Gość maritapl Napisano Grudzień 31, 2010 przyszłam pomarudzić bo tego potrzebuję, a chłopakowi i przyjaciołom nie chcę marudzić. Jest Sylwek 31.12, przyjechała grupa przyjaciół, a ja kuzwa jestem chora ://// no co za PECH!!! Teraz zwiedzają, a ja siedzę zła w domu z gorączką. I nie wiem jak będzie na dzisiejszej imprezie, bo jestem totalnie nieprzytomna. Do tego musimy dostać się na party na ursynów, a ja powinnam się wygrzewać! Wrócą i dalej się będę uśmiechać i kurna udawać, że czuję się świetnie a wszystko mnie boli. Nic nie spałam. Po co kurna tyle alkoholu kupiłam jak nic nie wypiję przez tą chorobę chrzanioną albo odlecę po dwóch drinkach :-// Czemu to się przytrafia właśnie DZIŚ! właśnie MNIE! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach