Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie zapomne cie tato

Smierc ukochanego TATUSIA

Polecane posty

Gość nie zapomne cie tato

Prawie 3 miesiace temu odszedl moj ukochany tata ( lat 59 - zmarl na wylew , nagle w ciagu 3 dni) Moja mam byla bardzo ale to bardzo uczuciowa zwiazana z tata - wzor malzenstwa - jak to mowia - i o nia sie rozbiega - nie wiem jak jej pomoc. Jest zalamana. Z dnia na dzien nie jest lepiej - tylko gorzej - czas nie leczy ran w jej przypadku - jest tylko gorzej . Ona chce ciagle byc sama - jak mowi - chce ryczec - potrafi nie jesc- jest zmeczona zyciem - bo nie ma oparcia w tacie - jak to ujmuje - staramy sie z siostrami ( jest nas 3) jak mozemy - nawet na 1 dzien nie zostawiac jej samej - jedna sie przeprowadzila do niej - ale to znikome skutki daje - moja mam zachowuje sie jakby chciala dolaczyc do taty - POMOCY - nie wiem juz jak robic - wszeslki formy pomocy - odrzuca ( nie chce na urlop, nie chce pomocy bo nie jest babcia ( 57 lat) nic nie chce - tylko do taty...... juz mi sie plakc chce - od 3 miechow nie OPUSCILA Cmentarza aniu razu - JAK JEJ POMOC ????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z ...............
niech Twoja mama idzie do poradni psychologicznej po poradę (nie zrozum mnie źle - nie uważam, że ona jest chora psychicznie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wartburga
A mama ma pracę? Myślę, że musicie jej dac tyle czasu, ile jej potrzeba, zmarłego trzeba tyle opłakac, ile sie potrzebuje. Dobrze, ze jestescie przy niej, ale wiele zrobic nie mozecie, ona to musi sama rozpracować i ułożyć sobie wszystko na nowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia7741
sama nie da rade duzo osob chodzi do psyhiatry wiem sama chodze to nie wstyd lekarz jak kazdy inny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wartburga
A do psychologa to swoją droga można pójść, nie zaszkodzi, a moze pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janina kurdelska
żałoba ma kilka faz, to minie, nie trzeba zaraz po lekarzach chodzić, bądźcie z nią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoja mama nie jest ani chora psychicznie ani depresja ani nic nie umie sobie sama poradzic z ta strata i dobrze ze chcecie z nia byc ja jak mysle o tym ze moj facet mialby teraz np umrzec, to ja sama nie chcialabym zyc, a ja jestem z nim 2 lata, a ile lat byli Twoi rodzice Twoja mama po prostu potrzebuje czasu, moze potrzeba jej sie wyplakac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afaleena
jaki lekarz ? chora nie zaakceptuje tego że jest chora weźcie z głupimi pomysłami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..NATALA..
W tym przypadku ,tylko specjalista może pomóc. Zal mi Twojej mamy. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afaleena
ale musi ktos przy niej być, żeby nie pogrążała się , bo wydaje mi sie że sie pogrąża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to badzcie po prostu przy niej, pilnujcie zeby sobie nic nie zrobila ale do cholery moze ich mama potrzebuje czasu zeby dojsc do siebie po tej calej sytuacji a wy juz z lekarzami wyskakujecie:o co by lekarz pomogl? myslicie ze taka osoba chcialaby nawet sluchac pierdzielenia lekarza specjalisty? dajcie czas takiej osobie, sama na pewno dojdzie do takiego momentu ze stwierdzi ze moze normalnie zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zapomne cie tato
moja mama byla u psychola - on jej niby powiedzial ze jestesmy nadopiekuncze i mamy jej dac spokoj -ale jak dac spokoj matce ktora traci sens zycia i ciagle placze ? u psychiatry byla , chcial jej dac leki - nieuzalezniajce - bardzo slabe - ale nie chcila a- moja mama bardzo boi sie brania lekow , ze wzgledu na zdrowie ( ma chora watrobe) i wogole nie chce sie uzalezniac - jak mowi chce przezyc zalobe o zdrowym umysle. Bierze tylko leki ziolowe ,jakis nervosom i melise nic wicej , martwie sie , bo ciagle jak do niej dzownie placze, ze nie radzi sobie , na nic ni ma ochoty, nawet na zycie ... pracuje ... mowi ze cierpi na brak odpoczynku - mowi zeby zasnela i nie obudzila sie - plakac mi sie chce - to moja mama! my zawsze bylismy zwiazani uczuciowo silnie z rodzicami - a teraz taka tragedia ;( niby ma kontak ze swiatem , ale robi dobra mine do zlej gry .. ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zapomne cie tato
bardzo was wszystkich przepraszam za bledy - pisze pod wplywem emocji jakie tata u mnie wywoluje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zapomne cie tato
Moj TATUS byl wspanialym czlowiekiem - kochanym - dla wszytkich- miał tyle w sobie milosci - ja tez nie moge sobie poradzic placze , ale stram sie trzymac "twarz" przed mama .. ona ucierpnila najbardziej.. boze .... to jest okropne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glista_ludzka
idz wyruchaj patafiana , przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wartburga
Moi rodzice po stracie kota dochodzili do siebie przez miesiąc do jakiego takiego stanu, a kot był u nich 2 lata. Jak oni ze sobą spędzili taka kupę czasu, to 3 miesiace to jest nic. Wy na pewno też cierpicie, ale macie swoje zycie, wróciłyscie do swoich domów i nie musicie na co dzień oglądać tych wszystkich rzeczy, z których każda przypomina o zmarłym. A ona siada na sofie i zaraz jej sie rpzypomina, że ojciec siadał tu a nie tam. Włącza telewizor i przypomina sobie, jak go razem kupili. Gotuje zurek i przypomina jej sie, że to jego ulubiona zupa. Pierze firanki i przypomina sobie, że akurat tych bardzo nie lubił. Nad tym się nie da tak szybko prejść do porządku dziennego. Nie ponaglajcie jej, bądźcie przy niej, ale nie bądźcie natrętne. Ona potrzebuje czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jest PO
nie ma pomocy dla ludzi potrzebujacych - cala PO - uciekaj za matka z narodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z ...............
glista_ludzka, nie bądź chamska/chamski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zapomne cie tato
wartburga- chociaz twoj wypowiedz tyczyla sie kota -masz w spelni racje - jak pomoc mojej mamie skoro mieszka w mieszkaniu w ktorym przeyla 30 lat wspaniale z moim ojcem ????????????? ulubiony program , danie, herbatka , a nawet kubek -przyprawiaja ja o histerie - chociaz stara sie ( jest wierzaca) spi z zdjeciem mojego taty , tak mi jej zal - jak jej ulzyc..... boze dopomoz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zapomne cie tato
"najgorsze" sa dzieci wg mojej mamy - 3-5 lat -one czekaja na dziadziusia jak by pojechal w delegacje. One ciagle czekaja ... opowiadaja ,mowia co im przyniesie w prezencie ( najstarszy) , mala chwali sie ze jest ksiezniczka ( 3 lata ) i usnie tylko z dziadziusiem co ja w reke calowal .... dziadzius byl dla niej wyjatkowy - placze mi czasem ( bo to moja mala i mam z nia do czyniania ) Tesknia, czasem placza, a ja czasami z nimi ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hans van burner
mam ten sam problem , tylko z ojcem up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość viniani
zal mi twojej mamy , szczere kondolencje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moderatoring
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×