Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mielonka p.

moge sie Wam wyzalic?

Polecane posty

Gość mielonka p.

bedziecie czytac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhahat
a jaką mielonką jesteś ?turystyczną?:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co mnie tooooo
dawaj maleńka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
mielonka pieczona :) no dobra, to sie wyzale, ale beda nudy, ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zalezy od wielu czynnikow
zalezy co napiszesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
Od kilku miesiecy spotykam sie z M., mieszkamy w innych miastach. Chyba zalezy nam na sobie, ale nikt niczego glosno nie mowi. Wczoraj zadzwonilam do M. i mowie mu, ze dawny znajomy zaprosil mnie na impreze w sobote. A on na to: "ok, dzieki za informacje". Kurde, jakby w ogole go to nic nie obchodzilo, ani ziebi ani grzeje... Jest mi smutno :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
w takiej sytuacji kulę się panicznie w narożniku przedpokoju po czym popiskując wrzaskliwie wycofuję się z mieszkania przy okazji filuternie merdając moim kosmatym ogonkiem i spryskując sąsiadów za pomocą gruczołów krokowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulinek
a po ile macie lat? moze wcale mu na tobie nie zalezy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tefałpe2
mialam to samo . bylam luzną znajomoscia...dowiedzialam sie tego przez przypadek :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nusia3333
i jak często się widujecie? jak daleko od siebie mieszkacie? może to wcale nie jest "związek" zaden? ciężko stwierdzić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
ja mam 24, a on 29 gdy sie spotykamy on jest dla mnie bardzo czuly, dobry - dlatego podejrzewalam, ze nie jestem mu obojetna, a teraz okazuje sie ze wlasciwie nic nie znacze- ot, jestem to jestem, nie ma mnie to mnie nie ma... ja nie chce takich gierek, mecza mnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
no kurde - mogl okazac jakies zainteresowanie - z kim wychodze, dokad, czy cos nas laczylo itp. stachu madralo spod swiata alkoholi - jak twoja kobieta wychodzi z kims na impreze, to tez gowno cie to obchodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nusia3333
A jak często się w ogole widujecie? Wiesz...Scenariusze mogą być różne....Skoro mieszkacie w różnych miastach to on może traktować Cię jako luźną znajomość, ot przygodę taką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nusia3333
A co on miał powiedzieć? Przecież nie jesteście blisko z tego wynika;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
zatem chyba zasadze mu przyslowiowego kopa w dupe ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nusia3333
Jak dla mnie to nie zrobil chlopak nic zlego. Nie jesteście chyba nawet parą z tego wynika, więc co miał powiedzieć,hm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
spedzamy ze soba kilka dni w miesiacu, przez tel. rozmawiamy codziennie, czasem i ze 3h nie rozmawiamy o uczuciach, ale jestesmy blisko ze soba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
mial powiedziec " nie idz, badz grzeczna, zostan w domu" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejjjjooo29
Kilka dni w miesiącu? Haha- dziewczyno. Toż to nic nie jest, więc nie masz prawa czuć się zawiedziona, że nie okazał zazdrości, zainteresowania...Pewnie spotyka się z Tobą dla pukania, a u siebie w mieście ma dziewczynę/ żonę. Naprawdę zadowalasz się tymi ochłapami?;/ Przykre:( Znajdz sobie normalnego chłopaka, takiego do związku;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
Zadowalam sie ochlapami bo mi zalezy. Ale zgadzam sie, ze jest to przykre i mam zamiar cos z tym zrobic. Zacisne zeby i powiem, ze juz mam dosc, ze to koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
w czasie spowiedzi zaglądam księdzu pod sutannę po czym dokonuję na nim zuchwałej kradzieży kieszonkowej:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejjjjooo29
Dziewczyno! Stać Cię na więcej! Przecież on ewidentnie się Tobą bawi...:( Nie daj się! Tu nie ma mowy o miłości raczej...Odpuść nim przepadniesz z kretesem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejjjjooo29
Koleś 29 letni to myśli o prawdziwym związku/ o rodzinie nawet...A tu co? Zabawa, zabawa! Bo pewnie i rodzinę już gdzieś ma;/ Nie myślalas o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonka p.
nie, co to to nie - znam go 1,5 roku, bylam u niego w domu, znam znajomych - nie ma zony, rodziny, ani tez nie chce zakladac rodziny (mial zle doswiadczenia w dzecinstwie, poza tym nie wszyscy musza zyc wedlug tradycyjnego polskiego scenariusza) mnie tez nie ciagnie do zamazpojscia, nie mam zadnego cisnienia, chcialabym tylko troche uczucia, zaangazowania, troski, deklaracji, ze nie jestem obojetna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejjjjooo29
Uraz z dzieciństwa....Uraz do związków/ do bliskości pewnie...To brzmi źle:( Ale pogadaj z nim może? Niektórzy ludzie mają problem z okazywaniem uczuć, może rozmowa coś zmieni? Mnie na przykład chłopak nie mówi, że mnie kocha, choć chciałabym to słyszeć cały czas....Ale on uważa, że liczą się czyny a nie puste słowa;) Gdy to sobie wyjaśniliśmy już nie cierpię i nie zastanawiam się o co chodzi tylko patrzę jak on swą miłość pokazuje w inny sposób;)- a parę razy i tak słowa te usłyszałam od niego:P Każdy jest inny...Rób tylko tak, żebyś póxniej nie cierpiała i nie wylewała żalu na kafeterii, że facet okazał się oszustem czy coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejjjjooo29
Tylko może nie mów mu, że oczekujesz deklaracji, bo chłopak może się wystraszyć...Poważnie mówię! Jeśli ma jakąś traumę z dzieciństwa możliwe jest też takie coś, że nigdy nie będzie chciał się zaangażować tak naprawdę. Możesz to rozegrać na wiele sposobów, ale ja bym po prostu kolesiowi powiedziała, że słuchaj skarbie, bardzo mi na Tobie zależy. Nie wierzę w jakieś gierki, że kto pierwszy okaże uczucia to przegrywa..Może on się nie może przemóc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×