Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Motylek2223

Moje żale

Polecane posty

Od dziecka pamiętam jak rodzice mnie krytykowali, mówili, że nic nie umiem, do niczego się nie nadaje itp. przez to byłam od małego b.nieśmiała, nie umiałam sobie radzić w szkole i prawie nie miałam przyjaciół. W gimnazjum traktowali mnie jak śmiecia, czułam, że nikt mnie nie lubi. Do niczego nie dążyłam, uczyłam się byle jak bo po co jak i tak niczego w życiu nie osiągnę?! Dopiero w liceum poczułam, że się do czegoś jednak nadaję, miałam koleżanki, lepiej szła mi nauka- nawet pani od języka obcego zaczęła chwalić moje zdolności;) Poznałam fajnego chłopaka i się zakochałam;) Wtedy doszło mi jeszcze jedno przezwisko u rodziców- dziwka..a raczej ojciec mnie tak poniżał bo kiedyś zobaczył jak szłam z chłopakiem objęta. Za wszystkie moje niepowodzenia i nieumiejętność radzenia sobie z problemami obwiniam mojego ojca! Mam do niego cholerny żal! I uważam, że razem z matką zniszczyli mi życie. Z chłopakiem przestało mi się układać..po czasie myślę, że to z mojej winy. Za bardzo chciałam mieć go dla siebie, za bardzo kontrolowałam ale tak bardzo chciałam czuć się kochana :( Wyprowadziłam się z domu kiedy tylko nadarzyła się okazja. W sumie to można powiedzieć, że uciekłam stamtąd żeby odizolować się od osób, które niszczyły mnie od środka. Zamieszkałam z chłopakiem i wcale nie czułam się szczęśliwa bo zaczynam mnie olewać, nie liczył się z moim zdaniem itp.Pewnie dlatego, że wiedział, że do rodziców nie wrócę i zawsze mu będę wszystko wybaczać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz mam 23 lata, mój chłopak został moim mężem...po kilku latach nawet się dogadujemy, choć czasem mam wrażenie, że jestem z nim tylko dlatego, że nie chciałam mieszkać z rodzicami i tak się ułożyło. Mamy dziecko..urodzone dużo przed terminem bo bardzo chorowałam w ciąży. Teraz podejrzewają u mnie raka szyjki macicy a moi rodzice nadal zatruwają mi życie;/ Jak się od nich odizolować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ucięło mi kawałek tekstu.. Nie zrzucam winy na nikogo prócz moich rodziców. Ciągle się mnie czepiają, pożyczają pieniądze a później nie oddają itp..a ja i tak zawsze jestem ta najgorsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolinaaaaaaaaaaaaaaaa
na raka sz. macicy umiera 90 % chorych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko jak ja Cię rozumiem ... :( też mam żal do swoich właściwie to zawsze im się przypomina jak chcą pozyczyć kasę . Tak to jest jak sie ma toksycznych rodziców. Ale na pewno się jakoś ułoży 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akukuracza
Może nie będzie tak źle jak to opisujesz. Zacznij się leczyć i myśl pozytywnie, chociaz w minimalnym stopniu. Jesteś młoda i masz szanse pokonać raka, a nawet zmienić kiedyś męża na inny model. Z rodzicami utrzymuj minimalny kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niee no taa
wiem co czujesz i bardzo ci współczuję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..NATALA..
Ale masz pecha.Bardzo Ci współczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A wiecie co jest najgorsze? Matka mojego ojca też o wszystko mnie obwinia! Mówi, że nie mam prawa żądać od ojca oddania mi 500zł moich pieniędzy, nawet jeśli teraz ledwo wiążę koniec z końcem bo to oni mnie wychowali itp. Wmawia mi, że mąż mnie zdradza.. z resztą mojej kuzynce, która teraz jest w ciąży też to mówi;/ Rodzinka marzenie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak rodzice oddadzą mi te pieniądze to zamierzam zerwać z nimi wszelki kontakt bo mam już dość. Ja teraz nie pracuję, mąż zaczął bardzo mało zarabiać i czasem nie stać nas na leki dla syna a moi rodzice wolą wydawać kasę na fajki i kawę;/ My sobie wszystkiego odmawiamy i potrafimy wyżyć za 400zł miesięcznie a oni maja na fajki...ale na długi nie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×