Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość buuuurczyyy w brzuchu

PUSTA LODOWKA

Polecane posty

Gość patellianka
hmkjhkhkmlkm,ik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomyśl
Do 2015362,0 a może powinnaś gdzieś zwrócić się o pomoc. Nie masz znajomych, którzy by pożyczyli Ci kasę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2015362,0
hmm, może i by się znaleźli, ale jestem zbyt dumna żeby wołać o jałmużnę :( Z resztą sama sobie jestem winna, bo wszystkie pięniądze rozpierdoliłam (za przeproszeniem:) ) i teraz muszę głodować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomyśl
i co nawet cukru nie masz w domu, ani żadnych kasz? niczego? Bo wiesz co gdybyś miała cukier to przynajmniej byś zrobiła sobie cukierki. Roztopiłabyś go na pateln,i potem zlała jeszcze gorący na posypany cukrem talerzyk i miałabys przynajmniej co pochrupać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erthfe
mąka do mich dodawć wody aż zrobi się gęsta papa konsystencji gliny zagotować wodę z solą przygotowaną papę wrzucać łyżką na wrzątek powstaną niezłe kluchy można jeść polane tłuszczem z cebulką + ewent, jakieś skwarki można je też potem odsmażać naprawe niezłe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomyśl
Tak, fajnie jest zaszaleć, ale najgorsze są te skutki. No trzymaj się i działaj, duma na bok. Co mało to ludzi sobie pomaga, może się przełamiesz i gdzieś się ruszysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2015362,0
nie mam cukru, bo nie słodzę niczego, kawy ani herbaty nie piję, a jak już to tylko czerwoną albo białą, a tych się nie słodzi:) mam tylko sól i jakieś inne przyprawy, a przecież nie będę jeść samych przypraw. W lodówce stoi tylko majonez, chrzan, musztarda i ketchup :D A tego też nie zjem bez chleba... Jak mam kasę to zazwyczaj zamawiam sobie pizzę, albo kupuję makaron i robię jakieś dania: sos plus makaron:) rzadko gotuję. często jem chleb i bułki albo fast foody sobie kupuję na wynos i jem w domu takie:) dlatego biedna teraz jestem, ale jak mówiłam sama sobie zasłużyłam na to, poza tym w tym miesiącu zaszalałam, bo większość straciłam na ubrania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomyśl
Sorki bazienka, ale tu już nie chodzi o 'buuuurczyyy w brzuchu', a o '2015362,0' i jej problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjlfgflg
też miałam ciężkie dni kiedyś, ale nie aż tak.. a nie masz ani grosza? zrób zupe podmaz ziemniaczki (wystarcza dwa w kosteczke drobna) na margarynie, dolej wody, pozniej przypraw pieprz sól, troche smietany jak masz jakas cebule albo czosnek mozesz zasmazyc razem z ziemniaczkami poza tym mozesz ugotowac ziemniaki i zjesc z odrobinka margaryny popijajac śmietana hmm kiepska sprawa :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuurczyyy w brzuuchu :)
Ugotowalam! Az mi przykro sie robi czytajac kolezanke powyzej :( Ja mialam szczescie ze czasami rodzice mi pomagaja :D :P I dostalam ze 5 kilo poledwicy :D zrobilam al'a gulasz z pieczonymi ziemniaczkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2015362,0
heh, dobrze że chociaz ktoś mi współczuje:P Jakoś wytrzymam;)) teraz idę na film;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty wydałaś kasę na ciuchy
a ja nie dostałam przelewu z pracy. Ma być dopiero w poniedziałek. Mam w domu dwoje małych dzieci i dokładnie to: pół litra pomidorówki z ostatniej marchewki i pietruszki z ryżem ze wczoraj, ćwierć chleba ze wczoraj, trochę cukru, mąki ze ćwierć szklanki, pół pasztetu podlaskiego. Z ostatnich ziemniaków zrobiłam im na kolację placki. Nie wiem jak do poniedziałku wytrzymamy. Wszystko przez tą moją pracę i szefa, przelewy miały być w ostatni poniedziałek. Ja bym wytrzymała o wodzie te dni ale najgorsze są dzieci. to jest problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuurczyyy w brzuuchu :)
W Twoim przypadku nie pozostaje nic innego jak pozyczyc dyche od kogos... bo dzieci to dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba jeszcze masz
pare groszy na cebule przynajmniej.. to zrób duszoną w rondlu z przyprawami do tego kartofle i masz danie.. robisz problem.. co innego gdybyś tylko kawałek czerstwego chleba miała i pytała sie o rady.. jestes żałosna albo ci sie nudzi nie masz pomysłu na temat do rozmowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2015362,0
sytuacja opanowana:) Moja mama przyjechała i przywiozła mi pomarańcze, zrobiła herbatę i teraz mi smaży mięso. Muszę odzyskać siły. Powiem wam, że po takiej długiej głodówce to ja jestem najedzona już jednym pomarańczem, ale ciągle nie mam sił na nic. Dziś obudziłam się o 6, ale nie mogłam wstać z łóżka i leżałam dalej, a mamie otworzyłam na czworaka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomyśl
SUPER!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomyśl
Własnie wpadłam na pomysł, żeby Ci podpowiedzieć co zrobić, aby w przyszłości nie spotkała podobna sytuacja. Prosty sposób, otóż miej zawsze w domu suche produkty takie jak kasza gryczana, nawet jak jej nie lubisz, ale miej. Poza tym kuskus, kaszę jaglaną, makaron, ryż. Słoiczek miodu, wiadomo, że miodu nie zjemy za jednym posiedzeniem, dlatego napisałam miód, bo z dżemem bywa róznie. Jak się zasmakuje, można opędzlować w tri miga. Co jeszcze? Dobrze mieć na półce rodzynki , jakieś wiórki kokosowe. W każdym bąź razie takie rzeczy które ot lubimy, ale nie przepadamy. Rozumiesz, kiedy jesteśmy łasuchami wszystko ze smakiem wrąbiemy, a tak rzeczy za którymi nie przepadamy, a możemy ewentualnie zjeść, poleżą dłużej i w razie biedy uratują nas z opresji. Ja tak zawsze robię. To są moje propozycje, Ty w każdym bądź zrób swój zestaw. Bywam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość widac ze autorka tak
naparwdę nigdy głodna nie była. dziecko, masz żarcia na kilka dni, nie narzekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2015362,0
ja ogólnie zazwyczaj mam makaron, ryż i kaszę, ale to też się kończy. To nie jest tak, że o nagle nie mam kasy i z tym wiąże się brak jedzenia, bo jeszcze 2 tygodnie temu to wszystko było, ale zdążyłam zjeść i w poniedziałek zostałam bez niczego. Mama mi przywiozła też trochę słodyczy, muszę być oszczędna, bo musi mi starczyć jeszcze na ...ileś tam dni :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kto na litośc boską pisze "pomarańczem"? Mogłaś najeść się pomarańczą. Rodzaj żeński.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×