieeen
zameldowany jest u ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wykopac bo i tak nic z tego nie bedzie...wiem..przyzwyczailas sie do niego ale troszke poboli i przestanie..a ty bedziesz wolna...na co ci taki chlop?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja uważam że nie należy mu wierzyć. a jesli tak bardzo będzie chciała się zmienic to niech sie zmienia, ale w swoim mieszkaniu i zyjąc na swój rachunek. Jak tak bardzo będzie chciała z Toba być to niech się wykazuje, ale na dystans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość :);p:)
miauczydelko ma 100% racji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozyczka2222
na szczescie nie jest zameldowany i moge go w kazdym momencie wykopac jak mi jeszcze jakis numer odwali,bo mam juz dosc!!....a zlitowalam sie nad nim ten ostatni raz,bo powiedzialam,ze swieta mozemy jeszcze razem spedzic,ale potem ma szukac sobie innego mieszkania....nasmieszniejsze jest to,ze on mimo tego,ze slyszy odemnie o wyprowadzce co dnia,to nie bierze tego za bardzo chyba do siebie,bo nadal snuje plany jakby mial tu nadal mieszkac i jakby nic sie nie stalo.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hkhgkj
mowil do twoich znajomych ze ma prace a nie ma??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hkhgkj
mysle ze powinnas go wyjebac w ciagu jednego dnia i wymienic zamki w drzwiach zeby cie nie okradł!!!!! a jak bedzie sie stawial wezwij policje szanuj sie kobieto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozyczka2222
jak jeszcze mieszkal w swoim miescie,to mi mowil,ze caly czas pracuje,a pozniej cos sciemniel,ze szuka drugiej pracy,bo starej ma dosc....i tak od slowa do slowa skapowalam,ze chyba go wywalili i przycisniety do muru przyznal sie,ze zostal wykopany i dlatego szuka drugiej,ale nie moze znalezc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hkhgkj
widze ze cos niechwetna jestes go wyrzucic..facet znalazl sobie sprzataczke i naloznice w jednym ..jest ci zle ...zostaw go' jak juz wybierac partnera to takiego ktory z sercem zajmie sie twoimi dziecmi gdyby cos ci sie stalo..on by je utrzymał? kochal?? nakarmil? wywal go zanim sobie biedy w zyciu narobisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hkhgkj
osobiscie nigdy bym nie wziela sobie faceta ktorego moje dzieci nie akceptuja..pomyslalas czego moga sie nauczyc z tej sytuacji????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hkhgkj
wybacz ale wogole nie rozumiem jak mozna nie posluc wlasnych dzieciakow...to gach jest wazniejszy czy wlasne dzieci ???????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkowicie czarny kot
Masz mętlik? Nie wiem jaki... SPrawa jest oczywista. Kopnąć drania w dupę. No chyba, że chcesz mieć duże dziecko na głowie i wiecznego niedorajde na karku. Odrobinę szacunku dla samej siebie. Pozdrawiam i zyczę stanowczości :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozyczka2222
hkgkj-rozumiem,ze Ty bys tak postapila,ale to nie bylo tak,ze one go od poczatku nieakceptowaly,po pewnym czasie poczol sie na tyle pewnie w moim domu,ze sadzil iz pomoze(hehehe)mi w wychowywaniu dzieci i zrobil to tak nieudolnie,ze ich do siebie zrazil,ja go z tym przystopowalam i sie nie wtracal w to co moje dzieci robia lub czego nie robia.To raz a dwa....zdanie moich dzieci jest dla mnie bardzo wazne i nigdy nie bylo tak,ze gach jest wazniejszy od nich.Jak widzisz robie z gachem pozadek i prosze Cie,jesli juz wpisujesz takie zdanie to troche w lagodniejszym tonie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozyczka2222
dzieki calkowicie czarny kot:)...to co postanowilam,to tak zrobie i chocby mi sie czolgal u nog,to nie ma mowy aby ze mna i dziecmi mieszkal,zyl...mam dosc jego i tego jakie ,,atrakcje" mi funduje....gdyby nie swieta to juz by zbieral swoj dorobek z chodnika.....a moze ja sie za bardzo lituje i mimo zblizajacych sie swiat powinnam go wykopac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×