Gość fan Lady Pank Napisano Styczeń 8, 2011 Z Narzeczona jestesny razem nieco ponad 2 lata. Na wakacje slub.Do tej pory bylem mega szcesliwy ona jest dla mnie idealem kobiety i jesli chodzi o wyglad i o charakter. Wiedzialem ze masa facetow ja adoruje ale zawsze bylem za nia pewny. Od kilku miesiecy ona pracuje w zawodzie. Cieszylem sie jak glupi ze sa warunki abysmy zrealizowali nasze plany. Co sie okazalo razem z nia pracuje jej "przyjeciel" ze studiow. On kiedys ja kochal ona jego tez nie byli razem chociaz wiem ze dozlo do jakis kontaktow intymnych. On ja teraz bardzo adoruje a ona zbytnio nie reaguje bo twierdzi ze to nic nie znaczy gdyz on ma taki swobodny styl bycia. Wiem ze ona taraktuje go jak przyjaciela i wiem ze odegral w jej zyciu wazna role nie jako facet ale wlasie jako "dobra dusza" z tym ze nie rozumiem ciagle jej braku rakacji. Ostatnio nawet dowiedzialem sie ze on z nia byl ogladac suknie slubne i ze nawet wlazl jej do przymierzalni. Chetnie dalbymw morde temu kolesiowi ale ona go broni i mowi ze nie chce stracic przyjaciela. Ufam jej ale mnie to rani a ona znowu widzi to tak jakbym kazal jej wybierac miedzy przyszlym mezem czyli mna a przyjacielem . Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach