Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość troiis

co uważasz o psychologach?

Polecane posty

Gość troiis

Witam, Przeprowadzam badanie na temat wizerunku psychologa w oczach Polaków. Chciałabym dowiedzieć się, co sądzicie o psychologach? O zawodzie psychologa? Jak oceniacie ten zawód? Będę wdzięczna za wszelkie opinie i uwagi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
z doświadczenia powiem, że są mało skuteczni, wolę psychiatrów; ale sama idę na psychologię, z tym ze tak dla siebie, zawód będę mieć inny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupaa
Ja ich oceniam jako dno. Ale jestem raczej odosobniona. Przecietny Polak chyba wierzy w ten zawod, i z reguly mysli tez, ze psycholog jest lekarzem i moze wystawiac recepty. mialam do czynienia z dwoma psychologami, kazdy stwierdzil mi cos odwrotnego, dawalli porady godne cioci Jadzi na imieninach, ogolnie - strata czasu. Uwazam, ze psychologia to nie nauka, ale wrozenie z fusow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MłodaDziołcha24
uwazam,że niektózy dobrzy manipulatorzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepszym psychologiem, doradcą jest wg mnie człowiek sam sobie. I osoby trzecie niekoniecznie wiedzą jak postąpić, przecież to my znamy siebie, i mamy sie kierować sercem i rozumem i mamy sumienie. WIęc psychologów uważam za zbędnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
psycholog do której chodziłam, miała bardzo wygórowane zdanie na swój temat, uwazala się za równą lekarzowi przy czym medycyny nie skończyła, nawet tak siebie określała...miała do mnie żal o to, że odłożyłam psychologię na przyszłość i wolałam iść studiować farmację, żeby mieć konkretny zawód

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka226
Witam mało rozgarnięci, nie rozumiejacy prostych przekazów, wychowujacy swoje dzieci na osoby ze sporymi problemami emocjonalnymi i nie tylko (z 3 znanych mi dzieci psychologów 1 w wieku szesnastu lat uważało że w poprzednim wcieleniu było wampirem, unikało słońca a jak już musiało wyjść w dzień ubierało się tak aby nie było widać nic oprócz twarzy i obwieszało sie czerwona biżuterią, 2 ukończyło już studia, jest alkoholikiem, nie posiada wogóle własnego zdania (jeśli jedna osoba powie mu ze kartka jest biała a druga ze czarna to przyzna rację obojgu) 3 normalne tylko cały wolny czas spędza w kościele... rozumiem, że jak głosi dosć powszechne przekonanie to na psychologię idą osoby które maja same ze soba problemy, ale miłoby było jakby powstrzymały sie z przekazywaniem ich dalej (np własnym dzieciom)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jakie to badania? Psycholog to przereklamowana pomoc w radzeniu sobie z życiem. U nas przez całe wieki funkcję takiego pomagacza spełniał spowiednik. Psycholog wyrasta z kultury anglosaskiej, protestanckiej, gdzie nie ma konfesjonału i uzewnętrznienia się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Statystyka pokazuje, że ludzie wybierający studia psychologiczne idą na nie, gdyż liczą, że zdobyta na nich wiedza pomoże im w rozwiązaniu ich problemów. Wszyscy znani mi psychologowie do tego się przyznali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
no ja mam problemy ze sobą, więc potrzebuje psychiatry z pigułkami;dzisiaj miałam gorszy dzień, wiec zamiast 2 wziełam dwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
i ja jako przyszła studentka psychologii sie do tego przyznaję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
zamiast 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiuhui
"co myslisz o" , a nie "co uwazasz o" debilu:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
co za różnica? czy jesteśmy w szkole na dyktandzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwila chwila
początki psychologi anouk to juz w starożytności były :o tyle, ze zwalo sie to wtedy filozofią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja piszę nie o początku nauki, ale o o krystalizacji się roli psychologa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwila chwila
no to tez pudlo z ta kultura anglosaska i protestancka. wtf? psychologia sie nie wziela z konfesjonału tylko z filozofii!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytasz ty ze zrozumieniem czy nie. Bo z tego, co piszesz, to widzę, że nie. Ja o roli społecznej, ty o ....nie wiem już czym.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przecież tego nie neguję, ja podkreślam karierę psychterapeutów w USA? Nigdy nie oglądałas filmów Woody'ego Allena? Zamiast mi przypisywać to, czego nie napisałam, czytaj spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwila chwila
psycholog to nie psychoterapeuta 💤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra, pisz dalej swoje.... Ja swoją wersję o historii pozycji i roli społecznej nadal podtrzymuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwila chwila
pisalas bazienka, ze dopiero jestes na seksuologi :o a to czasem nie jest specjalizacja na studiach dopiero?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o historii pozycji i roli społecznej psychologa. A psychologia miała chyba więcej korzeni niż tylko filozofia, czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwila chwila
no dobra juz rozumiem :D nic ciskaj sie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwila chwila
wiem. znowu jak zwykle masz racje! ludzie uwazaja też ze psycholog nie ma prawa się nawet zdenerwować czy zrobic czegos głupiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
psycholog też człowiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
a co wy tak tej bazienki się czepiacie? ja nie widzę w tym co pisze, niczego popieprzonego, nie rozumiem was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spragniona jola
to jest prawda, z tym że ja jestem chora na nerwicę depresyjno-lękową i mi wizyta u psychologa nie wystarcza, mi trzeba "pigułki szczęścia"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×