Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Niedorosła27

Nie dorosłam do bycia dorosłą

Polecane posty

Gość Niedorosła27

No właśnie. Jak w temacie. Mam 27 lat, od 10 utrzymuję się sama. Sama mieszkam. Jestem w związku od półtora roku. Wcześniejszy trwał lat sześć. Spotykałam się z kilkoma mężczyznami w swoim życiu... Studiów nie skończyłam jedynie z lenistwa, mam niezłą pracę, mieszkanie, niby plany na przyszłość związane ze swoim facetem (bardziej to jego plany niż moje). A tak naprawdę ciągle czuje się gówniarą. Nie marzy mi się ślub, dzieci, rodzina... nie potrafię powiedzieć co będzie ze mną za rok czy pięć. Nie wiem czego chcę od życia a szczytem mojej odpowiedzialności jest posiadanie psa... Zastanawiam się, co jest ze mną nie tak. Za moment trzydziecha a ja dalej czuję się jak gdybym miała 15 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oj kochaniutka
nie ty jedna tak masz, ale przynajmniej ty zdajesz sobie z tego sprawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie-kobieta29
Ja mam tak samo, mam 29 lat i boje sie zamieszkac z facetem-denerwuje mnie brak prywatnosci. Perspektywa zalozenia rodziny mnie przeraza a dzieci na ulicy nie wywoluja u mnie zadnych emocji:( Obserwuje moje kolezanki,takie powazne, studia podyplomowe, urzadzanie mieszkania, wspolne kredyty. Wydaja mi sie byc bardzo powazne, stateczne.. A ja wole szal zakupow podczas wyprzedazy w Londynie, intensywne maratony kinowe polaczone z super zabawa niz ukladanie sobie zycia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak to co
Chciałbym się tak czuć,tak jakbym miał 15lat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niedorosła27
To nawet nie to że jakoś bardzo się boję tej "dorosłości", ale czuję jakbym jej wcale nie potrzebowała. Lubię wyjść do kina, iść na drinka z przyjaciółmi, poczytać książkę w wannie... kocham swojego mężczyznę, ale jakoś nie widzę się w roli mamusi gotującej obiadki... Czasem myślę o dziecku i... po owulacji szybko instynkty mi mijają :) Nigdy nie miałam styczności z dziećmi, nie zachwycam się, że piękne i słodkie... już bardziej rozczulają mnie zwierzaki. Nie potrafie wyświetlić sobie filmu JA i MOJA dajmy na to !)-letnia córka... dzieci mnie przerażają w jakiś sposób. Tak samo słowo MĄŻ. Za dużo rozwodów i zdrad w życiu widziałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niedorosła27
Przywykłam do brania odpowiedzialności jedynie za siebie - nie wiem jak miałabym być odpowiedzialna jeszcze za kogoś. Za mężczyznę "na stałe", za dziecko... Teraz wiem, że jeśli ktoś mnie zrani - mówię "cześć" i zamykam za sobą drzwi... a DOROŚLI ludzie, tak robić nie powinni. Powinni budować, naprawiać, starać się... ja tego nie muszę i chyba nie potrafię. Wiem, że przez to, co przeszłam w swoim życiu mam trochę spapraną psychike, ale nie myslałam, że to aż tak odbije się na całym moim życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×